Nabici w zakrętkę

MARCIN WARSZAWSKI

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Krakowska Fundacja Bez Tajemnic zebrała w tym roku ponad 120 ton plastikowych zakrętek FOT. ARCHIWUM FUNDACJI BEZ TAJEMNIC

Krakowska Fundacja Bez Tajemnic zebrała w tym roku ponad 120 ton plastikowych zakrętek FOT. ARCHIWUM FUNDACJI BEZ TAJEMNIC

Jedną z pierwszych w Polsce akcji charytatywnych polegających na zbieraniu plastikowych zakrętek typu PET zapoczątkowali dwa lata temu studenci Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Akcja okazała się na tyle skuteczną formą pomocy, że jej organizatorzy założyli fundację, by móc koordynować zbiórkę w całym kraju.
Krakowska Fundacja Bez Tajemnic zebrała w tym roku ponad 120 ton plastikowych zakrętek FOT. ARCHIWUM FUNDACJI BEZ TAJEMNIC

Krakowska Fundacja Bez Tajemnic zebrała w tym roku ponad 120 ton plastikowych zakrętek FOT. ARCHIWUM FUNDACJI BEZ TAJEMNIC

Krakowska Fundacja Bez Tajemnic zebrała w tym roku ponad 120 ton plastikowych zakrętek FOT. ARCHIWUM FUNDACJI BEZ TAJEMNIC

KONTROWERSJE. Aż 6 milionów plastikowych zakrętek trzeba zebrać, by pomóc choremu dziecku i zakupić dla niego wózek inwalidzki. Zdarza się jednak, że na zbiórkach zarabiają oszuści.

 


- Obecnie współpracuje z nami ponad 80 koordynatorów i wolontariuszy w pięćdziesięciu miastach, a dochód z pozyskanego surowca wtórnego przekazywany jest w całości na zakup sprzętu rehabilitacyjnego - mówi Michał Żukrowski prezes zarządu Fundacji Bez Tajemnic, organizator akcji "Zakrętki.info - Pomagamy nie tylko przyrodzie". W tym roku fundacji udało się zebrać ponad 120 ton zakrętek.


W wielu miastach ludzie poszli śladem krakowskich studentów i zaczęli organizować podobne inicjatywy. Okazuje się jednak, że wśród nich są także fikcyjne akcje charytatywne.


- Zbiórki zakrętek zaczęły być wykorzystywane przez oszustów, którzy żerują na ludziach chcących pomóc i traktują tę sytuację jako pozyskanie darmowego surowca i możliwość wzbogacenia się - mówi Michał Żukrowski.


Pierwszy przypadek ujęcia "zakrętkowego" oszusta miał miejsce wiosną tego roku w Wielkopolsce. Mężczyzna wyłudził od osoby koordynującej charytatywną akcję zbierania plastikowych nakrętek 660 kg surowca. Policji udało się odzyskać zakrętki, a mężczyźnie za oszustwo grozi więzienie.


W Fundacji Bez Tajemnic przyznają, że wielokrotnie dostawali sygnały o fikcyjnych firmach, które odbierają zakrętki ze wskazanego adresu zarówno od szkół czy przedszkoli, jak i osób indywidualnych. Nie wiadomo na razie, ile szkół czy osób w regionie mogło zostać oszukanych.


Problem ujrzał światło dzienne, gdy kilka szkół skontaktowało się z Fundacją Bez Tajemnic, prosząc o wydanie pamiątkowego dyplomu za wzięcie udziału w akcji. - Trudno jest wskazać sprawcę, gdyż osoby, które przekazały nakrętki nie mają najprawdopodobniej żadnych informacji na temat rzekomych firm, którym przekazały zakrętki - zauważa Michał Żukrowski.


Zbieranie to żmudny i długi proces. Kilogram to od 400 do 450 zakrętek. Trafiają one później do firmy zajmującej się ich powtórnym przetworzeniem na specjalny granulat, z którego później robi się plastikowe wiadra, grabie ogrodowe czy łopaty do śniegu.


- Jeśli ktoś oferuje odebranie mniejszej ilości niż około 200 kg na odległość ponad 20 km, można mieć podejrzenia, że coś jest nie w porządku, gdyż takie działanie ze względu na koszty transportu jest nieopłacalne - ostrzega Michał Żukrowski.


Oszuści zgłaszają się nawet po bardzo niewielkie ilości surowca, gdyż mogą zarobić średnio złotówkę za kilogram zakrętek. Zanim oddamy zakrętki przedstawicielowi firmy, należy poprosić o wylegitymowanie się dokumentem. Warto również sprawdzić w statucie fundacji, jaka część kwoty ze sprzedaży zakrętek trafi do potrzebujących. Niektórzy organizatorzy zbiórek pobierają bowiem nawet kilkunastoprocentową prowizję.

POLICJA APELUJE




Pomagajmy rozsądnie


Choć policja w Małopolsce nie miała w ostatnim czasie zgłoszeń dotyczących wyłudzenia zakrętek, to jednak apeluje o rozwagę i czujność. - Gdy chcemy pomagać, warto pamiętać o zachowaniu ostrożności. Aby nasza pomoc rzeczywiście trafiała do tych, którzy jej potrzebują, dobrze jest sprawdzić, z kim mamy do czynienia. Zawsze można poprosić o dokument potwierdzający czy ktoś jest rzeczywiście przedstawicielem danej instytucji - mówi Katarzyna Padło z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Jeśli mamy wątpliwości, a podawane informacje są niespójne i jest podejrzenie, że możemy mieć do czynienia z oszustem, powinniśmy od razu zawiadomić policję.

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ja sama (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Często jest też tak jak nam się trafiło.Odbiorca który zawsze odbierał ale nie dotrzymywał terminów płatności został zastąpiony innym ale nadal próbował odbierać nasze nakrętki w punktach które...rozwiń całość

Często jest też tak jak nam się trafiło.Odbiorca który zawsze odbierał ale nie dotrzymywał terminów płatności został zastąpiony innym ale nadal próbował odbierać nasze nakrętki w punktach które znał.Nie wiedział,że my mieliśmy wszystko ustalone już z ludźmi i nikt mu nakrętek nie wydał za to zgłaszał nam takie próby.
Najlepiej kiedy odstawia się samemu bezpośrednio do osoby która zbiera.zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo