Napastnik Garbarni Kraków Tomasz Ogar: Gra na stadionie...

Napastnik Garbarni Kraków Tomasz Ogar: Gra na stadionie Wisły to przyjemność

Zdjęcie autora materiału
Jerzy Filipiuk

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Tomasz Ogar (pierwszy z prawej) podczas meczu ze Stalą Mielec

Tomasz Ogar (pierwszy z prawej) podczas meczu ze Stalą Mielec ©Andrzej Banaś

I liga piłkarska. Napastnik Garbarni Kraków Tomasz Ogar po piątkowej porażce swej drużyny 0:2 ze Stalą Mielec na inaugurację sezonu przyznał, że zapłaciła ona frycowe.
Tomasz Ogar (pierwszy z prawej) podczas meczu ze Stalą Mielec

Tomasz Ogar (pierwszy z prawej) podczas meczu ze Stalą Mielec ©Andrzej Banaś

- Nie zagraliśmy tak, jak powinniśmy, jak zakładaliśmy sobie przed meczem. Stal jest faworytem tej ligi, drużyną, która będzie chciała awansować do ekstraklasy. Nie ukrywam, że trudno się nam z nią grało. Zapłaciliśmy frycowe – powiedział Ogar.

„Brązowi” po raz pierwszy wystąpili w roli gospodarza na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana w Krakowie. Dopiero przed meczem zapoznali się z murawą. Nie znali wcześniej praktycznie obiektu.

- To był dla nas obcy stadion, ale to jest przyjemność gry na nim, na takiej murawie, przy takiej liczbie widzów, bo sporo przyszło nas dopingować. I zachowali się super, po meczu podziękowali nam za walkę, za wysiłek, który włożyliśmy – zaznaczył napastnik.

W końcówce meczu, przy stanie 0:2, Krzysztof Kalemba nie wykorzystał rzutu karnego dla Garbarni, ale koledzy nie mieli do niego pretensji, bowiem wiele razy (23) zdobywał on w ten sposób bramki dla swej drużyny w ostatniej dekadzie.

- Krzyśkowi rzadko zdarzają się takie sytuacje. Myślę, że najstarsi kibice nie pamiętają, kiedy ostatnio nie strzelił karnego (w 2014 roku – przyp.). Trudno, każdemu się zdarza. Nie tacy piłkarze nie wykorzystywali karnych. Szkoda, bo złapalibyśmy kontakt i końcówka meczu byłaby pewne bardziej emocjonująca – mówił 33-latek.

W Garbarni po porażce nikt oczywiście nie załamuje rąk. Szkoleniowcy i piłkarze przeanalizują nieudany debiut w I lidze i szybko skupią się na kolejnym występie – w piątek w Poznaniu z Wartą.

- Myślę, że w następnych meczach będzie lepiej. Pamiętamy wcześniejsze sezony, w których nie zawsze wszystko układało się po naszej myśli, a później wychodziliśmy z opresji obronną ręką. Mam więc nadzieję, że podobnie będzie również w tym sezonie. A taki mecz jak ten ze Stalą jest dla nas sporą dawką doświadczenia – przyznał Ogar.




Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Tytuł artykułu prowokuje do pytania.

Kibic (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Czy Wisła kupiła stadion od miasta?

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo