Newsy z bocianiego gniazda

Grzegorz Tabasz
Gniazdo boćków przyciąga mnie niczym magnes. Wchodzę na pobliskie zbocze i naciągam szyję. Niestety, im wyżej tym dalej.

FLESZ - Abonament RTV nie będzie ściągany od dłużników?

Dojrzałem dwie opierzone główki z czarnymi dziobami. I tyle.

Rodzice uwijają się jak w ukropie. Pisklaki są już wielkości małych kurczaków. Nie wstają. Tylko jedzą jak szalone. Każdego dnia do gniazda trafia kilka litrów dżdżownic, owadów i wszelakiego innego białka. Pod każdą postacią. Wszak za dwa miesiące młode bociany musza być gotowe do odlotu.

Wiem, wiem. Mówienie o początkach jesieni, kiedy lato jeszcze nie nadeszło nie jest specjalnie miłe. To tylko ilustracja ogromu pracy jaką muszą wykonać dwa dorosłe ptaki, by osiągnąć tak zwany sukces rozrodczy. W przypadku bocianów białych to maksymalnie czworaczki. Na taki wysiłek mogą sobie pozwolić dorosłe, doświadczone ptaki w sile wieku mające do dyspozycji bogate w pokarm siedlisko.

Koszone łąki, pastwiska, brzegi rzek. To nie koniec. Do długiej listy obowiązków rodziców należy także ogrzewanie słabo opierzonych pisklaków przed nocnym chłodem. Osłanianie przed deszczem i słońcem. Wszystko na wysoko eksponowanym gnieździe, gdzie czuć każdy powiew wiatru i gdzie nie uświadczy cienia. Byłbym zapomniał o czyszczeniu gniazda. Pisklaki jedzą na potęgę. I proszę wybaczyć, wydalają.

Zwyczajny porządek rzeczy. Ktoś musi sprzątać każdego dnia.

I tyle newsów z bocianiego gniazda.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie