Myśleniczanie zorientowani na aktywność i ruch na świeżym powietrzu. V Myślenicki Orienteering za nami

Katarzyna Hołuj
Katarzyna Hołuj
V Myślenicki Orienteering
V Myślenicki Orienteering Katarzyna Hołuj
Orienteering to aktywność dostępna niemal dla każdego. Jak przekonują założyciele myślenickiego Stowarzyszenia Rozwoju Orienteeringu wystarczą chęci, żeby z mapą wyruszyć w teren. Takich chętnych do udziału w V Myślenickim Orienteeringu, który odbył się w niedzielę (4 grudnia) zgłosiło się prawie stu. Pierwsi wyruszyli z myślenickiego rynku wczesnym przedpołudniem.

Podobne marsze na orientację w Myślenicach organizowane są od 2020. W tym roku ten grudniowy jest drugim (pierwszy odbył się na Walentynki).

Liczba uczestników z każdym kolejnym wydarzeniem rośnie. Do udziału w dzisiejszym zgłosiły się 92 osoby – mówiła nam na starcie Katarzyna Urbaniak ze Stowarzyszenia Rozwoju Orienteeringu.

Zapisać można się było wcześniej, ale można było również „z marszu” przychodząc w niedzielę na rynek.
Organizatorzy przygotowali dla chętnych kilka tras o różnym stopniu trudności. Tak, aby coś dla siebie znaleźli zarówno debiutanci orienteeringu, ale też tacy, którzy spróbowali już swoich sił w marszach oraz tzw. wyjadacze szukających większych wyzwań.
Zwłaszcza na trasie o średnim stopniu trudności przekrój uczestników jest bardzo duży, przychodzą rodziny z dziećmi, ci, którzy już startowali wcześniej i czują się pewniej, młodzież szkolna oraz seniorzy.
Każdy dostał mapę z zaznaczonymi na niej puntami kontrolnymi, które należało odnaleźć.

Trasy są do przejścia spacerem. Nie liczy się kto trasę przebędzie pierwszy, wszyscy mają ten sam limit czasu. Liczy się natomiast poprawność i zebranie właściwych punktów zaznaczonych na mapie, a nie któregoś z punktów "zmyłkowych" które również rozstawiliśmy - mówi Katarzyna Urbaniak.

- U nas punkty są zawsze miejscem charakterystycznym w terenie, może to być pomnik, ale może to też być charakterystyczne drzewo, koniec żywopłotu, róg płotu, skrzyżowanie ścieżek itd.

Niedzielny orienteering był wzbogacony element gry terenowej, bo pojawiły się pytania o myślenickie zabytki, m.in. o Tereskę, o Urząd Miasta i Gminy, o kościół.

Towarzyszył mu kiermasz innego myślenickiego stowarzyszenia - Przytul Sierściucha. Wolontariusze oferowali przetwory i rękodzieło i zbierali w ten sposób fundusze na opiekę nad psami i kotami będącymi pod opieką stowarzyszenia.

Najpiękniejsze jarmarki świąteczne w Polsce

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie