Na Woli Duchackiej walczą o zieloną enklawę

Redakcja
- Ten teren to nasze zielone płuca. Nie mamy żadnego innego parku - mówi Feliks Woźniak, mieszkaniec Woli Duchackiej Wschód.

KONTROWERSJE. Ponad 200 osób podpisało się w proteście przeciwko budowie w dawnym parku podworskim przy ul. Estońskiej

Stary park podworski rozciągający się wzdłuż ulicy Estońskiej nadal zachował swój urok. Porasta go naturalny drzewostan: szpalery wiekowych dębów, skupiska rzadkiej olchy czarnej. Można natknąć się tu na różne gatunki zwierząt: dzięcioły, sowy, jeże, lisy, kuny.
W malowniczej scenerii rozciągają się trzy stawy, które powstały w połowie XV wieku. Są też tutaj dawne zabudowania dworskie pochodzące z XIX wieku.
Radni Dzielnicy XI (Podgórze Duchackie) walczą o zieloną enklawę razem z mieszkańcami. Już w 2006 roku inwestor starał się o wybudowanie w tym miejscu pięciu sześciokondygnacyjnych budynków wraz z siecią podziemnych garaży. Po protestach wydział architektury i urbanistyki ograniczył warunki do niskiej (wysokość: 11 m, szerokość: 21 m) zabudowy mieszkalnej z garażami podziemnymi, która może zająć do 13 procent terenu objętego wnioskiem. Mimo to mieszkańcy nadal mają wątpliwości:
- Jak wjedzie tutaj buldożer, to zniszczy wszystko. Zostanie tylko beton - dodaje Feliks Woźniak.
Największym problemem jest to, że dawny park nie ma jednego właściciela. Należy do gminy tylko w części, w której stoi Przedszkole Samorządowe nr 51. Pozostałe działki są własnością prywatną różnych osób. Porozdzielane płotami i drutami kolczastymi, są w większości bardzo zaniedbane. I jeszcze nie mają ochrony przed ewentualną zabudową.
- Dlatego chcemy, żeby powstał tutaj park miejski. Byłoby to tańsze i mniej pracochłonne zadanie niż budowanie nowego parku od podstaw. Mieszkańcy tego miejsca bardzo potrzebują - mówi Jarosław Kajdański, radny dzielnicy.
Radni Dzielnicy XI od maja 2008 roku interweniowali u wojewódzkiego konserwatora przyrody. Do tej pory nie uzyskali żadnej odpowiedzi pisemnej. 22 października na podstawie wizji lokalnej przyrodnicy ustalili jedynie, że warto powołać tutaj zespół przyrodniczo-krajobrazowy. Dlaczego do tej pory nie powstał?
- Popieramy ideę, ale nie leży to już w naszych kompetencjach. Od listopada działamy jako Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska - powiedział nam inspektor Tomasz Ciepły z dawnego Urzędu Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody.
Przyrodnicy nie zdążyli ochronić parku, ale za to inwestor zdążył uzyskać od nich zgodę na planowaną budowę. Dyrektor Bożena Kotońska nie znalazła, niestety, czasu, by wyjaśnić, dlaczego tak się stało. (pp)
Komentuje
Elżbieta Firlet, kustosz z Pracowni Dokumentacji Architektury i Zmian Urbanistycznych Krakowa Muzeum Historycznego:
- Na terenie parku podworskiego działało niegdyś centrum życia gospodarczego i kulturalnego tego obszaru. Tu mieścił się dwór, stąd wychodziły szlaki handlowe. Pozostała zielona przestrzeń, stawy i budynki historyczne, które określają tożsamość tego miejsca i jego mieszkańców. Jak postawimy tam nowe bloki, to już będzie koniec tej historii.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie