Nie chcą drogi bez chodników. Krajówka do rozbudowy od...

Nie chcą drogi bez chodników. Krajówka do rozbudowy od Jerzmanowic do Giebułtowa

Zdjęcie autora materiału
Barbara Ciryt

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Nie chcą drogi bez chodników. Krajówka do rozbudowy od Jerzmanowic do Giebułtowa
1/36
przejdź do galerii

©Fot. Barbara Ciryt

Przygotowania do rozbudowy drogi krajowej tzw. olkuskiej i wstępne koncepcje zaprezentowane mieszkańcom - wywołały oburzenie. Ludzie denerwują się, że inwestor chce zabrać im części działek, a nie wykazał budowy chodników, o które proszą od lat.
Lawina skarg, uwag, wątpliwości spłynęła na inwestora i projektantów koncepcji programowej rozbudowy 12-kilometrowego odcinka drogi krajowej nr 94 od Jerzmanowic do Giebułtowa z wyłączeniem skrzyżowania w Czajowicach. Inwestycje planuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

- Całe lata zabiegamy o chodniki. Pisaliśmy prośby, wnioski. Podczas poprzednich konsultacji, a były takie od lat, powtarzało się to samo - konieczność budowy chodników. Moje pokolenie upominało się o to, teraz młodzi się upominają. I co? Pokazujecie nam rysunki, z których wynika, że zabierzecie część działek, podwórek, na poszerzenie drogi znalazło się miejsce, nawet na dodatkową drogę dojazdową, przejścia dla pieszych, nawet wrysowane lampy, a chodników nie ma - mówi starszy mieszkaniec gminy Jerzmanowice-Przeginia.



Konsultacje zaczęły się w gminie Wielka Wieś, były indywidualne. - Rozdaliśmy 150 ankiet, a rozmowy przeprowadziliśmy z około 200 osobami - mówi Anna Kwiecień, zastępca kierownika projektu z MP-MOSTY, firmy, która przygotowuje koncepcję programową.

W Wielkiej Wsi konsultacje przebiegały spokojnie, choć zainteresowanych przyszło wielu. Domagali się wyjaśnień, czy na pewno trzeba zabierać ich tereny, części działek na poszerzenie pasa drogowego. Projektanci wyjaśniali, że są odgórne wymogi na szerokość drogi krajowej tej klasy (główna przyspieszona - projektowana do jazdy z prędkością 60-70 km na godzinę).

W gminie Jerzmanwice-Przeginia konsultacje indywidualne były w Sąspowie i Jerzmanowicach, a na koniec zebranie ogólne, na które mieszkańcy przyszli ze skargami. Mówili o kłopotach z włączeniem się do ruchu przy wyjazdach z posesji, o źle usytuowanych przejściach dla pieszych, a przede wszystkim o braku chodników.

- Zabieracie nam pobocze, wkładając w środek drogi - między jezdniami - pas z kostki brukowej, a chodników nie wykazujecie. Nie chcemy takiej sytuacji jak jest w Przegini, gdzie z jednej strony drogi krajowej ludzie wychodzą ze swoich posesji wprost na jezdnię, pod koła samochodów - Robert Szlachta, mieszkaniec Jerzmanowic oburzał się widząc koncepcje rozbudowanej drogi.

O tym, że budowa chodników była podnoszona we wszelkich pismach i rozmowach z zarządcą drogi GDDKiA mówili przedstawiciele władz gminy. Projektanci zaznaczali, że prezentowane koncepcje są wstępne, a chodniki są wrysowane tam, gdzie były. - W gminie Wielka Wieś były i są. U nas chodników nie było i nie ma - oburzali się ludzie.

Dominika Mazur, kierownik projektu w firmie MP-MOSTY zaprezentowała dwa warianty rozbudowy drogi. Jeden z budową pasa środkowego do lewoskrętów, służący podczas zjazdów na posesje. Drugi zakładający budowę dodatkowej drogi dojazdowej do posesji - z mniejszą liczbą zjazdów, bo planowanych głównie na skrzyżowaniach.

- Z drogi dojazdowej pokazujecie 3,5-metrowe zjazdy na posesje. Prowadzę transport ciężarowy, więc jak mam zjeżdżać tak wąskim zjazdem? - pytał jeden z przedsiębiorców. Projektanci i wicedyrektor GDDKiA informowali, że szerokość zjazdów można indywidualnie ustalać po wskazaniu posesji, na których jest prowadzona działalność. - Na co drugiej posesji - odpowiedzieli mieszkańcy.

O wariancie z dodatkową drogą ludzie nawet nie chcieli słyszeć. O ile w pierwszym może dojść do wyburzenia około 20 domów, to w drugim do 40. - Wobec tego, jako inwestorzy uznamy za wariant preferowany ten pierwszy bez dróg dojazdowych, chociaż to wariant bezpieczniejszy - mówił Andrzej Kolbek, zastępca dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oddział w Krakowie. Zapewniał też, że chodniki, zgodnie z wolą mieszkańców, zostaną ujęte w projekcie.

Na koniec mieszkańcy stwierdzili, że ich największym problemem jest autostrada prowadząca do Katowic, bo zapisy w umowie koncesyjnej mówią o zakazie budowy alternatywnej drogi. - Tak ma być do 2027 roku, potem można będzie wybudować obwodnicę Jerzmanowic. Będzie to cztery lata po zakończeniu rozbudowy naszej drogi, nad którą teraz rozmawiamy. Lepiej zrobić tylko to, co konieczne i myśleć o obwodnicy - powiedział Robert szlachta, a inni mieszkańcy nagrodzili pomysł brawami.

Etapy i terminy


Konsultacje
Uwagi i wnioski można składać do 31 lipca 2018 r. na adres MP-MOSTY Sp. z o.o., ul. Dekerta 18, 30-703 Kraków, faksem nr (12) 312 18 70, pocztą elektroniczną na adres: biuro@mpmosty.pl z dopiskiem: „Konsultacje społeczne - DK 94 Jerzmanowice-Giebułtów”.

Realizacja
Inwestor: GDDKiA oddział Kraków. Przygotowanie: konsorcjum firm z liderem MP-MOSTY.
Rezerwowana kwota: 85 mln złotych.
Termin zakończenia: 2013 r.
Etap I - dokumentacja. Rozpoczęcie kwiecień 2018, zakończenie marzec 2021. W tym projekty, decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach i ZRID.
Etap II - gospodarowanie nieruchomościami do marca 2023 r.
Etap III - przetarg - wrzesień 2021 r.
Etap IV -nadzór autorski do września 2024 r.

ZOBACZ KONIECZNIE:



Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!


FLESZ: Program 300 plus - jak otrzymać wsparcie finansowe

Źródło: vivi24

Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Taka sobie opowieść. Jednych zdeneruje drugich uraduje. A to takie zrozumiałe.

q (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Dawno, dawno temu, gdy budowano tę drogę starano się aby ominąć miejscowości. Budowano ją tak aby miejscowości pozostały w bok od drogi głównej. Następnie mieszkańcy lokalnych siedlisk zaczęli...rozwiń całość

Dawno, dawno temu, gdy budowano tę drogę starano się aby ominąć miejscowości. Budowano ją tak aby miejscowości pozostały w bok od drogi głównej. Następnie mieszkańcy lokalnych siedlisk zaczęli wykorzystywać istnienie drogi i wokół niej wyrastało coraz więcej domostw. Logiczne z ich punktu widzenia i uzasadnione. Dzisiaj znowu czytam o pomyśle, aby wybudować nową drogę obok. Zapewne tak też chcieliby właściciele działek położonych obok tej nowej drogi, która miałaby powstać, aby mieć dojazd. Na pewno nie chcieliby tego właściciele tych działek na których miałaby powstać ta droga. A życie płynie.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Lol

Lol (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

Rozbudowa tej drogi to glupota to i tak nic nie da. Lepiej by zbudowalli linie kolejowa do Olkusza i puscili SKM co 30min jak w cywilizowanych miastach europy zachodniej. Do tego park and ride....rozwiń całość

Rozbudowa tej drogi to glupota to i tak nic nie da. Lepiej by zbudowalli linie kolejowa do Olkusza i puscili SKM co 30min jak w cywilizowanych miastach europy zachodniej. Do tego park and ride.
Natomiast zamiast upychania wyspy z kostki brukowej mozna walnac przeciez bariery energochlonne na srodku drogi. 2 pasmowki bez wezlow to mimo wszystko zle rozwiazanie bo sa to bardzo niebezpieczne drogi, jeszcze poza miastem to rowna sie to wiecej wypadkow smiertelnych. No chyba ze chociaz ronda walna. zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Popieram

z pod krk (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Popieram rękami i nogami, mieszkam w jednej z wsi przy olkuskiej i to co się dzieje to jest dramat, da facto nie jest problemem sama "olkuska" ale skrzyżowanie do Giebułtowa, które potrafi tworzyć...rozwiń całość

Popieram rękami i nogami, mieszkam w jednej z wsi przy olkuskiej i to co się dzieje to jest dramat, da facto nie jest problemem sama "olkuska" ale skrzyżowanie do Giebułtowa, które potrafi tworzyć kilku kilometrowe kroki. Jeśli przebudowa ma wyglądać jak skrzyżowanie czajowice/bębło ta ja dziękuje, w tym momencie chodnik od strony bębła wchodzi w pas jezdni, to aż się prosi o jakiś wypadek Kolejny przykład to chodzik na tkz "Murowni", chodnik jest dosłownie obok jezdni gdzie samochody i ciężarówki jeżdżą z dużą prędkością, tylko czekać aż jakiś samochód "zmiecie" przechodnia. Następnie według mnie to złodziejskie opłaty przejazdu busem z krk do olkusz koszt to ok ponad 10 zł i brak jakieś msc karty.zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo