Najdziwniejszy gol w karierze

Redakcja
Nikola Mijailović (z tyłu) tylko faulem był w stanie powstrzymać Radosława Matusiaka Fot. Wacław Klag
Nikola Mijailović (z tyłu) tylko faulem był w stanie powstrzymać Radosława Matusiaka Fot. Wacław Klag
Bohaterem meczu Cracovii z Koroną był Radosław Matusiak. Zdobył dwie bramki, zaliczył asystę przy golu Golińskiego.

Nikola Mijailović (z tyłu) tylko faulem był w stanie powstrzymać Radosława Matusiaka Fot. Wacław Klag

RADOSŁAW MATUSIAK. - Bramki bardzo cieszą, dodadzą wiary w siebie - przyznał napastnik Cracovii

Oto co powiedział nam po spotkaniu 28-letni napastnik "Pasów": - W dwóch pierwszych meczach przegraliśmy, nie graliśmy jednak aż tak źle. Brakowało nam jednak punktów, dlatego tak ważne było, aby to spotkanie wygrać. Na początku byliśmy trochę spięci, nasza gra początkowo może nie wygląda za dobrze, ale potem było z minuty na minutę lepiej.

Pierwsza Pana akcja w 42 minucie pod bramką rywala - i efektowny gol...

- Było trochę szczęścia, bo kiedy głową strąca się piłkę, nigdy nie mierzy się, by trafiła w "okienko". To szczęście było przy nas, przy mnie, a brakowało nam go w poprzednich meczach.

- Ustaliliście z Dariuszem Pawlusińskim komu zaliczyć drugiego gola?

- (śmiech) Mnie tych goli jako napastnikowi trochę brakuje, więc gola można zaliczyć mnie.

- Najdziwniejszy gol w Pana karierze?

- Chyba tak, choć podobnego gola zdobyłem w kadrze, kiedy graliśmy na Słowacji. Ale ten był chyba bardziej kuriozalny.

- Pamięta Pan, kiedy po raz ostatni w polskiej lidze zdobył dwa gole w jednym meczu?

- Tak, przypominam sobie, to było przeciwko Wiśle Kraków na jej boisku w listopadzie 2006 roku, grałem wtedy w barwach GKS Bełchatów, odnieśliśmy na Reymonta sensacyjne zwycięstwo. Dzisiejsze bramki bardzo cieszą, dodadzą wiary w siebie, utwierdzą, że to, co robię na treningach idzie w dobrym kierunku. Ten mecz pokazuje też, że potrafimy wygrywać.

- Asystował Pan przy trzecim golu - tak zaplanował Pan sobie całą akcję?

- To była klasyczna kontra w naszym wykonaniu. Chciałem tak zagrać Michałowi Golińskiemu, żeby zagrał do "pustaka". Ten miał jednak przed sobą bramkarza, ale zachował duży spokój.

- Tę kontrę bardzo dobrze wyprowadził Mateusz Klich, który wypatrzył Pana na prawym skrzydle.

- Muszę pochwalić Mateusza za dobry mecz. Ma dopiero 19 lat, już umie bardzo dużo; jeśli będzie dobrze prowadzony, to nie tylko Cracovia, ale w przyszłości kadra mogą mieć z niego duży pożytek. Ja w jego wieku nie grałem tak dobrze jak on.

- To będzie mecz na przełamanie?

- Takiego spotkania mi brakowało. Do tej pory koledzy, trenerzy nie mogli być do końca zadowoleni z mojej postawy. Cieszę się z bramek i liczę, że dalej będzie równie dobrze. Czuję się fizycznie nieźle, nie mam żadnych kontuzji.

- Przewrotna jest piłka, tydzień temu był Pan rezerwowym w meczu z Lechem, teraz został Pan bohaterem spotkania...

- Przed tygodniem zacząłem mecz z ławki rezerwowych, wszedłem na drugie 45 minut. Taki był plan trenera, który liczył, że mecz rozstrzygnie się w drugiej połowie. Trener poinformował mnie o tym przed meczem. Ale plan nie udał się, jak wiadomo spotkanie ułożyło się inaczej, już po 45 minutach przegrywaliśmy. Teraz wyszedłem od pierwszej minuty i było chyba dobrze.

- Na trybunach był selekcjoner Franciszek Smuda...

- Jest w tej chwili sporo zawodników lepszych ode mnie na mojej pozycji, choćby Robert Lewandowski. Mam w tej chwili dużo do zrobienia z Cracovią, moja gra nie jest tak ustabilizowana, by myśleć o kadrze. Ale w przyszłości, jak trener Smuda mnie powoła, przyjadę na kadrę z przyjemnością.

Rozmawiał Andrzej Stanowski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie