Nie dała się!

BK
Udostępnij:
PRZESTĘPCZOŚĆ. 70-letnia oświęcimianka w porę zorientowała się, że ma do czynienia z oszustami i dzięki temu zachowała 10 tys. zł swoich oszczędności.

W ciągu ostatnich tygodni to kolejny przypadek działalności oszustów posługujących się metodą "na wnuczka". Tym razem nieznani sprawcy wzięli sobie na cel 70-letnią mieszkankę ul. Dąbrowskiego w Oświęcimiu. - Z jej relacji wynika, że w godzinach popołudniowych zatelefonował do niej mężczyzna podający się za jej chrześniaka Michała. Mężczyzna nakłonił ją do pożyczenia pieniędzy w kwocie 10 tys. zł na zakup samochodu. Kobieta nie miała pieniędzy w takiej kwocie w domu, ale oświadczyła, że pójdzie pobrać je z banku. Tak też zrobiła, ale przy ponownym kontakcie telefonicznym ze sprawcą nabrała podejrzeń. Jej czujność wzbudził fakt, że mężczyzna zamiast przyjść osobiście, zapowiedział przysłanie po gotówkę swojej znajomej. Niedoszła ofiara nie zgodziła się na taki sposób przekazania pieniędzy - informują w oświęcimskiej komendzie policji, którą kobieta zdecydowała się powiadomić.
Z serii podobnych zdarzeń, jakie miały miejsce ostatnio w powiecie oświęcimskim, to trzeci przypadek nieudanej próby wyłudzenia przez oszustów znacznej kwoty. Na numer "na wnuczka" nie dał się również nabrać pewien oświęcimianin na ul. Szpitalnej, który również był już podjąć gotówkę w banku, ale potem zadzwonił do rodziny z pytaniem, czy faktycznie jego krewny potrzebuje 6 tys. zł na zakup auta. W Zatorze czujność jednej z mieszkanek pozwoliła nawet ująć dwóch mężczyzn - pochodzących z Poznania - podejrzanych o tego rodzaju oszustwa.
(BK)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie