Na przekór kłopotom

Redakcja
Victoria Witowice Dolne

Victoria Witowice Dolne

Victoria Witowice Dolne

Krzysztof Orzeł, piłkarz ZUMD Sarata Victorii, który w meczu z Unią Tarnów usunięty został z boiska, nie zasłużył na taki wymiar kary. Tak przynajmniej utrzymuje Ryszard Piwowar, menedżer czwartoligowej ekipy z Witowic Dolnych.

- Krzysiek został sprowokowany przez piłkarza gospodarzy - zapewnia Piwowar. - Zawodnicy skoczyli do siebie jak koguty, tarnowianin krzyknął i przewrócił się. Sędzia z Oświęcimia dał się na ten cyrk nabrać, choć Orzeł nawet nie dotknął rywala. Pokazał mu czerwona kartkę, uzasadniając ją uderzeniem głową przeciwnika. Całą sytuację dokładnie opisaliśmy w sprawozdaniu skierowanym do Małopolskiego ZPN i liczymy na obiektywizm ludzi, którzy orzekać będą o odsunięciu naszego zawodnika od kolejnych spotkań.

Mimo niesławnej wpadki w niedawnym meczu z Okocimskim w Brzesku, zarówno menedżer Victorii, jak i nie szczędzący dla klubu sił i środków prezes Edward Oleksy, zadowoleni są z dotychczasowej postawy drużyny znad Jeziora Rożnowskiego. Piwowar powiada nawet, że przed rozgrywkami nie liczył na 21-punktowy dorobek.

- Pamiętać należy, że do zmagań przystąpiliśmy bez pauzującego w pierwszych meczach Grześka Świerada, że po operacji jest inny nasz napastnik Rafał Augustyn, że kontuzję leczy Tomek Marzec, a kończący służbę wojskową Marcin Orzechowski grywa od przypadku do przypadku - kontynuuje działacz Victorii. - Na dodatek przeciwko Okocimskiemu nie mógł wystąpić podstawowy bramkarz Marek Pulit. Jakby na przekór tym kłopotom kadrowym, chłopcy udowadniają, że dzięki ambicji i zaangażowaniu w boiskowe wydarzenia, wiele można zdziałać.

W nawiązaniu do uszkodzonego kolana Augustyna, menedżer informuje, ze rodzice piłkarza za zabieg przeprowadzony w klinice w Żorach, zapłacić musieli 4.300 zł. Klub jednak czyni wszystko, by w całości zwrócić im tę kwotę.

- Jeśli w dwóch spotkaniach, które pozostały do zakończenia jesiennej rundy rozgrywek uda nam się zdobyć 3 punkty, satysfakcja nasza będzie pełna. Wciąż, na każdym kroku powtarzam, że jesteśmy przecież klubem w pełni amatorskim, istniejącym dzięki entuzjazmowi i społecznej pasji kilku osób. Od dłuższego czasu nieprzerwanie występujemy w IV lidze, co i tak jest dla nas wielkim osiągnięciem - kończy Ryszard Piwowar.

(dw)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie