Nie ma regulacji, nie ma odwiertów

WŁODZIMIERZ KNAP
Jeden z pierwszych odwiertów PGNiG we wsi Lubocino na Kaszubach FOT. TOMASZ BOŁT
Jeden z pierwszych odwiertów PGNiG we wsi Lubocino na Kaszubach FOT. TOMASZ BOŁT
- W roku 2014 nastąpi komercyjne wydobycie gazu łupkowego w Polsce - uważa dr Mirosław Rutkowski z Państwowego Instytutu Geologicznego. - Ale nie sposób przewidzieć, jaki poziom wydobycia zostanie osiągnięty.

Jeden z pierwszych odwiertów PGNiG we wsi Lubocino na Kaszubach FOT. TOMASZ BOŁT

ENERGETYKA. Kończący się rok nie był zanadto pomyślny dla przyszłości gazu łupkowego w Polsce, ale z drugiej strony mogło być jeszcze gorzej

Dwa lata temu ówczesny główny geolog kraju Piotr Woźniak zapowiadał, że w 2014 r. wydobywać będziemy około 1 mld m sześc. gazu z łupków, czyli około jedną piętnastą rocznego zużycia gazu. Jego następca, Sławomir Brodziński, również zapowiada, że w przyszłym roku gazem łupkowym będziemy palić, by uzyskać energię. Brodziński nie podaje jednak, jak duże może być wydobycie w 2014 r. Najpewniej osiągnąć może co najwyżej kilkanaście milionów metrów sześciennych.

Eksperci narzekają, że przygotowania do wydobycia gazu z łupków w Polsce idą za wolno. Są problemy z finansowaniem, podziałem kompetencji i klimatem do inwestowania, a liczba koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego w Polsce spadła o 18 ( jest ich obecnie 97). Z poszukiwań wycofały się Exxon Mobil, Marathon Oil oraz Talisman Energy, wielkie zagraniczne koncerny. Fatalne jest też to, że kolejne przedsiębiorstwa nie wykluczają pozbycia się koncesji w naszym kraju. Z poszukiwań gazu łupkowego zamierza się wycofać m.in. włoska Eni.

Na domiar złego, spada również liczba odwiertów. W tym roku wykonano ich tylko dwanaście. W 2012 r. - niemal dwa razy więcej (23). Pocieszać się możemy natomiast, że Ministerstwo Środowiska poinformowało, iż w najbliższych miesiącach mają ruszyć prace przy odwiertach w okolicy Zwierzyńca, Wejherowa, Karwi i Lęborka, a kolejne są tylko kwestią czasu.

Optymizmu resortu środowiska nie podziela prof. Stanisław Rychlicki z Katedry Inżynierii Naftowej AGH. Według niego, ogłoszony niedawno sukces odwiertu przeprowadzonego przez firmę San Leon, gdzie przepływy gazu są znacznie większe, niż się spodziewano, nie daje podstaw do tego, by mówić o przełomie. - Czym innym jest stwierdzenie obecności gazu, a czym innym opłacalność eksploatacji. Znane są przypadki bardzo dużych przepływów gazu, które trwały bardzo krótko - przypomina prof. Rychlicki.

Jego zdaniem regres w zakresie liczby wykonanych odwiertów wynika z braku rozwiązań prawnych. Prace nad "prawem łupkowym" ciągną się cztery lata. W Wielkiej Brytanii wystarczyło sześć miesięcy. Dodajmy, że w Argentynie w ostatnich dwóch latach wykonano około 200 odwiertów, w USA ponad 30 tys., a w Kanadzie przeszło 10 tys.

- Nie ulega wątpliwości, że odwiertów wykonano za mało, w sumie nieco ponad 50, a przydałoby się, by było ich co najmniej 5-krotnie więcej - mówi Bogusław Sonik, poseł do Parlamentu Europejskiego (PO). Ale jednocześnie przekonuje, by spokojnie oceniać dokonania tegoroczne w sprawie łupków. - Bilans jest złożony. Kilka rzeczy pozytywnych się zdarzyło, a kilka negatywnych z punktu widzenia interesu Polski. Przełomu nie było - kwituje.

Zwraca uwagę, że tuż przed świętami negocjatorom PE udało się złagodzić przepisy utrudniające poszukiwania łupków. Chodzi o regulacje dotyczące oddziaływania poszukiwania gazu łupkowego na środowisko. Dla Polski sprawa zapowiadała się niedobrze. W październiku PE nakazał bowiem obowiązkowe przeprowadzenie pełnej procedury, także w trakcie poszukiwań gazu łupkowego. - To znacznie podrożyłoby koszty poszukiwań, które i tak są duże, nawet dla potężnych koncernów - mówi dr Rutkowski z PIG (koszt jednego odwiertu wynosi 30-35 mln zł).
Bogusław Sonik zwraca uwagę, że przepis, który mógłby zmniejszyć opłacalność poszukiwań gazu łupkowego, został odrzucony przez koalicję, w skład której poza Polską weszły Węgry, Czechy, Słowacja, Rumunia, Wielka Brytania, ale także Irlandia, Rumunia i Grecja. W styczniu 2014 r. Komisja Europejska ma zaproponować nowe regulacje w sprawie wydobycie gazu łupkowego.

Sonik po stronie pozytywów, które zdarzyły się w 2013 r., zalicza też to, że PGNiG i amerykański Chevron będą współpracować przy poszukiwaniu gazu łupkowego w Polsce. Niedawno spółki podpisały wstępne porozumienie. Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw, ocenia, że dla PGNiG to dobra decyzja, bo spółka może się wiele nauczyć od amerykańskiego partnera.

wlodzimierz knap@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dr

Technologia wydobycia gazy łup. jest b. szkodliwa, dochodzi do zatrucia gleby i wody związkami tox. i mutagennymi (okres ich rozpadu sięga nawet 200 i więcej lat)..... Zachowajmy chociaż coś dla przyszłych pokoleń!

Dodaj ogłoszenie