Narkomanią zagrożone są już dzieci w szkołach podstawowych!

Redakcja
Już uczniowie klas V i VI szkoły podstawowej są zagrożeni narkomanią. Z anonimowych ankiet, które są przeprowadzane wśród dzieci i ich rodziców na terenie chrzanowskich szkół wynika, że 11 i 12-latki miały kontakt z narkotykami.

CHRZANÓW. Alarmującym źródłem informacji dla szkół są anonimowe ankiety

- Najczęściej nie chodzi o kontakt osobisty, ale o to, że dzieci znają kogoś kto zażywa narkotyki albo widziały jak ktoś to robi. To także jest dla nich ogromne zagrożenie - uważa Urszula Gałecka, dyrektor Zespołu Szkół nr 3 w Chrzanowie.

Gdyby przyjrzeć się policyjnym statystykom wydaje się, że problemu z narkotykami wśród nieletnich w gminie Chrzanów nie ma. W 2007 roku policja odnotowała 7 nieletnich, którzy popełnili 23 czyny związane ze złamaniem ustawy przeciwko narkomanii. W kolejnych latach, takich przypadków praktycznie nie było. - Nasze statystyki opierają się na przestępstwach zgłoszonych i wykrytych. Zdajemy sobie sprawę, że istnieje szara strefa, a problem może być większy - przyznaje Małgorzata Łukaszewska z zespołu ds. nieletnich KPP w Chrzanowie.

Z jej doświadczenia zawodowego wynika, że młodzież ma styczność z narkotykami i to coraz innymi. 3 lata temu popularna była głównie marihuana i amfetamina. W ubiegłym roku doszedł do tego skun, ekstazy i haszysz. Tabletkę ekstazy można kupić na czarnym rynku w Chrzanowie już za 5 do 7 zł. Fifkę marihuany nawet za 4 zł. Na taki wydatek stać większość dzieci. Wystarczy, że rodzice dają im codziennie do szkoły na drożdżówkę i napój. Nikt nie sprawdza przecież tego, czy syn lub córka właściwie spożytkowali pieniądze.

- Wśród dzieci krążą opowieści na temat osób, które zażywają narkotyki. Trudno jednak określić skalę zjawiska, bo dzieci milczą. Nie chcą "sypać" kolegów - przyznaje dyrektor Gałecka.

Dyrektorzy i pedagodzy zatrudnieni w chrzanowskich szkołach nie mają wątpliwości, że zapobiec inicjacji narkotykowej dzieci może tylko profilaktyka. Ważna jest też dobra współpraca szkoły z rodzicami. Niestety w przypadkach tzw. trudnej mło- dzieży, z rodzin na granicy patologii lub tych, gdzie występuje problem uzależnień, trudno jest znaleźć wspólny język z rodzicami ucznia, którzy w szkole pojawiają się rzadko lub w ogóle.

- Rozmawiałem z 10 moimi znajomymi ze szkół ponadgimnazjalnych z Chrzanowa, Trzebini i Libiąża. Oni twierdzą, że około 85 proc. uczniów pali marihuanę. Nie ma też problemu z zakupem narkotyków, bo jak twierdzą "dilerzy mieszkają za szkołą" - mówi Mateusz Szubel, prezes Stowarzyszenia "Przyjaźni Miastu" w Chrzanowie.

Eliza Jarguz

eliza.jarguz@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie