Na tropie Vigelanda

Redakcja
"Na drogach duszy", od 6 października, Muzeum Narodowe











Konstanty Laszczka, Opuszczony
Wacław Szymanowski,  Improwizacja Mickiewicza

Fot. archiwum Muzeum Narodowego

To wystawa, która prezentuje grupę polskich rzeźbiarzy z przełomu XIX i XX wieku, choć to nie oni będą bohaterami pierwszego planu. Ich prace poprowadzą tu dialog z dziełami Gustava Vigelanda, jednego z najbardziej znanych artystów norweskich. Wystawa, którą w Muzeum Narodowym w Krakowie zobaczymy od 6 października, jest odświeżającym tropem, bowiem pokazuje prace Vigelanda w zupełnie nowym kontekście. Ma rzucić nowe światło na nieznane szerszej publiczności relacje między słynnym norweskim rzeźbiarzem a polskimi twórcami w początkach XX wieku.

Pomostem pomiędzy Vigelandem a Polską stał się Stanisław Przybyszewski (1868–1927), którego żoną była Norweżka Dagny Juel. Polski prozaik i eseista, jeden z ojców „Młodej Polski”, w ostatnich latach XIX wieku obracał się w kręgach słynnego berlińskiego towarzystwa artystycznego, skupionego wokół kawiarni Zum Schwarzen Ferkel, gdzie spotkał m.in. Edwarda Muncha i szwedzkiego dramaturga Augusta Strindberga. Mniej znanym elementem biografii jest przyjaźń Stanisława Przybyszewskiego i Gustava Vigelanda. A to właśnie ona sprawiała, że norweski artysta znał klimat Polski.

Przybyszewski był pierwszym krytykiem, który w europejskiej prasie publikował artykuły poświęcone norweskiemu rzeźbiarzowi i jego pracom, prezentował także prace Vigelanda w Polsce.

Na ekspozycji znajdzie się też jedyna w polskich zbiorach praca rzeźbiarska tego artysty – „Pocałunek” z 1897 r., podarowana Muzeum Narodowemu w Krakowie w 1920 r. przez Feliksa Jasieńskiego. Pozostałe 30 prac norweskiego artysty przyjedzie z Muzeum w Oslo. Vigelandowi w Muzeum Narodowym w Krakowie towarzyszyć będą rzeźby 11 polskich twórców, m.in. Xawerego Dunikowskiego czy Bolesława Biegasa.

Łukasz Gazur

Wideo

Dodaj ogłoszenie