Nie ma rzeczy niemożliwych

Redakcja
- Jak to się stało, że postanowiłaś wziąć udział w wyborach najpiękniejszej nastolatki? Była to Twoja samodzielna decyzja czy ktoś Cię do tego namówił?

Rozmowa z Katarzyną Koźmin, I Wicemiss Polski Nastolatek

 Katarzyna Koźmin jest wysoką, szczupłą blondynką o zielonych oczach. Mieszka w Chrzanowie. Uczy się w Liceum Ogólnokształcącym im. Marii Skłodowskiej-Curie w Trzebini-Sierszy. Mając 17 lat, zdobyła tytuł Miss Ziemi Chrzanowskiej, Miss Małopolski i wysokie miejsce I Wicemiss w wyborach ogólnopolskich. W finale, który odbył się w Teatrze Wielkim w Warszawie, wzięło udział 29 nastolatek z całego kraju. W jury zasiedli m.in. Robert Chojnacki, Emilian Kamiński, Paweł Dłużewski i Alain Cannone z paryskiego departamentu mody.
 - Do udziału w konkursie namówili mnie mama i starszy brat. Początkowo miałam wątpliwości, nie byłam pewna, czy mam jakiekolwiek szanse, ale ostatecznie postanowiłam spróbować. Uczestnicząc w wyborach Miss Ziemi Chrzanowskiej byłam przekonana, że na tym się skończy. Oczywiście po cichu marzyłam, iż może los się do mnie uśmiechnie, ale gdy usłyszałam werdykt jury byłam naprawdę zaskoczona i szczęśliwa.
 Uczestnictwo w wyborach Miss Małopolski było następstwem sukcesu w Chrzanowie. Jako Miss Ziemi Chrzanowskiej, otrzymałam prawo startu w tych wyborach i szansę, z której nie mogłam nie skorzystać. Czułam się wyróżniona wśród tylu pięknych dziewcząt. Gdy okazało się, że to właśnie ja zdobyłam tytuł Miss Małopolski, nie mogłam w to uwierzyć, bo konkurencja była duża.
 - Dzięki zwycięstwu zakwalifikowałaś się do półfinału wyborów ogólnopolskich?
 - Tak. Potem odbyło się zgrupowanie w Kudowie Zdroju, gdzie wybrano 14 dziewcząt do wyborów Miss Polski Nastolatek. Miałam to szczęście, że znalazłam się wśród nich.
 - To już chyba nie tylko szczęście, ale fakt, że naprawdę jesteś bardzo ładna, poruszasz się z gracją, umiesz się zaprezentować. Czy tego wszystkiego nauczyłaś się podczas przygotowań do konkursu?
 - Przygotowania do ostatniego, najważniejszego etapu wyborów poprzedził 10-dniowy pobyt w Chorwacji. Na tym zgrupowaniu we wspaniałym słońcu i krajobrazie łączyłyśmy pracę z wypoczynkiem. Uczono nas ładnego poruszania się i prezentacji w różnych strojach. Wolny czas upływał nam głównie na pływaniu w cudownym Morzu Adriatyckim.
 - Czy podczas wyborów Miss Polski Nastolatek liczyłaś na coś więcej?
 - Nadzieję na zdobycie tytułu miss miała chyba każda z nas. Jestem jednak szczęśliwa, że zostałam zauważona i doceniona. Według mnie dojście do finału w Warszawie jest olbrzymim osiągnięciem, zaś zdobycie wysokiego miejsca tuż za miss to naprawdę zaszczyt.
 - Jakie są obecnie twoje plany na przyszłość?
 - Jeżeli chodzi o pracę modelki, to nie zamierzam się jej poświęcić, choć występowałam już na pokazach w Krakowie, Warszawie, a nawet w Kijowie na specjalne zaproszenie prywatnego producenta. Przyznaję, że praca modelki wciąga, jest to jednak zajęcie pracochłonne i koliduje ze szkołą. Zawód modelki jest niewątpliwie interesujący, ale jednocześnie niestały. Wystarczy odrobinę przytyć czy przekroczyć granicę 25 lat i karierę modelki ma się za sobą. Świat mody jest bezwzględny, dziś dwudziestoparoletnie dziewczyny to już seniorki. Co do udziału w wyborach miss Polski, to jeszcze się nad tym nie zastanawiałam, ale nie mówię nie.
 Jestem już w trzeciej klasie liceum, więc za rok czeka mnie matura i konieczność wyboru studiów. Zamierzam studiować medycynę, choć wiem, że dostanie się na ten oblegany kierunek będzie trudne. Czeka mnie ciężka praca, ale nie zamierzam się poddawać. Dużo się uczę, chodzę na zajęcia fakultatywne z biologii. Wierzę, że mój zapał, wiedza i może odrobina szczęścia pozwolą mi zrealizować marzenia. Zdobycie tytułu I Wicemiss Polski Nastolatek udowodniło mi, że nie ma rzeczy niemożliwych.
 - A co z wolnym czasem? Czy w ogóle, wobec takiego natłoku obowiązków masz jeszcze wolne chwile?
 - Mam trochę wolnego czasu, choć rzeczywiście jest go niewiele. Lubię słuchać muzyki techno, gram w siatkówkę, dobrze pływam.
 - Czy zdobycie tytułu pomaga w codziennym życiu?
 - No cóż, przyznam szczerze, że moje życie radykalnie się nie zmieniło. Na pewno jest mi przyjemnie, gdy wszyscy mi gratulują, bardziej wierzę w siebie. Na razie jednak nie mam żadnych niesamowitych propozycji.

Rozmawiała: Eliza Jarguz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie