Na terenie byłego KL Płaszów budowlańcy wykopali kości

Piotr Drabik
Piotr Drabik
Kilka dni temu w tym miejscu prowadzono wykopy budowlane. Po znalezieniu kości teren odgrodziła policja
Kilka dni temu w tym miejscu prowadzono wykopy budowlane. Po znalezieniu kości teren odgrodziła policja Fot. Michał Gąciarz
Udostępnij:
Kraków. Prace najprawdopodobniej prowadzone były bez pozwolenia. Żydzi są oburzeni. Śledztwo prowadzi policja.

Na terenie byłego obozu koncentracyjnego w Płaszowie kolejny raz znaleziono ludzkie kości. Tym razem stało się to przy ul. Abrahama, w sąsiedztwie zabytkowego domu pogrzebowego, tzw. Szarego Domu.

- Nasi funkcjonariusze zabezpieczyli kilkanaście kości, które zostały przekazane do Instytutu Ekspertyz Sądowych - informuje Anna Zbroja z małopolskiej policji. Wśród nich miały być m.in. charakterystyczne kości piszczelowe. Śledczy wstępnie wykluczyli celowe zbezczeszczenie zwłok.

Wykopy na cmentarzu

Wszystko wskazuje na to, że szczątki zostały wykopane przez pracowników ekipy budowlanej. Z relacji okolicznych mieszkańców wynika, że działali oni w pośpiechu, a ich celem było dokopanie się do gazociągu ułożonego w tym miejscu jeszcze w poprzednim stuleciu. Teraz teren jest odgrodzony taśmami policyjnymi, a w weekend na miejscu pracował również prokurator.

O wykopach nic nie wiedział właściciel terenu, czyli Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie. - Praktycznie cały były obóz Płaszów to cmentarz. Poza tym ten obszar wpisany jest do rejestru zabytków - nie kryje oburzenia działaniami budowlańców przewodniczący gminy Tadeusz Jakubowicz. Jego zdaniem uzyskanie zgody na takie prace byłoby praktycznie niemożliwe. Przewodniczący gminy żydowskiej zapowiada, że jak najszybciej sprawę nielegalnych prac budowlanych przy ul. Abrahama zgłosi do prokuratury.

- Skontaktowaliśmy się z firmą prowadzącą roboty. Jej pracownicy będą przesłuchiwani w najbliższych dniach - wyjaśnia Anna Zbroja.

To kolejny w tym roku przypadek takiego odkrycia na terenie byłego obozu Płaszów. W połowie stycznia podczas spaceru z właścicielem pies odkopał tutaj ludzką czaszkę. Szczątki trafiły do ekspertyz, mimo że od razu było wiadomo, że najpewniej pochodzą z czasów II wojny światowej. Jednak w przypadku kości znalezionych przy ul. Abrahama nie musi być podobnie.

- W tym miejscu znajdowały się m.in. dwa cmentarze żydowskie, założone jeszcze długo przed wojną - wyjaśnia Jarosław Żółciak, autor publikacji o obozie Płaszów. Także historyk podkreśla, że wszelkie prace budowlane na tym terenie powinny być prowadzone w obecności konserwatora zabytków czy archeologów. Ale ostatnie wykopy były prawdopodobnie pozbawione jakiegokolwiek nadzoru.

Zapomniana mogiła

Teren byłego obozu koncentracyjnego jest nieogrodzony. O tym, że w tym miejscu hitlerowcy w latach 1942-1945 osadzili i zabili tysiące krakowskich - i nie tylko - Żydów, przypomina zaledwie kilka tablic informacyjnych.

- Były KL Płaszów w zasadzie nie istnieje w świadomości mieszkańców miasta. Dlatego wybierają chętnie to miejsce na opalanie się i spacery z psami - nie ukrywa Paweł Kubisztal, przewodniczący stowarzyszenia Podgorze.pl.

Obecnie o porządkowanie terenu - w większości zielonego - dba tylko gmina żydowska i społecznicy.

Ma się to wkrótce zmienić, ponieważ swoją pomoc zaoferowała Służba Więzienna. Osadzeni już w poprzednich latach wykonywali drobne prace porządkowe na tym terenie.

Tymczasem opiekę nad obszarem 70 hektarów ma wkrótce przejąć Muzeum Historyczne Miasta Krakowa. Nieoficjalnie rozmowy w tej sprawie są w zaawansowanej fazie, a szczegóły zostaną ujawnione w najbliższym czasie.

Płaszów był najpierw obozem pracy, a później koncentracyjnym. Przewinęło się przez niego ok. 150 tys. więźniów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

k
kraku
Na terenach obozów i miejsc egzekucji nie powinno się nigdy nic kopać i budować pod groźbą więzienia a takie miejsca powinny być objęte ochroną i wszystkie możliwe spisane w jednym rejestrze i przypomniane mieszkańcom. A urzędnicy miejscy powinni odpowiadać prawnie za ochronę i badania tych terenów- miejsc okrutnych i ponurych wydarzeń
p
pipka
karać urzedasów i psg oni ciągną z tego ogromne zyski
P
Paweł
Durny parchu żydowski wracaj na pustynię do lepianki z kozich odchodów. Jeszcze zapłacicie nam za wszystko.
n
nik
...cała Ziemia jest wielkim cmentarzem jest tylko kwestią czasu jak bliskie są nam jedni w niej leżący ,a jak daleko w naszej pamięci inni pochowani przed wiekami czy zabici przed wiekami. Z całym szacunkiem dla zmarłych ,ale gdybyśmy mieli ogradzać każde miejsce pochówku to dla żywych by miejsca nie starczyło. Trzeba zachować jakiś rozsadek, a w wypadku obozów stworzyć zbiorowy grób ,który byłby uzupełniany nowymi znaleziskami ,które w sposób godny byłyby chowane.
G
Gość
Na wasz temat. A ty spierdzielaj na palme.
r
rong
Durny polak i w dodatku konski zwis.Ale to juz norma.kretynie.
P
Paweł
Mało mnie obchodzi, że żydzi są oburzeni. Nie dość, że utrzymujemy ich cmentarze i zabytki to mają jeszcze pretensje. Trzeba było dalej gnić na pustyni to nie byłoby teraz kości. Co z Polakami, których zamordowali żydzi? Czy jakiś żyd za to zapłacił?
e
emeryt 77 lat.
Ukarać deweloperów oraz urzedników którzy dopuscili do budowy.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie