Nie drożej niż 20 tysięcy zł

D
W tym tygodniu kontynuujemy nasz cykl, w którym przyglądamy się rynkowi motoryzacyjnemu. Dzisiaj zajmiemy się samochodami, które można kupić, mając do dyspozycji 30 tysięcy złotych.

Z cyklu: co kupić (2)

W tym tygodniu kontynuujemy nasz cykl, w którym przyglądamy się rynkowi motoryzacyjnemu. Dzisiaj zajmiemy się samochodami, które można kupić, mając do dyspozycji 30 tysięcy złotych.

   Tydzień temu omówiliśmy rynek w zakresie cenowym o 10 tysięcy niższym. Wówczas wybierać mogliśmy tylko spomiędzy ofert samochodów używanych. Jednak chcąc wydać 30 tysięcy, możemy już pokusić się o zakup samochodu fabrycznie nowego. Jakie to będzie auto? Niekoniecznie najmniejsze.
   Ze wspomnianą ilością gotówki możemy się już wybrać np. do salonu Dacii, by zakupić logana. Będzie to samochód z 75-konnym silnikiem 1.4, który w wyposażeniu standardowym ma m.in. poduszkę powietrzną kierowcy i immobiliser.
   Atutem tego samochodu powinno być również wzmocnione pod kątem dziurawych dróg zawieszenie, a także olbrzymi jak na tę klasę pojazdów, liczący ponad 500 litrów bagażnik. Jeśli ktoś nie boi się nowinek i nie odstrasza go marka Dacia, to 29 900 zł, które żąda diler za ten samochód wydaje się ofertą wartą rozważenia. Tym bardziej że w promocji za podobną cenę możemy dostać samochód z bogatszym wyposażeniem.
   Tylko promocja może nam pomóc, jeśli chcemy kupić lanosa. Standardowy cennik w wypadku tego samochodu zaczyna się od 35 400 zł, jednak FSO ogłosiło obniżki sięgające od 2 do 7 tysięcy złotych. Aby zmieścić się w limicie 30 tysięcy, musimy dodatkowo być stałymi klientami FSO, bo oznacza to kolejny upust w wysokości 4 tysięcy zł. Wówczas lanos 1.5 S będzie nas kosztował niespełna 29 tysięcy zł.
   Natomiast bez żadnych kombinacji możemy zakupić matiza. Za niemal całkowicie "gołą" (w wyposażeniu znajdziemy tylko immobiliser, dzielone tylne oparcie i wycieraczkę tylnej szyby) wersję friend zapłacimy 27 900 zł. Lepszym pomysłem wydaje się dopłata tysiąca zł do wersji life. Wówczas na pokładzie znajdziemy m.in. tylny spojler, zegarek, barwione szyby i zderzaki w kolorze nadwozia. Jeśli ktoś potrzebuje samochodu tylko do jazdy po mieście - matiz jest dobrym pomysłem.
   Alternatywę dla matiza stanowić może fiat panda. Również ten samochód możemy już kupić, dysponując kwotą 30 tysięcy złotych. Dokładnie 29 800 zł kosztuje wersja 1.1 actual. Podobnie jak w wypadku matiza, również panda da nam komfort korzystania z pięciu drzwi. A co, jeśli wystarczą nam trzy? Wówczas możemy trochę pieniędzy zostawić sobie na inne wydatki. W cenie do 30 tysięcy mamy bowiem pełną gamę seicento. Co prawda wersja active kosztuje 29 100 zł, ale jeśli zrezygnujemy z części wyposażania, już za 26 500 zł możemy zostać właścicielami wersji actual, czyli najtańszego nowego samochodu oferowanego na polskim rynku. I na tych kilku pozycjach praktycznie kończy się oferta nowych samochodów poniżej 30 tysięcy złotych.
   Warto zwrócić uwagę na brak w tym gronie Skody, która najtańszą fabię oferuje ponad 5 tysięcy drożej. We wspomnianym zakresie cenowym dużo bogatsza oferta jest na rynku samochodów używanych. Jeśli zdecydujemy się na takie rozwiązanie, to możemy zostać właścicielami niewielkich i bardzo młodych samochodów lub też bardziej "dojrzałych", ale za to większych. 30 tysięcy życzy sobie np. jeden z komisów za rocznego peugeota 206 z jakże poszukiwanym silnikiem wysokoprężnym. Przeciw może przemawiać kolosalny, jak na rocznik 2004, przebieg 70 tysięcy kilometrów.
   Niewykluczone, że lepiej będzie zdecydować się na rok starszą "206" z silnikiem benzynowym 1.1 lub pochodzące również z 2003 roku renault clio 1.2 z przebiegami 2,3-krotnie mniejszymi. Wśród samochodów klasy B wybór jest naprawdę bardzo duży. W tej cenie zmieści się dwuletnia skoda fabia, ford fiesta - czasem z silnikiem wysokoprężnym, volkswagen lupo czy fiat punto (również z dieslem).
   Za 30 tysięcy możemy również pokusić się o zakup niestarego samochodu kompaktowego. Właśnie tyle kosztować nas może trzyletnie benzynowe renault megane lub fiat stilo JTD. Z samochodów mniej popularnych nabyć można citroena C3, a także małą toyotę yaris.
   By cieszyć się z posiadania większego samochodu, którym z całą rodziną i psem możemy wyjechać na weekend, musimy sięgnąć po auto z 2001 roku. Wówczas za 30 tysięcy możemy nabyć np. benzynową skodę octavię kombi, forda focusa kombi lub vokswagena golfa IV również w wersji kombi, czyli variant.
   Decydując się na auto z 2000 roku, możemy już wybierać wśród pojazdów należących do klasy średniej. Za 30 tysięcy można zostać właścicielem stylowej alfy romeo 156, oczywiście jeśli nie przestraszymy się famy o awaryjności tej marki. Tyle samo kosztować będzie opel vectra z silnikiem Diesla i również napędzany jednostką wysokoprężną volkswagen passat. Szukając "japończyka", możemy nabyć benzynowego nissana primerę.
   Fani sportowych wrażeń mogą zdecydować się na renault lagunę coupé z mocnym, dwulitrowym silnikiem benzynowym. Jeśli nie boimy się większego (ponad 150 tysięcy km) przebiegu, to za 30 tysięcy można nabyć np. toyotę avensis lub forda mondeo. Sięgając po samochód rok starszy (z 1999 roku), stać na zakup prestiżowego audi a3 1.9 TDI, czy też mercedesa klasy A, przebierać możemy w ofertach passatów i golfów. Jednak chcąc zostać właścicielem bmw musimy zdecydować się na auto siedmioletnie (będzie to 316 compact).
   Z roku 1998 będą również pochodziły audi A4, honda accord, mercedes klasy C, czy sportowe mitsubishi eclipse. Fani off-roadu mogą nabyć jeepa grand cherokee z silnikiem o imponującej pojemności 5,2 l, a szukający vana - mogą wybrać renaulta espace. Do ciekawostek, które również kosztują 30 tysięcy złotych, możemy zaliczyć bmw 850 z roku 1992 z instalacją gazową, również 13-letniego terenowego mercedesa klasy G, rok młodszego 7,5-litrowego chevroleta silverado czy 30-letniego w pełni odrestaurowanego volkswagena garbusa.
   Jak widać, wybór samochodów używanych w kwocie do 30 tysięcy złotych jest bardzo szeroki. I tak naprawdę każdy z nas musi sobie indywidualnie odpowiedzieć na pytanie, czy lepiej będzie się czuł prowadząc "gołego", ale nowego matiza lub pandę, czy może trzyletnie megane, 5-letnią alfę 156 lub siedmioletnie audi.
   W następnym odcinku przyjrzymy się rynkowi samochodów nowych i używanych w cenie do 40 tysięcy złotych.
(D)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie