Nie chodziło o zmianę

Redakcja
- Przyczyną mojego odejścia z zespołu nie była zmiana, jakiej dokonał trener Franczak. Nie uderzyła mi do głowy woda sodowa. To była tylko kropla, która przelała czarę. Po przyjściu do Proszowic mieliśmy wspólnie z trenerem Stawowym walczyć o wysokie cele, o awans do II ligi. Tymczasem od razu zauważyłem, że drużyna jest podzielona, między zawodnikami są animozje. Po rozpoczęciu sezonu okazało się również, że nie ma wyników. Gra ani treningi w klubie nie dawały żadnej radości. W pewnym momencie poczułem się jakbym był już Proszowiance niepotrzebny i postanowiłem odejść. Wstawili się za mną koledzy z Wisły i też chcieli zrezygnować z gry, ale w końcu zmienili zamiar - mówi Paweł Nowak.

Paweł Nowak:

 Po meczu V kolejki III ligi Resovia - Proszowianka (3-1) z gry w proszowickim klubie zrezygnował pozyskany przed sezonem Paweł Nowak. W meczu z Resovią zawodnik został zmieniony przez trenera po 30 minutach gry.
 Jego zdaniem, zdjęcie go po 30 minutach gry w Rzeszowie nie było uzasadnione. - Na boisku występuje 11 piłkarzy, tymczasem okazuje się, że ja jestem winien utraty wszystkich bramek. Przecież po moim podaniu Mirek Dzieński zdobył gola dla Proszowianki - mówi piłkarz i dodaje: - Nie wiem, gdzie będę teraz grał. W każdym razie za Proszowiankę na pewno będę trzymał kciuki, bo mam w tej drużynie wielu przyjaciół.

(ALG)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie