Nie chciał zabić

MIGA
Udostępnij:
W Sylwestra A. T. pił w różnych miejscach alkohol ze znajomymi. Według aktu oskarżenia, w centrum jednej z podnowotarskich miejscowości spotkał nieznajomego mu mężczyznę, który trzymał w ręce butelkę wódki. A. T. zaprosił go do swojego domu. Obaj usiedli w kuchni i rozmawiali. W pewnym momencie, jak wynika z wyjaśnień A. T., gość zaczął mu kłaść rękę na kolano. A. T. zerwał się z krzesła i obaj zaczęli się szarpać. Nagle nieznajomy miał chwycić nóż, który leżał w kuchni. W pokoju A. T. złapał go za rękę w której trzymał nóż i obaj przewrócili się na wersalkę. Podczas szamotaniny A. T. zobaczył, że mężczyzna ma krew na szyi i nie wstaje. Wystraszony wyszedł z domu i wówczas wyrzucił nóż. Po powrocie wykąpał się i zawiadomił policję oraz pogotowie.

NOWY SĄCZ. Akt oskarżenia wpłynął do Sądu Okręgowego

   Do Sądu Okręgowego w Nowym Sączu wpłynął akt oskarżenia przeciwko A. T., mieszkańcowi Podhala. Prokurator przedstawił mu zarzut zabójstwa A. K. Doszło do niego kilka miesięcy temu w sylwestrowo-noworoczną noc. Mężczyzna, którego raniono nożem w szyję, wykrwawił się.
   Przesłuchany w charakterze podejrzanego A. T. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił prokuratorowi, że nie chciał zabić tego człowieka i bardzo tego żałuje. Prokurator uznał, że wersja A. T. o przypadkowym zranieniu jest całkowicie niewiarygodna. Biegli stwierdzili, że charakter śmiertelnej rany i jej znaczne rozmiary wskazują na działanie umyślne. Biegli orzekli również, że rana na kciuku zmarłego pozwala przyjąć, że ten bronił się chwytając za ostrze noża. (MIGA)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie