Nadchodzi epoka irracjonalizmu i manipulowania strachem

Liliana Sonik
Jestem starsza niż Hołd Pruski, niż „Wyznania” Augustyna i Gertruda Mieszkówna. Choć pierwsza polska pisarka zmarła w 1108 roku. Czy żartuję? Niezupełnie.

Nastaje nowa epoka, a ja zdecydowanie należę do poprzedniej. Tej nowej nie lubię i życzę jej wszystkiego najgorszego. Chciałabym żeby się wycofała w niebyt, zanim zafunduje nam panowanie irracjonalności, postprawdy, rozszalałych emocji, wszelkich psychofizycznych manipulacji i zniewolenia. W tę nową erę nie mam najmniejszego zamiaru się wpisywać.

Sygnały zmiany są coraz liczniejsze. Jeszcze wydają się z sobą nie powiązanie, więc niegroźne. Ale przecież kawałeczki puzla jakoś dziwnie do siebie pasują. Taki drobiazg: włączam radio i słyszę głos kobiecy, w którym brzmią panika i niewysłowiona rozpacz. Chryste, myślę, stało się potwornego. Nic z tych rzeczy: to tylko radiowa reklama, a kobietę do histerii doprowadziło poranne kasłanie dzieci (!) Od tysięcy lat dzieciom zdarza się kasłać, co nie jest fajne ale normalne. Nienormalna jest reakcja. Przykład wart uwagi, bo symptomatyczny. Spece od reklamy doskonale nas znają: wiedzą, że niewinny kaszel wywołuje u wielu matek panikę.

Panikę i rozpacz - na wielką skalę - wywołują zmiany klimatyczne. Jako jedna z pierwszych ostrzegałam, że klimat się ociepla i Polska powinna szybko zainteresować się tworzeniem technologii umożliwiających korzystanie z energii odnawialnych, co w naszych warunkach geograficznych nie będzie proste. Można było jednak dostrzec w tym szansę, bo 20 lat temu startowalibyśmy do wyścigu z tego samego poziomu, co wszyscy inni, czyli bardzo niskiego. Do dziś pamiętam szczery śmiech polityków i inżynierów, którzy nie widzieli powodu by sprawą się zainteresować. Wspominam o tym, żeby nie być posądzoną o klimatyczny negacjonizm. To jednak coś zupełnie innego, niż szalone wizje szwedzkiej nastolatki, których nie jestem w stanie zaakceptować.

Globalne przerażenie wywołano z drobną pomocą polityków i zainteresowanych inwestorów. Zewsząd teraz słychać głosy młodych przekonanych, że wkrótce pod wpływem zmian klimatycznych Ziemia zmieni się w rozżarzony kocioł, ludzie wyginą, a nieliczni ocaleni będą się zabijać o kroplę wody. Jednym słowem – nadchodzi koniec świata. Dziewczyny i chłopaki deklarują, że nie mogą mieć dzieci, bo nie chcą wydawać na świat istot z góry skazanych na męczarnie…

Słucham tego, czytam, oglądam i też zaczynam się bać. Boję się tego tsunami irracjonalizmu i fali nastrojów maniakalno-depresyjnych. Tymczasem jest milion sposobów na złagodzenie tempa ocieplenia oraz dwa razy więcej możliwości ‘urządzenia się’ ludzkości w nowych parametrach klimatycznych. Na pustyni Negew, gdzie w zasadzie nigdy deszcze nie pada, a słońce praży 360 dni w roku i setki lat temu wypaliło wegetację, Izraelczycy uprawiają teraz warzywa i… tulipany. A więc można? Oczywiście, że można; trzeba tylko chcieć. Zakasać rękawy i uruchomić kreatywność, zamiast jęczeć, wygrażać i przerażać.

Nowa epoka, która tak mi się nie podoba, nie miałaby żadnych szans, gdyby nie postępujący alians technologii, które są źródłem naszej wiedzy, postprawdy, finansów i pewnego typu polityki.

Przykładem może być fakt, że tuż przed ostatnimi wyborami w Rosji, najwięksi potentaci informacji - Apple, Google i Youtube – na żądanie Kremla usunęli ze swych serwisów aplikację z treściami publikowanymi przez opozycję, zwłaszcza stronników Nawalnego. Tak po prostu. Informacja ta mogła Państwa ominąć, bo nasze media zajmowały się w tym czasie zapasami w kisielu, czyli komentowaniem urodzin Roberta Mazurka.

PZPN ukarany za zachowanie kibiców!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie