Na antyłupkową histerię Kreml dał 82 miliony euro. Mamy się śmiertelnie bać elektrowni jądrowych

Liliana Sonik
Udostępnij:
Kiedy Rosjanie ostrzeliwują okolice ukraińskich reaktorów, to celem nie są reaktory, tylko opinia publiczna Zachodu: mamy się śmiertelnie bać elektrowni jądrowych. Aby bez końca kupować paliwa z Rosji.

Bruksela locuta causa finita: już za 12 lat nie będziemy mogli kupić samochodu spalinowego. Tylko elektryki. Mnie to nie bulwersuje. Przecież minęło zaledwie 15 lat od powstania iPhona, czyli pierwszego smartfona, a teraz na wszystkich kontynentach miliardy ludzi smartfonami płacą, rezerwują hotele, przesyłają zdjęcia czy szukają trasy dojazdu. Dokonała się błyskawiczna rewolucja. Z autami elektrycznymi będzie podobnie – po prostu się zbanalizują. Polepszy się jakość powietrza, a zmniejszy zależność od ropy naftowej.

Jest tylko mała zagwozdka: skąd brać elektryczność? Gospodarka jest dziś energochłonna. Np. z internetu korzysta 5 miliardów ludzi. Tylko to pochłania prawie 1/6 globalnego zużycia prądu. Każdy wysłany e-mail, każdy post na Facebooku, każde użycie wyszukiwarki, każda gra korzystająca z internetu zużywa energię. Chodzi o prąd, którym zasilamy nasze urządzenia ale przede wszystkim o energię potrzebną gigantycznym serwerom oferującym te usługi. Mało o tym się mówi. Przerażeni zmianami klimatycznymi młodzi ludzie często nie wiedzą, że korzystając z sieci walnie przyczyniają się do wzrostu zużycia energii. A popularne bitcoiny – czyli jedna tylko sieć kryptowaluty pożera więcej prądu niż cała Argentyna.

Dziś każda dziedzina życia jest uzależniona od energii: od domowej kuchenki, po rolnictwo, od przemysłu, po szpitalnictwo i edukację. Od zawsze wspieram zielone energie, nie można jednak być ślepym. Choćbyśmy na głowie stanęli, przy obecnych technologiach zielone energie nie dostarczą nam całości potrzebnego prądu. Wiele musi się zmienić, jeśli mamy nie utracić komfortu życia i konkurencyjności gospodarki, a co za tym idzie dochodów i miejsc pracy. Potrzebne są inwestycje w badania, które przyniosą wzrost efektywności i trwałości zielonych energii. Musimy też docenić oszczędzanie prądu - Niemcy inaugurują ogromną kampanię informacyjną na ten temat. Jednak najważniejsze jest uruchomienie nowej produkcji.

Ciekawe, czy wrócimy do gazu łupkowego. 10 lat temu Amerykanie przewidywali, że Polska „będzie największym producentem gazu łupkowego w Europie" i osiągnie „pełną energetyczną samowystarczalność". Nic takiego się nie stało. Zastopowano poszukiwania głównie z powodu antyłupkowej histerii rozpętanej w Europie przez organizacje ekologiczne – jak dziś wiemy –dotowane w tym celu przez Kreml sumą 82 milionów euro. „Zieloni z Zachodu brali pieniądze ze Wschodu, a potem buszowali w Polsce. Razem z nimi działał szereg lokalnych polskich stowarzyszeń na poziomie gmin… Te grupy nie miały stron internetowych, nie składały żadnych sprawozdań z działalności, nie mówiąc o ujawnianiu

źródeł finansowania.” – mówi prof. Piotr Stankiewicz w artykule „Kto zdjął nogę z gazu”. Tekst Piotra Głuchowski powinien dać do myślenia, a czyta się jak dreszczowiec.

Fiona Hill (b. dyrektor ds. Europy i Rosji w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego USA) powiedziała Die Welt: „W roku 2011 Władimir Putin mówił mi, że wydobycie gazu łupkowego w Europie zagraża rosyjskim interesom. Uderzyło mnie, jak wielką wagę przywiązywał do tego tematu"… No i nie mamy gazu z łupków.

Czy będziemy mieli elektrownie atomowe? Decyzje wloką się od dekad. Niewiele brakowało żeby Unia sparaliżowała energetykę jądrową w Europie. Jeśli perspektywa gazu łupkowego tak Putina niepokoiła, wyobrażam sobie jak potężne działania Kreml uruchomił przeciw elektrowniom atomowym. William Nordhaus, który 4 lata temu dostał Nobla za prace nad wpływem klimatu na gospodarkę, twierdzi, że elektrownie jądrowe są 20 krotnie bezpieczniejsze od paliw kopalnych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Liga Mistrzyń nie dla łodzianek

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie