Na huculskim grzbiecie...

Redakcja
Bohaterami były, rzecz jasna, konie. Impreza gładyszowska jest już stałym akcentem w kalendarium kulturalnym Beskidu Niskiego. Podstawowym celem dni była promocja koni rasy huculskiej i możliwości ich wykorzystania dla ożywienia gospodarki wiejskiej w czasach trudnej transformacji. "Hucuły" są efektem wiekowej działalności hodowlanej narodów zamieszkujących Karpaty i obecnie postrzegane są jako jeden z głównych czynników integrujących Beskid Niski i ziemię gorlicką.

W Gładyszowie

 Kilka tysięcy osób w miniony weekend odwiedziło Stadninę Koni Huculskich w Gładyszowie. VI Dni Huculskie zainagurowało błogosławieństwo kapłanów trzech wyznań: katolickiego, prawosławnego i greckokatolickiego oraz otwarcie wystawy prac laureatów Ogólnopolskiego Konkursu Plastycznego "Góry, konie i my".
 Goście i hodowcy (m.in. z Austrii, Czech, Słowacji, Rumunii, Ukrainy i Węgier), którzy przyjechali do Gładyszowa, mogli zapoznać się z walorami użytkowymi koni huculskich, zarówno podczas różnych zawodów, jak i pokazów prowadzonych przez Władysława Mroza z Nowego Sącza. Na ścieżce huculskiej doskonale radziły sobie zwierzęta z gospodarstwa Stanisława Pasonia z Izb, szczególnie karogniady Kruk. W zawodach w powożeniu - na najeżonej przeszkodami i stromiznami trasie, w wyznaczonym limicie czasu - triumfowali furmani z Podhala: Jan Galica z Poronina i Jan Ściłowicz z Ludźmierza. Galica przywiózł dwóch synów Jędrka i Józka: - Niech się zaprawiają przed ski-skiryngiem na śniegu w Bukowinie, żeby tremy nie mieli...
 Organizatorom udało się przekonać do "hucułów" dorosłych i dzieci. Oto powstają podwaliny pod budowę Ośrodka Hipoterapeutycznego. Każdy mógł dotknąć "hucuła" i pojeździć na jego grzbiecie. W Gładyszowie można przez okrągły rok konie wypożyczać na godziny i także na kilka dni. Prowadzący rajdy górskie instruktor opiekuje się końmi i ludźmi, nie wszyscy bowiem przywykli do kilkugodzinnych wędrówek w siodle. Można skorzystać ze szkółki jeździeckiej na placu (10-12 godzin ćwiczeń podstawowych) lub z dalszych wypadów w rejon Tylicza i Wapiennego. Trasy prowadzą szlakami Bitwy Gorlickiej (znajduje się tu wiele cmentarzy z I wojny światowej) lub szlakiem cerkiewek.

Tekst i fot. (LEŚ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie