Nasza rozmowa: Jest moda na kulturę ludową

Nasza rozmowa: Jest moda na kulturę ludową

Maciej Hołuj

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Piotr Szewczyk

Piotr Szewczyk ©Fot. Katarzyna Hołuj

Piotr Szewczyk, pomysłodawca i organizator piątych, jubileuszowych Międzynarodowych Małopolskich Spotkań z Folklorem - rozkochał w nim myśleniczan
Piotr Szewczyk

Piotr Szewczyk ©Fot. Katarzyna Hołuj

- Pana autorski pomysł zorganizowania Małopolskiego Festiwalu Folkloru w Myślenicach narodził się pięć lat temu. Czy powołując tę imprezę do życia przypuszczał Pan lub marzył, że osiągnie ona aż taki rozmach?

- Pomysł, to wynik współpracy i przemyśleń co najmniej kilku osób. Ja zostałem liderem tego wydarzenia, ale pracujemy nad nim wspólnie i to właśnie stanowi o jego obecnej sile i ogromnym potencjale, których się nie spodziewałem.

-Jaki cel przyświecał festiwalowi, co zamierzał Pan osiągnąć?

- Chcieliśmy przede wszystkim pokazać takie oblicze folkloru, które my, organizatorzy festiwalu, znamy od wielu lat. To się udało, „zaraziliśmy” folklorem już tysiące osób.

- Czy dzisiaj, patrząc z perspektywy kilku lat uważa Pan, że cel został osiągnięty?

- Jestem zdania, że dużo udało się nam zrobić, ale wiele jeszcze przed nami. Dziś kultura ludowa przeżywa swoje drugie życie i my dołożyliśmy do tego swoją własną cegiełkę.

- Organizacja tak dużego festiwalu wymaga wielu, szeroko zakrojonych działań logistycznych. Nie jest Pan w ich realizacji sam. Ile osób jest zaangażowanych w organizację i czym muszą się zajmować?

- W kluczowym momencie festiwalu pracuje z nami około 60 osób. W trakcie roku jest nas dziesiątka. Zajmujemy się praktycznie wszystkim. Praca przy festiwalu opiera się na wolontariacie i współdziałaniu. To jest siłą tego wydarzenia.

- Mieliśmy w poprzednich edycjach imprezy wiele zespołów absolutnie egzotycznych. Jak udaje się Panu ściągnąć je do Polski, do małych Myślenic z tak odległych stron jak Afryka, Azja czy Ameryka Południowa?

- Część z grup to nasi przyjaciele, których poznaliśmy wraz z zespołem „Ziemia Myślenicka”, inne to te, które ktoś nam polecił, jeszcze inne zgłaszają się do nas same. Staramy się tak dobierać wykonawców, żeby kolejne edycje zaskakiwały naszych widzów. Festiwal ma już swoją markę w międzynarodowym środowisku, dlatego łatwiej nam sięgać po najlepsze zespoły.

- Przy tak dużej imprezie pytanie o jej finansowanie nasuwa się samo, a zatem skąd pieniądze na organizację?

- Festiwal jest finansowany ze środków budżetu Województwa Małopolskiego, Gminy Myślenice, Myślenickiego Towarzystwa Kultury, Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego oraz Myślenickiego Ośrodka Kultury i Sportu. Wspiera nas też prywatny biznes.

- Od samego początku istnienia festiwal to nie tylko występy zespołów na płycie myślenickiego Rynku. Czy może Pan powiedzieć kilka słów na temat imprez towarzyszących?

- W tym roku jest ich naprawdę wyjątkowo dużo. Proponujemy: warsztaty rękodzieła, warsztaty taneczne z zagranicznymi grupami, plenerowe pokazy kina etnicznego, spotkania podróżnicze, koncerty muzyki world, degustacje kuchni świata, korowód festiwalowy i oczywiście koncerty taneczne i muzyczne. Każdy znajdzie coś dla siebie.

- Będziecie gościć także w Miechowie...

- Jesteśmy tam obecni już po raz kolejny. W Miechowie gramy od samego początku. W niedzielę 15 lipca odbędzie się msza ekumeniczna z udziałem artystów uczestniczących w festiwalu, parada ulicami miasta oraz koncerty w Centrum Kultury i Sportu. Na scenie amfiteatru, obok zagranicznych grup wystąpi Zespół Pieśni i Tańca „Miechowiacy”.

- Czego może spodziewać się publiczność w tym roku, jakie zespoły wystąpią albo już wystąpiły w Myślenicach i Miechowie?

- Tym razem przyjechały do nas grupy z: Indii, Kolumbii, Rosji, Indonezji, Serbii, Słowacji, Turcji, Rumuni, Zimbabwe i oczywiście z Polski. W sumie ponad 400 wykonawców. Każda z tych grup jest wyjątkowa i z całą pewnością mile zaskoczy swym występem widzów festiwalu.

ZOBACZ KONIECZNIE:



WIDEO: Barometr Bartusia. Piękna twarz polskiego kapitalizmu

Źródło: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!

Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
łoj dyrydy łoj dyrydy dyna u ha !

na co jest moda ? (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4

na pop-cepelię ? pseudo-ludowe wygłupy ? czy na tradycyjne, ludowe burgery z food trucka? i zapomniał Pan, Panie Dyrektorze że wolontariat wolontariatem ale przecież ścisłe grono organizatorów jest...rozwiń całość

na pop-cepelię ? pseudo-ludowe wygłupy ? czy na tradycyjne, ludowe burgery z food trucka? i zapomniał Pan, Panie Dyrektorze że wolontariat wolontariatem ale przecież ścisłe grono organizatorów jest opłacane i nie robicie festiwalu za darmo, ciekawe czy pracownicy MOKiS są w tym czasie na urlopach ? czy z dwóch źródełek......? "Kończ Waść, wstydu oszczędź"zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
do budy

pisowski (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4

trollu

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

NAUCZYCIEL ROKU | Etap powiatowy zakończony

NAUCZYCIEL ROKU | Etap powiatowy zakończony

Krakowskie restauracje wyróżnione w czerwonym Przewodniku Michelin

Krakowskie restauracje wyróżnione w czerwonym Przewodniku Michelin

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?