Nie lubią liderów

Redakcja
V LIGA PIŁKARSKA - WADOWICE. Po dziewięciu meczach bez porażki Alwernia musiała uznać wyższość oświęcimskiej Soły (1:3), lidera tabeli, co kosztowało ją powrót do strefy spadkowej. Teraz plasuje się na przedostatnim miejscu.

Przy piłce Seremak z Alwerni FOT. JERZY ZABORSKI

Zgodnie z zapowiedzią, Alwernia, choć osłabiona kadrowo, nie przestraszyła się lidera, ale z boiska jej piłkarze schodzili ze spuszczonymi głowami. - Jakoś nie mamy szczęścia do liderów - mówi trener Łukasz Jagoda. - Potyczka z Sołą miała wiele wspólnego z wyprawą do Chełmka, który wtedy był liderem, a z którym przegraliśmy 0:5. Spotkania z ekipami walczącymi o awans miały wspólny mianownik. Przede wszystkim to, że z przebiegu gry nie zasłużyliśmy na porażkę. Jednak najbardziej boli mnie to, że gole straciliśmy po prostych błędach, głównie bramkarza.

Dla Łukasza Jagody jest to o tyle zaskakujące, że przecież Piotr Chuderski, choć młody wiekowo, ma już za sobą trzecioligowe przetarcie. - Umiejętności tego chłopca są wysokie, ale być może presja wyniku czy klasa rywala, paraliżują jego poczynania, ale z tym musi sobie poradzić sam. Co z tego, że nie musimy się wstydzić występu z liderem, skoro znowu trafiliśmy do strefy spadkowej. Mamy jednak kontakt już z dziesiątą Kalwarianką, do której tracimy tylko cztery punkty. Gdyby jesienią zespół zdobył kilka punktów więcej, dzisiaj moglibyśmy się śmiać - uważa trener Jagoda.

Jerzy Zaborski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie