Nagłe zastępstwo w filharmonii osią niezgody

Mateusz Borkowski
Gabriel Chmura i Patrycja Pieczara
Gabriel Chmura i Patrycja Pieczara fot. Anna Kaczmarz, archiwum
Udostępnij:
Muzyka. Ostatni w tym roku sobotni koncert abonamentowy w Filharmonii Krakowskiej (pod batutą Patrycji Pieczary) wzbudził kontrowersje. Dyrygentka w ostatniej chwili zastąpiła Maestro Gabriela Chmurę, który trafił do szpitala.

To, co wydarzyło się na koncercie, grupa muzyków, która pragnie pozostać anonimowa, nazywa skandalem. Muzycy twierdzą, że nie zostali poinformowani o zmianie dyrygenta i dopiero na estradzie skonfrontowali się z nowym prowadzącym. W efekcie w trakcie występu dyrygująca orkiestrą Patrycja Pieczara dwa razy przerywała Wariacje „Enigma” Edwarda Elgara.

Obecna na koncercie krytyczka muzyczna Anna Woźniakowska przyznaje, że młoda dyrygentka, która jest asystentką Gabriela Chmury w Teatrze Wielkim w Poznaniu, nie sprostała zleconemu jej zadaniu. Zabrakło jej doświadczenia, by bez próby poradzić sobie z repertuarem i orkiestrą.

Woźniakowska podkreśla jednak, iż mimo wpadki dobrze się stało, że koncert się odbył. Jej zdaniem, to lepsze wyjście, niż gdyby miała przeczytać na drzwiach kartkę informującą o odwołaniu występu. Dodaje też, że takie sytuacje się zdarzają. Ostatnio na premierze „Króla Rogera” w Operze Krakowskiej Łukasz Borowicz przerwał II akt, po tym, jak okazało się, że na scenę nie zdążył wejść Mariusz Kwiecień.

Zdaniem grupy muzyków Pieczara nie uniosła trudności zastępstwa, które w takiej sytuacji nie powinno być w ogóle zrealizowane. O zajściu wypowiadają się w kategoriach wstydu i upokorzenia. W poniedziałek część najbardziej dotkniętych muzyków wystosowała pismo do Urzędu Marszałkowskiego, wyrażające oburzenie i obwiniające za tę sytuację dyrektora naczelnego. Zebrano już około 50 podpisów.

Jak tłumaczy nam dyrektor naczelny instytucji Bogdan Tosza, o zasłabnięciu Gabriela Chmury dowiedział się w sobotę o godz. 15.10 (koncert rozpoczyna się o godz. 18). Chcąc ratować sytuację (to ostatni abonamentowy koncert w tym kwartale) poprosił Patrycję Pieczarę, by poprowadziła koncert. O zajściu poinformował również I koncertmistrza oraz inspektora orkiestry.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 90

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ewa
Oj Jurek jJurek
K
Kolega
Paweł nie tak to było
G
Gine
Józek nie pie...l
d
dr.no
Chyba zemdlal bo jak sobie wyobrazil ile zarabia a ile placi swoim pracownikom w operze poznanskiej to sie udlawil ze smiechu . Chmura zarabia setki tysiecy zlotych i to jest skandal to nieudolny drygent ktory patrzy przez pryzmat kasy a ludzi ma w d....
M
Meloman amator
Raz pewien reżyser, meloman dość stary
Już nie mógł korzystać ze swojej fujary.
Choć wydał jej z tysiąc zarządzen bez mała,
To ona złośliwa mu stawać nie chciała.
Do głowy więc przyszedł mu wspaniały koncept
I sprawił, że stanął mu nie raz, lecz dwa... koncert!
P
Przykrek.
Wciąż jeszcze nikt nie sprostował informacji odnośnie rzekomej asystentury Pani Patrycji Pieczary w TW w Poznaniu. Panie Redaktorze Mateuszu Borkowski, istnieje szansa na nieco większą rzetelność dziennikarską?
k
krop
No za kulisami. To nie chodzi o to, że ich słychać. Tylko o formę..., tzn. że dzieje się to centralnie na estradzie. Ci muzycy nawet nie schodzą z niej bezpośrednio przed koncertem, tylko pozostali muzycy to nich dochodzą i wtedy są oklaski dopiero.. To może w ogóle mamy bić brawo każdemu z wchodzących po kolei co kilka minut... W Operze krakowskiej słychać strojących się muzyków np. w toaletach dla publiczności. Tych dźwięków nie da się chyba tam uniknąć, ale dzieje się to jednak przy "zasłoniętej kurtynie"
k
kiss
Jasne. Filharmonia od 50 lat w budynku kurii siedzi i nic nie może zmienić bo to nie ich. Byłeś tam człowieku chociaż raz że takie głupoty tu wypisujesz? Jakby filharmonia wyglądała gdyby w niej nic totalnie nie robić. A komunikat to wytwór Toszy. Beznadziejny, puszczany gdy muzycy siedzą już na estradzie. Żenada i tyle
m
muzyk też
Idiota. Przepraszam, ale w sytuacji w której budynek nie należy do filharmonii wszelkie inwestycje, nawet takie - są bez sensu. Nic nie widzę nagannego w komunikacie, a używanie tego jako jakiegoś straszliwego argumentu przeciwko dyrektorowi jest głupkowate i dziecinne. I wbrew pozorom źle służy sprawie.
p
pulpitowy
Jasne, muzyk to jest kosmita, który nie potrzebuje jeść, nie musi płacić rachunków, nie ma rodziny i w ogóle nie żyje. Czasy kiedy to była w/g was pijana bohema się bezpowrotnie skończyły. Bo wymaga się profesjonalizmu, przygotowania i świeżości na scenie. Muzyk ma ćwiczyć, a do tego musi mieć spokojną głowę, że mu do pierwszego starczy. A tak biegają za każdym groszem i to niestety widać potem na scenie. Wystarczy porozmawiać z ludźmi z OAB i wszystko wiadomo.
m
muzzy
popieram.
k
krakowianin K.J.
Po1- dyrektor nie powinien dopuścić do tego zastępstwa bo nie wyćwiczony utwór to już klęska, a nie jest
prawdą że pijany skrzypek nie zagra Wieniawskiego ale może całością dyrygować- szkoda muzyków i widzów. To zdarzenie losowe i każdy winien to zrozumieć i uszanować. A że mało jest prób w sekcjach
i pracy własnej zespołu to sprawa nr.2. Po 3- kiedy wreszcie filharmonia będzie miała sale z XXI wieku, kuria już podnosi czynsz więc może zamknąć tę instytucje i za kilka lat powołać nową albo wszyscy po kolei - Do Roboty !
K
Kosmita
Polacy, Rodacy, Kochani Muzycy i Kochana Dyrekcjo i Redakcjo. MAKE PEACE & LOVE, NOT WAR! Dążcie do dialogu poprzez szacunek do drugiego człowieka, bo zgoda buduje a niezgoda rujnuje. Wesołych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia :)
A Panu Chmurze powrotu do zdrowia.
J
Już trzy lata temu..
forum.gazeta.pl/forum/w,61,139017682,139017682,Bogdan_Tosza_dyrektorem_Filharmonii_Krakowskiej.html?p=139069748
t
trener
No to faktycznie jest argument - jak w operze na okrągło to i w filharmonii musi być. A nie słyszeliśta chopie o zagłuszaczach fal radiowych? Co to w każdej pipidówie na zachodzie włączone są na sali podczas koncertu i spektaklu? Nie słyszeliśta bośta z Krakowa łba nie wystawili.
Jeden przycisk i problem znika.
Tu się ktoś pokusił o nagranie i walenie po uszach komunikatów po polsku i po angielsku, a dyrektorowi zabrakło języka w gębie, żeby o tej miłości do muzyki co to miała zastąpić brak muzyki w ogóle na koncercie z Pieczarą słowo po angielsku powiedzieć. Albo chociaż po rosyjsku - ten język na pewno dobrze zna.
Dodaj ogłoszenie