Nauczyciele nie chcą darmochy

Nauczyciele nie chcą darmochy

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

EDUKACJA. Ministerstwo Edukacji skontroluje, jak szkoły wykorzystują tzw. karciane godziny. Nauczyciele protestują przeciwko pracy za darmo i skarżą się do Trybunału Konstytucyjnego.
Przez cały ubiegły rok szkolny nauczyciele mieli obowiązek pracować o jedną godzinę w tygodniu dłużej. Za tę dziewiętnastą godzinę pracy nie dostawali pieniędzy. Od września tego roku nauczyciele podstawówek i gimnazjów będą musieli pracować za darmo dwie godziny w tygodniu. Taki zapis trafił do Karty nauczyciela (stąd "karciana godzina" zwana też darmochą). Zgodnie z przepisami dodatkowej godziny nie można poświęcić na normalne lekcje, tylko na zajęcia dodatkowe.
Nauczyciele mogą więc prowadzić kursy wyrównawcze dla najsłabszych, kółka dla najzdolniejszych lub wymyślić coś wyjątkowego, czego szkoła do tej pory nie proponowała. Nie zawsze jednak jest ona wykorzystywana zgodnie z przeznaczeniem. Przykłady?

W szkole w Sokółce na Podlasiu w ramach zwiększonego pensum dyrektor kazał nauczycielom odśnieżać lodowisko, dyrektor jednej z małopolskich szkół przyznał w rozmowie z nami, że dziewiętnasta godzina przydała mu się do realizacji... wychowania do życia w rodzinie. Niektóre gminy wymagają też od dyrektorów, aby nauczyciele realizowali wszystkie dotychczas prowadzone przez nich kółka zainteresowań w ramach dodatkowej godziny. W ten sposób gminy oszczędzają pieniądze, a oferta edukacyjna placówki nie zwiększa się. Tak jest m.in. w Krakowie.

- W ramach dziewiętnastej godziny prowadzę kółko polonistyczne, na którym przygotowuję dzieci do startu w konkursie - mówi Agnieszka Matura, nauczycielka języka polskiego w jednej z podstawówek. Czasem dodatkowa godzina jest przeznaczana na doraźne zastępstwa lub pilnowanie uczniów w świetlicy, co w wielu szkołach doprowadziło do zwolnienia świetliczanek. Niektóre z tych spraw trafiły nawet do sądu. Nierzadko bywa też, że nauczyciele siedzą w pustej sali i czekają na uczniów, którzy wcale nie mają zamiaru skorzystać z dodatkowych lekcji.

Dlatego w nadchodzącym roku szkolnym MEN ma zamiar skontrolować sposób realizacji godzin. Zajmą się tym kuratoryjni wizytatorzy.

- Od początku domagaliśmy się przeprowadzenia takiego monitoringu - mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Nauczyciele mają wątpliwości dotyczące efektywnego wykorzystania tej godziny.

Wielu z nich buntuje się też przeciwko obowiązkowi świadczenia pracy za darmo. Od kilku miesięcy podpisy pod protestem w tej sprawie zbiera Towarzystwo Nauczycieli Szkół Polskich.

- Mamy ponad 2,5 tys. podpisów i cały czas spływają nowe - mówi Barbara Nowak, szefowa towarzystwa i dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 85 w Krakowie.

Co więcej, nauczyciele mają też przygotowany wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.

- Zostanie on złożony w najbliższych dniach. Uważamy bowiem, że zmuszanie do pracy za darmo jest niezgodne z konstytucją - mówi Barbara Nowak.

Jak się dowiedzieliśmy, w Ministerstwie Edukacji trwają prace nad przygotowaniem rozporządzenia, które ma uporządkować sposób realizacji tych godzin. Ma się tam znaleźć m.in. zapis zabraniający zatrudniania nauczycieli na świetlicy w ramach godzin karcianych.



Anna Kolet-Iciek

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo