Nie chcą prywatyzacji

AM
Przedstawicielki 10 spośród 23 krakowskich żłobków wysłały do radnych protest, w którym krytykują pomysł prywatyzacji tych placówek.

Protesty ze żłobków

Przedstawicielki 10 spośród 23 krakowskich żłobków wysłały do radnych protest, w którym krytykują pomysł prywatyzacji tych placówek.

   Projekt uchwały przygotowała grupa radnych. Otwiera on nie tylko możliwość prywatyzacji żłobków, ale nakłada na urzędników konieczność przeprowadzenia analizy finansowej i organizacyjnej tych placówek oraz wprowadzenia dotowania nie na żłobek, ale w zależności od liczby dzieci.
   Przedstawicielki żłobków twierdzą jednak, że prywatyzacja ich placówek nie jest tak prosta, jak w przypadku przedszkoli. - Sprywatyzowane przedszkola zostały przejęte przez dyrektorki, które je prowadziły. W przypadku żłobków jest to niemożliwe. Musiałby zostać ogłoszony konkurs ofert i gdyby nikt się nie zgłosił - placówka mogłaby zostać zlikwidowana - mówi Lucyna Leitner z NSZZ "Solidarność".
   Związkowcy uważają, że przejęcie żłobków przez firmy prywatne spowoduje wzrost opłat za pobyt dziecka i zwolnienie części pracowników. Ich zdaniem przekształcenie może zakończyć się likwidacją placówki. Przedstawiciele żłobków i związków zawodowych zaapelowali do radnych o niewprowadzanie takich zmian. Do protestu przyłączyli się także rodzice: "Nie rozumiemy, dlaczego Kraków chce eksperymentować jako jedyne miasto w Polsce na tych najmniejszych. (...) Nie dostrzegamy w tej uchwale żadnych korzyści dla gminy, a tym bardziej dla nas rodziców. Obawiamy się raczej wzrostu opłat i pogorszenia opieki. (...) Kraków starzeje się, jest mały przyrost naturalny i tym bardziej miasto powinno dbać o najmłodszych" - napisali rodzice w piśmie do prezydenta Jacka Majchrowskiego.
   W Krakowie funkcjonują 23 żłobki, które formalnie są zakładami opieki zdrowotnej. Dysponują ok. 1,6 tys. miejscami, zapisanych jest do nich ok. 1,2 tys. dzieci. Średnio 75 proc. z nich uczęszcza do placówki. Koszt pobytu w żłobkach jest bardzo zróżnicowany, waha się od ok. 5,4 tys. do 13 tys. rocznie za jedno dziecko (dane z roku 2003). (AM)

W żłobkach bez zmian

   Pomysł prywatyzacji żłobków wywołał burzliwą dyskusję na sesji Rady Miasta i został odrzucony w pierwszym czytaniu, mimo że jego autor - radny Kajetan d'Obyrn z Platformy Obywatelskiej - zdecydował się wykreślić paragraf... dopuszczający możliwość prywatyzacji tych placówek.
   Przeciwnicy wprowadzania zmian w żłobkach argumentowali, że nie przyniosą niczego dobrego, mogą tylko doprowadzić do zwolnienia części personelu, a w najgorszym przypadku likwidacji palcówki. - Zostawmy małe dzieci w spokoju. Im te zmiany nie pomogą - apelował radny Mieczysław Łagosz z Forum Lewicy Obywatelskiej. Radna Małgorzata Radwan-Ballada przekonywała, że prywatyzacja to dobry pomysł. - Proponuję, aby połowę żłobków przekształcić, po roku dowiemy się, które lepiej działają. W prywatnych placówkach wszystko liczy się bardziej skrupulatnie - mówiła. Dla większości radnych nie były to jednak przekonujące argumenty. Klub PiS złożył wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu i Rada Miasta poparła go. (AM)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie