Myślenie pozytywne

Redakcja
- Przegraliśmy pierwszy z dwóch najważniejszych meczów tej części sezonu - z Pogonią, tym bardziej nie możemy sobie pozwolić na porażkę z Żeljeżnicarem. Kibice przez dwa lata czekali na nasze występy w europejskich pucharach, musimy więc awansować do następnej rundy - powiedział wczoraj trener Orest Lenczyk. - Reprezentujemy kraj, zawodnicy mają szanse pokazać się na międzynarodowej arenie.

W czwartek rewanż piłkarzy Wisły z Żeljeznicarem Sarajewo w Pucharze UEFA

 Na wczorajszym, popołudniowym treningu piłkarze Wisły poruszali się żwawiej niż w sobotę. Zajęcia rozpoczęły się o 16.30, ale powietrze nie było tak ciężkie. Krakowianie muszą się jednak liczyć z tym, że czwartkowy mecz Pucharu UEFA z Żeljeznicarem Sarajewo rozegrają w podobnych warunkach, jak ostatnie spotkanie pierwszoligowe z Pogonią. Pora rozpoczęcia tej potyczki - godz. 17.05 - z uwagi na upały nie jest najszczęśliwsza, niestety, innego wyjścia nie było. Stadion nie ma sztucznego światła.
 Z powodu czerwonej kartki otrzymanej w Sarajewie, nie będzie mógł wystąpić Radosław Kałużny. Wczoraj nie ćwiczył z kolegami, korzystał z zabiegów krioterapii.
 - Nie ma Radka, jest wyzwanie dla innych zawodników grających na tej pozycji - określił sytuację kadrową trener Lenczyk.
 Wczoraj trenowali wszyscy pozostali piłkarze "Białej gwiazdy", także Arkadiusz Głowacki, który przyjechał w piątek z Bukaresztu z meczu "młodzieżówek" Rumunia - Polska z rozległymi otarciami i Grzegorz Pater, z mocno słuczoną ręką (dr Emil Staszków wykluczył, na szczęście, pęknięcie lub złamanie kości).
 Głowacki przyznał wczoraj, że wcześniej celowo ukrywał swoje kłopoty, ponieważ miał nadzieję, że znajdzie się w podstawowym składzie na spotkanie z Pogonią. Po konsultacji z lekarzem i trenerem zapadła decyzja, że zostanie na ławce rezerwowych.
 - Teraz czuję się już na tyle dobrze, że chciałbym zagrać z Żeljeznicarem - wyjawił nam.
 Z coraz większym optymizmem patrzą szkoleniowcy Wisły na poczynania Nigeryjczyka Sundaya. W poniedziałkowe przedpołudnie ćwiczył również Bogdan Zając. Ale dopiero konsultacja u dr. Fassa w niemieckim Fryburgu (na początku września) może przesądzić o jego powrocie na ligowe boiska.
 Dziś, z uwagi na pogodę, wiślacy trenować będą tylko raz. Jutro - w przeddzień meczu - rozpoczną zajęcia już o godzinie 15. Na 17 boisko zarezerwowali goście z Bośni i Hercegowiny. Regulamin UEFA daje im taki przywilej - oswojenia się z murawą w porze meczu.

(SAS)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie