Namiastka turystyki

RP
Udostępnij:
8 tygodni do Unii

   Pcim nie ma dużego doświadczenia w pozyskiwaniu środków unijnych. Z programu SAPARD gmina korzystała w ograniczonym zakresie. Trudno bowiem znaleźć tam rolników, mających duże powierzchnie gruntów.
   
   Nie musi to oznaczać, że nie są dobrze poinformowani. - U nas rolnictwa z prawdziwego zdarzenia nie ma. Przeprowadziliśmy 30 spotkań z rolnikami. Frekwencja była duża, 34-37 uczestników na jedno spotkanie. Myślę, że zostali poinformowani o wszystkich najważniejszych rzeczach związanych z funkcjonowaniem wspólnej polityki rolnej, sposobie liczenia płatności obszarowych, zalesianiu gruntów, rentach strukturalnych itd. Teraz przeszkoleni pracownicy będą doradzać rolnikom w wydzielonym pomieszczeniu na terenie urzędu. Tak, aby nie trzeba było jeździć do Dobczyc, do powiatowego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa - mówi Michał Baran, zastępca wójta.
   Jak twierdzą władze, powołanie stanowisko ds. absorpcji środków unijnych to najbardziej wymierny efekt przygotowań do bliskiej akcesji w ramach Programu Rozwoju Instytucjonalnego.
   Pcim nie miał raczej szans, żeby korzystać z funduszu ISPA. Nie mógł też wykorzystywać środków z SAPARD-u na kanalizację, którą prowadzi w ramach Związku Dorzecza Gmin Górnej Raby i Krakowa. W takim przypadku trzeba by wydzielać zadania z programu związku, co dla gminy nie było opłacalne. Inwestycje są bowiem finansowane w stosunku 30 (gmina) - 70 (związek).
   Utylizacji śmieci nie ma. Pcim to gmina wiejska, dosyć rozległa, nie ma gospodarki komunalnej w ścisłym tego słowa znaczeniu. Sieć wodociągowa została zrobiona wcześniej zanim środki z SAPARD-u były dostępne.
   Od ponad dziesięciu lat wydano w gminie dużo środków na budowę i modernizację dróg. Problem polega jednak na tym, że trakty są tam nietypowe, biegną po stokach i pagórkach. Przez lata przyjmowano zasadę, żeby robić drogi bardzo wąskie, bez regulacji. - Choćbym chciał teraz złożyć wniosek o dofinansowanie jednej czy drugiej drogi, to nie spełniają one wymaganych parametrów technicznych. Próbowaliśmy "wepchnąć" do SAPARD-u jedną drogę na siłę: Stróża - Zarębki - Poręba, chcąc połączyć Stróżę ze schroniskiem na Kudłacze i z Porębą. Wniosek spalił jednak na panewce ze względu na brak odpowiedniej regulacji prawnej - mówi wójt Andrzej Padlikowski.
   Dlatego gmina czekała niecierpliwie na tę edycję SAPARD-u, w której można było uzyskać środki na działalność kulturalną i turystyczną. "Odnowa gminnego campingu Lipiny jako atrakcyjnego ośrodka dla turystów" - to jedyny wniosek złożony przez gminę o środki przedakcesyjne. W praktyce gmina może otrzymać z tego tytułu 50 proc. dofinansowania, ale tylko do kwoty 130 tys. zł.
   1,5-hektarowy teren pola biwakowego Lipiny, który kiedyś był dzierżawiony przez Automobil Krakowski, ma być teraz zagospodarowany dzięki środkom unijnym. Jeśli wniosek zostanie zakwalifikowany, będzie wyremontowane ogrodzenie i świetlica - budynek stojący na środku terenu. W planie jest również zakup trzech wzorcowych domków czteroosobowych, z których każdy kosztuje 20 tys. zł. Ostatecznie wniosek został opracowany na 231 tys. zł, z czego gmina będzie musiała wyłożyć 115 tys. zł.
   - Zgodnie z przepisami, musimy podpisać umowę najpóźniej do końca kwietnia - mówi wójt.
   Pcim chciałby również skorzystać z sektorowego programu operacyjnego i zaadaptować pomieszczenia przedszkolne na świetlicę środowisko-kulturalną. Początek starń o środki przypada jednak dopiero na połowę roku.
REMIGIUSZ PÓŁTORAK

Kompleks Pcimia

Oprócz środków przedakcesyjnych Pcim chce korzystać również z funduszy strukturalnych. Dlatego władze gminy złożyły wniosek o dofinansowanie rewitalizacji kompleksu sportowo-rekreacyjnego w Pcimiu. Chodzi o pierwszy etap przyznawania pieniędzy, na lata 2004-06, w ramach zintegrowanego programu rozwoju regionalnego województwa małopolskiego.
- Do 27 lutego dostarczyliśmy wszystkie niezbędne załączniki. Oznacza to, że dzisiaj jesteśmy w pełni przygotowani do realizacji tego zadania i czekamy na decyzję Urzędu Marszałkowskiego - mówi wójt Andrzej Padlikowski.
W ramach rewitalizacji kompleksu ma być zrealizowane odtworzenie boiska sportowego (jego część zostanie bowiem zajęta pod rozbudowywaną "zakopiankę"). Pewne prace, pod naciskiem działaczy sportowych, zostały już wykonane w ubiegłym roku (przygotowanie pod zasianie trawy, które ma nastąpić na wiosnę) i nie mogły być one uwzględnione przy opracowywaniu wniosku.
Jak twierdzi wójt, gmina wyłożyła już na dotychczasowe prace 140 tys. zł. To jednak dopiero początek. W przyszłości ma tam powstać boisko do piłki siatkowej, trybuny, zaplecze kompleksu i parking. W skład tego projektu wejdzie również, pod warunkiem uzyskania dofinansowania, budowa mostu dla pieszych przechodzących przez Rabę, gdzie na razie jest drewniana kładka. Całość przedsięwzięcia została oszacowana na 2,886 mln zł.
Rewitalizacja kompleksu w Pcimiu to jedno z czterech zadań, które gmina wybrała do etapu na najbliższe dwa lata. Pozostałe wnioski dotyczyły sali gimnastycznej przy gimnazjum w Pcimiu, budowy infrastruktury drogowej w rejonie polany Kudłacze oraz rewitalizacji podobnego kompleksu w Stróży. Ten ostatni projekt ma szansę na realizację w kolejnym etapie przyznawania środków strukturalnych.
- Pojawiają się głosy, że niepotrzebnie przygotowywaliśmy to wszystko i marszałek trochę na wyrost przedstawiał nam, jako gminom, sytuację, bo ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły i nie wiadomo czy nie zmienią się zasady przyznawania środków. Uważam jednak, że dobrze się stało, bo w każdej chwili jesteśmy teraz przygotowani do realizacji przedsięwzięcia. I, jak sądzę, inne gminy też - _mówi Padlikowski._(RP)

200

   Tyle tysięcy złotych ma dostać gmina Pcim z Banku Światowego na sprzęt, pomoce dydaktyczne, oprogramowanie i szkolenia dla nauczycieli. Udział własny wynosi 126 tys. zł. Pieniądze z BŚ będą również pochodzić na dofinansowanie wymiany stolarki okiennej w Szkole Podstawowej w Trzebuni oraz w tamtejszej sali gimnastycznej. Zadanie ma być realizowane do końca tego roku. Całość zadania wynosi 249 tys. zł, z tego 42 proc. pokrywa BŚ.

Dziś pytanie, dziś odpowiedź

   - Jak należy postępować z wpisem do ewidencji producentów, jeśli trzech współwłaścicieli tej samej działki użytkuje swoją część?
   Krzysztof Kozendra\*: - W przypadku, gdy trzech współwłaścicieli (np. rodzeństwo) tej samej działki ewidencyjnej użytkuje swoją wydzieloną część działki, każdy z nich może złożyć "Wniosek o wpis do ewidencji producentów", a następnie "Wniosek o płatności bezpośrednie" do gruntów rolnych. Należy jednak zwrócić uwagę, aby suma powierzchni podana na wnioskach nie przekroczyła całkowitej powierzchni działki ewidencyjnej i powierzchni użytkowanej rolniczo.
   Zalecane jest jednak dokonanie podziału geodezyjnego, zgodnie ze stanem faktycznym na gruncie. (Zgodnie z art. 22 ust. 1 pkt ustawy z dnia 17 maja 1989 r.: Prawo geodezyjne i kartograficzne właściciele gruntów są obowiązani zgłaszać właściwemu staroście wszelkie zmiany danych objętych ewidencją gruntów i budynków, w terminie 30 dni licząc od dnia powstania tych zmian).
   \* Krzysztof Kozendra jest pracownikiem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji RolnictwaNot. (RP)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie