Nie ma życia bez futbolu

Łukasz Madej
Grzegorz Jasiak z synem Igorem świętował awans Wolanii do III ligi
Grzegorz Jasiak z synem Igorem świętował awans Wolanii do III ligi Fot. GRZEGORZ GOLEC
Dawne sławy krakowskich boisk: Grzegorz Jasiak. – Hutnik? Mieliśmy i wzloty, i upadki, ale generalnie tamten czas wspominam bardzo miło. Fajnie było – opowiada Grzegorz Jasiak, który przez niemal pięć sezonów na początku XXI wieku grał właśnie w Hutniku Kraków.

Z Hutnikiem walczył i na zapleczu ekstraklasy, i jeszcze poziom niżej. Zaliczył spadek oraz awans. W klubie z Suchych Stawów był w czasie, kiedy w szatni unosił się ciągle duch drużyny, która cztery lata wcześniej walczyła w Pucharze UEFA.

Czuć było jeszcze tamtą atmosferę najlepszych lat. Mówiło się, że w Krakowie jest Wisła i Cracovia, ale na nasze mecze na zapleczu ekstraklasy przychodziło po trzy czy cztery tysiące kibiców. Było zapotrzebowanie na dobry poziom Hutnika – przypomina. – Teraz tylko szkoda, bo miejsce tego klubu nie jest w trzeciej, tylko przynajmniej w pierwszej czy minimum drugiej lidze – dopowiada.

Do dziś ma kontakt z Tomaszem Bernasem, Dariuszem Łatką, Dariuszem Kołodziejem czy Marcinem Pasionkiem. Łatka oraz Kołodziej ciągle są jeszcze czynnymi zawodnikami i choć Jasiak w tym roku skończy 40 lat, też nadal biega za piłką.

Co prawda już nie na wysokim poziomie, bo minionej zimy zamienił trzecioligową Wolanię Wola Rzędzińska na występujący w klasie okręgowej LKS Olesno, ale futbol ciągle sprawia mu radość.

Liga okręgowa na razie jest na pół roku. A _co potem? Na pewno nie zamierzam kończyć grania. Piłka to moja pasja, którą ciągle chcę kontynuować. Wiadomo, młody już nie jestem, ale będę grać, dopóki tylko zdrowie pozwoli ___– zdradza.

Wiele osób na fakt, że ma 40 lat reaguje słowem: „Dopiero?”, bo jego nazwisko w świadomości małopolskich kibiców funkcjonuje od przeszło dwóch dekad.

Pewnie dlatego, że w seniorskiej piłce zaczynałem bardzo wcześnie. Jako 16-latek grałem w Wolanii, kiedy miałem 17 lat, występowałem w ówczesnej trzecioligowej Unii Tarnów, a jako 18-latek zadebiutowałem już na zapleczu ekstraklasy, także w Unii. To stąd takie wrażenie, bo aż tyle lat przewija się moje nazwisko – tłumaczy.

Od dziesięciu lat prowadzi także grupy młodzieżowe wspomnianej Wolanii. Zresztą, jest już nawet trenerem II klasy. Kiedy przyjeżdża na trenerskie szkolenia do Krakowa, spotyka się chociażby z trenerami Władysławem Łachem, Piotrem Kocąbem czy Jerzym Kowalikiem, którzy też przez lata związani byli z Hutnikiem. – _I tak sobie wspominamy odległe czasy, bo przecież człowiek rzadko się widzi z kolegami _– wyjaśnia.

Grę w piłkę i prowadzenie młodzików łączy z normalną pracą w Polskiej Spółce Gazowniczej. – _W __ogóle się nie nudzę. Jakieś 10 czy 12 godzin dziennie mam co robić _– opowiada.

Dopiero kiedy sam przestanie biegać za piłką, rozpocznie pracę z seniorami.

Wiadomo, zacznę od niskiej ligi, a potem zobaczymy, gdzie los poniesie. W __każdym razie życia bez piłki sobie nie wyobrażam – twierdzi.

Nie jest wykluczone, że pomoże... Mateusz Klich. Powód? Jasiak prywatnie to wujek reprezentanta Polski, bo jego żona to siostra mamy Mateusza.

Kiedyś może z nim porozmawiam, żeby, jak już się zadomowi na przykład w tym Kaiserslautern, pomyślał o jakimś stażu dla wujka. Nawet nie w pierwszej drużynie, ale chociażby w grupach młodzieżowych – puszcza oko.

Klich to ojciec chrzestny jednego z synów Jasiaka, który potomków ma trzech. Dwóch jest na tyle dużych, że też grają w piłkę. Jeden chodzi do klasy sportowej Unii Tarnów, a drugi broni barw Tarnovii. Znamienne, że o średniego syna pytają juz nawet skauci Wisły Kraków...

Za tydzień Krzysztof Klauze, były piłkarz m.in. Zwierzynieckiego.

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3