Nagroda przy wódce...

Paweł Stachnik
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, laureatka z 1937 r.
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, laureatka z 1937 r. Fot. archiwum
28 marca 1933. Ustanowiono nagrodę literacką miasta Krakowa. Stało się to w wyniku starań środowiska pisarskiego.

Od roku 1925 istniała w Polsce państwowa nagroda literacka, od roku 1927 zaś nagroda Warszawy i Łodzi, potem Poznania, a nawet Sosnowca. Krakowskie środowisko literackie występowało energicznie do władz miasta, by nagrodę taką ustanowić również w Krakowie. Nie spotkało się to jednak ze zrozumieniem włodarzy (prezydentem był wtedy Karol Rolle).

Jak pisał zaangażowany w te starania krytyk teatralny i prozaik Tadeusz Kudliński: „Uwagę rajców zaprzątały ważniejsze sprawy: rzeźni, tramwajów i kanalizacji. Wojowaliśmy więc równie uparcie jak daremnie.

W końcu duma nas uniosła, czy raczej poczucie wstydu i niemocy, tak że uchwaliliśmy w zarządzie Związku krakowskiego ufundowanie z naszego bardzo skromnego budżetu własnej nagrody. Miała wynieść niewiele, bo tysiąc złotych, a więc sumę równą skromnemu wynagrodzeniu za powieść. Do tego bezpłatnie honor i satysfakcja pokazania języka władzom miasta”.

Kudliński dodaje, że ufundowanie nagrody było wyraźnie taktycznym zabiegiem, który miał skłonić włodarzy do stworzenia nagrody o większym prestiżu i wymiarze finansowym. „Mniemaliśmy w naszej naiwności, że władze miejskie poczują się dotknięte i zawstydzą się, bo to chudzi literaci-niebożęta szarpnęli się na nagrodę krakowską. Że więc tym sposobem zdopingujemy prezydium do działania” - wspominał krytyk. Plan się jednak nie powiódł, bo reakcji miasta nie było, a radni zacierali ręce, zadowoleni, że kłopot spadł im z głowy.

Związek przyznał swoją nagrodę cztery razy. Za rok 1930 otrzymał ją Jan Wiktor, za 1931 poeta i publicysta Józef Gałuszka, za 1932 sam Tadeusz Kudliński, a za 1933 r. Ludwik Hieronim Morstin. Sprawa stworzenia literackiej narody miasta Krakowa rozwiązała się jednak przypadkiem. Gdy do Krakowa przyjechał Juliusz Kaden-Bandrowski, miejscowi literaci poskarżyli mu się na skąpstwo krakowskich władz. Gość wykpił hojność związku i obiecał załatwić sprawę od ręki.

Według relacji Kudlińskiego, Bandrowski rozmawiał o nagrodzie przy wódce z ówczesnym prezydentem Krakowa Władysławem Beliną-Prażmowskim, kolegą z Legionów. „Tak to sitwa legionowa wzmocniona trąceniem w kielichy zadziałała jak cud” - pisze Kudliński. Nagrodę obiecano i doszła do skutku za rządów następcy Prażmowskiego, Mieczysława Kaplickiego.

Powołano jury pod przewodnictwem nowego prezydenta złożone z radnych, delegata ministerstwa, przedstawicieli UJ i PAU oraz krakowskiego oddziału związku literatów. Po raz pierwszy nagrodę przyznano w 1933 r. Józefowi Gałuszce i Michałowi Rusinkowi.

Jak donosi niezawodny Kudliński - nagrodę przyznano im razem, „aby wyszło taniej, gdyż ścisk kandydatów zaległych był znaczny (Pawlikowska, Nowakowski, Wiktor, Kruczkowski, Nitschowa)”.

W 1936 r. nagrodę otrzymał Jan Wiktor za „Orkę na ugorze”. Na posiedzeniu jury jego kandydaturę wysunął radny miejski i szef „Ikaca” red. Marian Dąbrowski. Poparli ją zgodnie wszyscy obecni. Nikt bowiem nie chciał wystąpić przeciw zacnemu Wiktorowi, który stale żalił się na pokrzywdzenie losu. Pod koniec debaty zabrał głos krytyk literacki i teatralny Władysław Zawistowski, jako przedstawiciel ministerstwa wyznań religijnych i oświecenia publicznego, któremu podlegały wówczas sprawy kultury.

Wygłosił dłuższą przemowę, w której przyznał, że powieść Wiktora przeczytał dopiero w pociągu jadąc do Krakowa. Pod świeżym wrażeniem lektury przedstawił bardzo ostrą krytykę twórczości pisarza, ale na zakończenie stwierdził, że i tak odda swój głos za Wiktorem, by nie naruszać jednomyślności…

„Przyznam, że nie bardzo się wyznawałem tych meandrach ministerialnych, których sprężyną musiały być jakieś względy uboczne” - zapisał Tadeusz Kudliński.

Nagrodę Literacką Miasta Krakowa przyznawano do 1938 r. W 1934 r. dostała ją powieściopisarka Aniela Gruszecka, w 1935 r. Zygmunt Nowakowski, w 1936 wspomniany Jan Wiktor, w 1937 Maria Pawlikowska Jasnorzewska, a w 1938 Ludwik Hieronim Morstin.

Po II wojnie Miejska Rada Narodowa uchwałą z 14 listopada 1945 r. reaktywowała nagrodę. Później wprowadzono nagrody miasta za osiągnięcia w muzyce, plastyce, architekturze i nauce, a potem w kolejnych dziedzinach. Obecnie nie ma osobnej nagrody literackiej miasta Krakowa. Rolę taką pełni w jakimś stopniu nagroda Krakowska Książka Miesiąca.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3