Narkotyki na jachcie

STRZ
Nazwisko Mieczysława Wachowskiego, byłego szef Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy, znalazło się w materiałach dotyczących śledztwa w sprawie przemytu kokainy z Ameryki Łacińskiej.

Mieczysław Wachowski zamieszany w sprawę przemytu?

Nazwisko Mieczysława Wachowskiego, byłego szef Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy, znalazło się w materiałach dotyczących śledztwa w sprawie przemytu kokainy z Ameryki Łacińskiej.

   Według "Życia Warszawy" Wachowski miał kontaktować się z Andrzejem Z., ps. "Słowik", aresztowanym m.in. za kierowanie gangiem pruszkowskim, a w 2000 roku miał wziąć od niego 300 tys. dolarów zaliczki na przemyt kokainy na jachcie z wysp Bhama do Polski. Takie informacje podał świadek koronny w sprawie przemytu kokainy. Dotarli do niego dziennikarze RMF i TVN. Były gangster opowiedział reporterom o transporcie 800 kg narkotyku, który zamówił u niego "Słowik".
   Z ust "Słowika" miało też paść zapewnienie, że "bezpieczny transport do Gdyni załatwi Mietek". Świadek miał też powiedzieć, że najpewniejszym kanałem narkotykowym byli piloci i stewardesy LOT-u. Jego zdaniem, przemytem narkotyków trudni się połowa latającego personelu tej linii.
   Sprawą zajmuje się Prokuratura Apelacyjna w Krakowie. Jej rzecznik, prok. Włodzimierz Krzywicki, powiedział "Dziennikowi", że w aktach sprawy są nazwiska osób publicznych, które jakoby miały udzielać pomocy w działalności grupy zajmującej się przemytem. W protokołach pojawia się nazwisko jednej ze znanych postaci życia publicznego drugiej połowy lat 90. - Mieczysława W. Informacje te - zdaniem prokuratury - wymagają jednak weryfikacji.
   W niedzielę Mieczysław Wachowski w programie TVN "Najsztub pyta" zaprzeczył rewelacjom reporterów. - Jestem spokojny, bo to wszystko są bzdury - powiedział.
   Śledztwo prowadzone przez krakowską prokuraturę dotyczy przemytu znacznych ilości kokainy w latach 1997-2000 z Ameryki Łacińskiej do Polski w ramach zorganizowanej, międzynarodowej grupy przestępczej. W krakowskim areszcie przebywają czterej podejrzani, którym zarzucono uczestnictwo w zorganizowanej międzynarodowej grupie przestępczej. Według prokuratury podejrzani mają związek z gangiem mokotowskim i Andrzejem H., podejrzanym w śledztwie narkotykowym prowadzonym na Wybrzeżu. Krakowska prokuratura zamierza postawić zarzuty jemu, a także trzem innym osobom, poszukiwanym obecnie listami gończymi.
   W tej sprawie prokuratura współpracowała z amerykańskim urzędem ds. zwalczania przestępczości narkotykowej DEA (Drug Enforcement Administration). Współpraca polegała m.in. na wymianie informacji, materiałów procesowych, a także organizowaniu czynności wykonywanych przez polskich prokuratorów na terenie innych krajów.
(STRZ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie