Nie kwiaciarz, lecz roślinny designer

Redakcja
W Polsce florysta nie figuruje w rejestrze zawodów, choć zarówno ta nazwa, jak i tworzone od niej określenia, nie są Polakom obce

Kto to jest florysta?

Na świecie to bardzo prestiżowy i popłatny zawód. Jak do wszystkich profesji związanych z designem, garną się do niego artystyczne dusze, osoby uzdolnione plastycznie i kochające rośliny. W Polsce florysta nie figuruje w rejestrze zawodów, choć zarówno ta nazwa, jak i tworzone od niej określenia, nie są Polakom obce. Dopóki zawód nie zostanie zarejestrowany, nikomu nie można zakazać posługiwania się tym tytułem, choć w wielu przypadkach jest on ewidentnym nadużyciem.

Kto to jest florysta?

   To na pewno nie jest osoba sprzedająca kwiaty. Florysta wykorzystuje kwiaty, elementy roślinne i żywe rośliny jako materiał do dekorowania nimi pomieszczeń. Tworzy pomysły aranżacji wnętrz kwiatami jako sztukę samą w sobie. Na malarski efekt obok roślin pracują tu również materiały dodatkowe: tkanina, szkło, kamienie naturalne, naczynia, oświetlenie.
   Najbliżej mu do stylisty i architekta wnętrz, z którymi ściśle współpracuje. Florysta często jest realizatorem wizji architekta, który nie posiada odpowiedniej wiedzy botanicznej, pozwalającej bezbłędnie dobrać żywe dekoracje do miejsca, uwzględniając warunki środowiska, wymagania rośliny, a z drugiej strony jej atrybuty: barwy i wymiary.
   Florysta kształtuje ostateczny wygląd wnętrza, dodaje detale, które stanowią o jego atmosferze. Restauratorzy, hotelarze, ludzie biznesu, dla których warunkiem powodzenia przedsięwzięcia jest dobre wrażenie wywarte na kliencie, wiedzą, jak ważna jest atmosfera wnętrza. Także w pomieszczeniach biurowych rośliny pozwalają oderwać wzrok od komputera, zatrzymać go na czymś miłym, uspokoić się, skoncentrować, co sprzyja większej wydajności pracy.

Rynek pracy dla florystów

   Osoby zainteresowane powierzeniem profesjonaliście aranżacji wnętrza roślinami mają w Polsce dość trudne zadanie. Jak bowiem znaleźć fachowca, skoro nie ma pracowni florystycznych czy studiów projektowych, jakie są powszechne na Zachodzie? Nie ma izb zawodowych, nie ma wykazów osób wykonujących takie usługi, nie ma nawet takiego zawodu! Nie każda osoba prowadząca kwiaciarnię potrafi przecież zaaranżować wnętrze kwiatami i roślinami w niebanalny sposób. Florystów poszukują przede wszystkim przyzwyczajone do takich usług zagraniczne firmy, które w Polsce otwierają swoje filie. O projekty i aranżacje florystyczne zwracają się hotele, restauracje, banki, biura. - Coraz częstszym klientem są również osoby indywidualne, budujące duże wille czy rezydencje - mówi jeden z nielicznych polskich florystów, Robert Miłkowski.
   Krakowianin, laureat wielu prestiżowych konkursów, członek elitarnych stowarzyszeń zawodowych, zrealizował już kilkadziesiąt swoich projektów, wprowadzając trwałe kompozycje roślinne do wnętrz znanych instytucji i wielu mieszkań. Za przykładem zachodnich firm idą także polscy inwestorzy, zlecając taką usługę na ostatnim etapie inwestycji. Niestety, przyszły trudniejsze czasy, kiedy liczy się każdy grosz. Już widać, że w ramach szukania oszczędności, wiele osób rezygnuje z tej - wydawałoby się - ekskluzywnej usługi. Robert Miłkowski zaprzecza jednak tezie, że floryści pracują tylko na potrzeby osób z dużymi pieniędzmi. - Jeśli ktoś chce wydać na jakiś element roślinny 15 czy 20 zł, jesteśmy w stanie mu pomóc. W tej ograniczonej kwocie my mamy wykazać się pomysłem - mówi krakowski florysta.

Forpoczta zawodu

   Na Zachodzie tajniki tego zawodu zdobywa się stopniowo. System kształcenia umożliwia opanowanie technik florystycznych na różnym poziomie. Szkoły średnie (odpowiednik naszych szkół techników) kształcą florystów, wyższy stopień wtajemniczenia i tytuł dyplomowanego florysty oferują specjalistyczne college’e, a doświadczenie czyni mistrzów.
   W Polsce forpocztą tego zawodu jest kilku utytułowanych florystów, laureatów międzynarodowych zawodów, osób, które swoim dorobkiem lub wykształceniem zdobytym poza granicami kraju zasłużyły na używanie tego tytułu. Pierwsi dyplomowani floryści pojawią się w Polsce we wrześniu. To ponad 20 absolwentów Szkoły Florystycznej Małgorzaty Niskiej. Dwukrotna mistrzyni Polski we florystyce (1998 i 2000) otworzyła swoją szkołę w lutym 2000 r. We wrześniu szkoła organizuje pierwsze w Polsce egzaminy florystyczne o randze międzynarodowej. Oceniającymi wyniki prac absolwentów będzie pięciu zagranicznych egzaminatorów z Anglii, Finlandii, Niemiec, Austrii i Japonii, przedstawicieli stowarzyszeń florystycznych posiadających uprawnienia egzaminatorów zawodowych w swoich krajach. Absolwenci wykażą się głównie umiejętnościami praktycznymi. Ale w trakcie nauki nabyli również sporo wiadomości teoretycznych z zakresu m.in. botaniki i roślinoznawstwa, rysunku zawodowego, materiałoznawstwa, marketingu, elementów prawa gospodarczego, handlowego i prawa pracy, rachunkowości i kosztorysowania. Słuchaczami szkoły są zarówno doświadczeni już kwiaciarze, jak i młodzież. Nauka w warszawskiej szkole nie jest tania, bowiem czesne za miesiąc (zajęcia odbywają się przez jeden tydzień w miesiącu) wynosi aż 750 zł.
   W Krakowie technik florystycznych można nauczyć się tylko na kursach organizowanych m.in. przez drugą znaną krakowską florystkę Grażynę Korzekwę. Jednym z wykładowców jest tu Robert Miłkowski. Kursy umożliwiają uczestnikom na razie tylko nabycie praktycznych umiejętności w dziedzinie kompozycji, aranżacji i dekoratorstwa kwiatami.

Metoda faktów dokonanych

   Środowisko florystów stara się o wprowadzenie możliwości zdawania egzaminu państwowego, który uprawniałby do używania tytułu florysty i wykonywania tej profesji. Będzie to jednak możliwe dopiero po zarejestrowaniu zawodu. Taki program złożono i pozytywnie zaopiniowano w MEN. Decyzja o rejestracji zawodu leży jednak w gestii Ministerstwa Rolnictwa, a to nie widzi takiej potrzeby. Z inicjatywą wpisania florysty do rejestru zawodów wystąpiło Stowarzyszenie Techników i Inżynierów Ogrodnictwa. Wydaje się, że zwlekanie z rejestracją jest zupełnie nieuzasadnione, ponieważ floryści zaistnieli już w naszej rzeczywistości metodą faktów dokonanych.
EWA PIŁAT

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie