reklama

Najlepszy czas na rekrutację

RedakcjaZaktualizowano 
Fot. Anna Kaczmarz
Fot. Anna Kaczmarz
Czy bezrobocie stanowi aktualnie w Krakowie znaczący problem? Wiele zakładów zapowiada zwolnienia grupowe?

Fot. Anna Kaczmarz

Rozmowa z WALDEMAREM JAKUBASEM, zastępcą dyrektora ds. rynku pracy w Grodzkim Urzędzie Pracy w Krakowie

- Przypomnijmy, że ze zwolnieniami grupowymi mamy do czynienia wtedy, gdy pracodawca zwalnia 10 proc. załogi w ciągu trzech miesięcy. Takich przypadków zgłaszanych nam jest niewiele. Poza tym nie wszyscy, którzy tracą pracę, się do nas zgłaszają. Bardzo wielu ludzi, posiadających intratne zawody, od razu znajduje sobie nowe zajęcie. Mam na myśli np. spawaczy, kierowców, czy przedstawicieli wielu innych profesji technicznych. Gdy tylko ci ludzie wyczuwają, że w firmie "coś się święci", natychmiast szukają sobie pewniejszego źródła dochodów. W ogóle nie przychodzi im do głowy, by zarejestrować się w urzędzie pracy.
O ile osób, począwszy od listopada ubiegłego roku, który był najlepszym miesiącem, jeśli chodzi o poziom zatrudnienia, zwiększyła się liczba bezrobotnych?
- W listopadzie ub. roku było ich 10173, obecnie jest ich 13800. Oznacza to więc wzrost o niespełna 3 tys. osób. Stopa bezrobocia wynosi ok. 3,2 proc.
Skoro nie ma zwolnień grupowych, skąd się bierze rosnące bezrobocie?
- Między innymi stąd, że wielu pracodawców po prostu nie przedłuża swoim pracownikom umów na czas określony.
W jaki sposób możecie pomóc tym, którzy zastukają do Grodzkiego Urzędu Pracy?
- Niestety, muszę odpowiedzieć, że aktualnie u nas jest nieco biedniej, ponieważ zaangażowaliśmy już prawie wszystkie środki przewidziane na aktywizację osób bezrobotnych. Zwróciliśmy się do ministerstwa o przydział nowych, ale musimy na nie trochę poczekać.
Czyli jeśli teraz zgłosi się do Was ktoś, kto chciałby np. wziąć udział w szkoleniu albo otrzymać dotację na założenie firmy, będzie musiał odejść z kwitkiem?
- Niestety, będziemy musieli chwilowo odmówić. Mamy też pewne obawy co do tego, w jakiej wysokości otrzymamy dodatkowe środki, ponieważ wiadomo już, że z Funduszu Pracy mają być również pokrywane zobowiązania ludzi, którzy zaciągnęli kredyty, ale potem stracili pracę i nie radzą sobie ze spłatą. Żaden budżet, jak wiadomo, nie jest z gumy...
Na jakie szkolenia bezrobotni zgłaszali się najchętniej w pierwszej połowie tego roku?
- Wszystkie nasze szkolenia są tak pomyślane, by były zgodne z zapotrzebowaniem rynku. Ci, którzy je ukończą, z pewnością łatwiej znajdą pracę. Najbardziej popularne to te dla magazynierów i kierowców wózków jezdniowych, ale nie tylko. Mieliśmy w ofercie wiele kursów, pozwalających zdobyć atrakcyjny zawód, np. audytora energetycznego, pracownika aplikującego o fundusze unijne, instruktora nauki jazdy kategorii B, księgowej, kadrowej, instruktora fitness, grafika komputerowego, asystentki, czy projektanta ogrodów.
Listy na razie są jednak zamknięte?
- Tak, a nawet utworzyliśmy listy rezerwowe...
Ilu osobom udzieliliście do czerwca pożyczek na założenie własnej firmy?
- 250, zgłosiło się 600. Chętniej wspomagaliśmy przyszłe firmy produkcyjne i usługowe, ponieważ mają one większą tendencją do zatrudniania niż np. firmy handlowe, których jest zresztą w naszym mieście wystarczająco dużo; powstają też nowe. Przeciętnie przyszły biznesmen otrzymywał 14 tys. na założenie własnej firmy. Tego typu firma znajduje się pod naszą pieczą; monitorujemy ją przez rok. Jeśli w tym czasie utrzyma się ona na rynku, dotacji nie trzeba zwracać. Czyli rok to czas niepokoju, również dla żyrantów...
Jakie perspektywy dostrzega Pan obecnie dla krakowskiego rynku pracy?
- Gdy czytam kasandryczne wizje w niektórych gazetach, łapię się za głowę. Naprawdę, z tego, co my obserwujemy, nie jest aż tak źle. Bezrobocie już zaczyna maleć. Spodziewam się, że w październiku, listopadzie, które są również miesiącami prac sezonowych, w Krakowie bezrobotnych będzie już tylko ok. 12500.
Czy zauważa Pan trend gremialnych powrotów Polaków z zagranicy?
- Nie. Jednak nie jesteśmy właściwym barometrem dla tego zjawiska, ponieważ rejestrują się u nas tylko ci, którzy dostali zasiłek za granicą i otrzymują go za naszym pośrednictwem. Podejrzewam, że wielu wracających znajduje sobie pracę na własną rękę.
Powie Pan coś optymistycznego na zakończenie?
- Tak. Z jednej strony nasza oferta nie jest wcale mała - dysponujemy około 1700 ofertami pracy miesięcznie. Z drugiej - uważam, że obecny czas to najlepszy moment dla pracodawców na skompletowanie świetnej załogi. Na rynku jest bowiem wielu znakomitych fachowców, którzy stracili pracę nie z własnej winy. To ludzie, którzy chcą i potrafią pracować, a takich każdy pracodawca chciałby mieć w swoim zespole.
ROZMAWIAŁA: ALEKSANDRA NOWAK

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3