Nie mogłem zawieść syna

Nie mogłem zawieść syna

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

Fot. Anna Kaczmarz

Fot. Anna Kaczmarz

ROZMOWA. BOGUSŁAW SOBCZUK, dziennikarz, aktor i konferansjer, uniewinniony od zarzutu molestowania 6-letniego syna po siedmiu latach życia w cieniu procesu
Fot. Anna Kaczmarz

Fot. Anna Kaczmarz

Fot. Anna Kaczmarz

Sędzia powiedział: niewinny. Co Pan poczuł?

- Pani tego nie zrozumie. Powiem banalnie: ulgę, ale to słowo nie oddaje istoty rzeczy. Nie ma sensu tłumaczyć komukolwiek, jakiego rodzaju jest to ulga. Trzeba znaleźć się w takiej sytuacji jak moja, by to pojąć. Nie wiem, co czują chorzy na nieuleczalną chorobę, gdy im lekarz mówi, że nauka dopracowała się takiego remedium, które uratuje im życie. Mogę sobie tylko to wyobrazić.

- Opinia publiczna skazała Pana siedem lat temu, gdy zarzuty o rzekomym molestowaniu syna przedostały się do mediów. Pewnie nie tak miała zakończyć się wizyta w prokuraturze.

- To prawda. Jechałem tam z ufnością. Z przekonaniem, że wreszcie wyjaśnię to nieporozumienie, ten straszny absurd.

- Wezwanie do prokuratury nie było więc zaskoczeniem.

- Nie. Matka mojego dziecka powiedziała mi, że złożyła doniesienie o przestępstwie i że "moją sprawą zajmują się teraz inni". Potwierdziło to też przedszkole i terapeuta syna. Na początku reagowałem gwałtownie. W końcu postanowiłem poczekać, aż mnie wezwą na przesłuchanie.

- Wcześniej nie widział Pan ciemnych chmur nad głową?

- Miałem jakieś sygnały. Choć były one tak absurdalne, że aż nieprawdopodobne, powiedziałem o nich zaprzyjaźnionym prawnikom. A oni na to: "Boguś to nie są żarty. To jest bardzo niebezpieczne". Nadal jednak nie byłem świadomy, co w tej sytuacji tak naprawdę mi grozi. I to był mój największy błąd. Trzeba było reagować wówczas, tak jak na wieść, że w górach ulewnie pada i potoki wzbierają, a nie dać się utopić w powodzi.

- Jaka byłaby to reakcja?

- Najprostsza z możliwych. Stanowcza rozmowa.

- Rozmawialiście w ogóle na ten temat?

Kiedyś mój syn powiedział, że już nie chce więcej jeździć na jakieś spotkania i żebym poprosił mamę, by go tam nie woziła. Dowiedziałem się wówczas, że jest wożony do psychologów, terapeutów. Wtedy odbyłem rozmowę. Usłyszałem: "To nie ja, to przedszkole. I co najważniejsze. Nie mamy, o czym rozmawiać. Tym już zajmują się specjaliści".

- To ważna kwestia, czy informacja o molestowaniu syna pochodziła tylko z przedszkola.

- Zacznijmy od tego, że zgłoszenie o popełnieniu przestępstwa trzeba uprawdopodobnić. Taki jest mechanizm oskarżania. Najpierw więc w przedszkolu zostałem pomówiony przez matkę mojego dziecka, a potem przedszkole doprowadziło do badań, które dały jednak obraz szczęśliwego chłopca, kochającego rodziców, silnie związanego z ojcem, świetnie czującego się we własnej rodzinie.

- To nie był koniec badań Pana dziecka.

- Matka mojego syna nie uzyskała odpowiedniej opinii, czym notabene wzbudziła zdumienie personelu ośrodka. Poszła więc gdzie indziej. Do prywatnego psychoterapeuty.

- Ta druga diagnoza stała się podstawą sformułowania zarzutów. Jak Pan na nie zareagował?

- Tłumaczyłem, jak każdy, kto by się znalazł w mojej sytuacji: że to absurd, że to zemsta za niewierność.
1 3 »

Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

calmy (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Jaka jest wiarygodność zdradzonej partnerki i małego dziecka pozostającego pod jej opieką i wpływem?
Jak jest wiarygodność ojca broniącego się przed zarzutem, który niszczy życie?

Okropna sytuacja.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

~~LOLA~~ (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

BARDZO LUBIŁAM SŁUCHAĆ I OGLĄDAĆ P.BOGUSIA.FACET Z WIELKĄ KLASĄ-WSPANIAŁY ERUDYTA.PRZY TYM B.PRZYSTOJNY,NIE DZIWI ŻE UŻYWAŁ ŻYCIA DO WOLI.ALE ZWIĄZAŁ SIĘ Z MŚCIWĄ KOBIETĄ,KTÓRĄ NA DODATEK...rozwiń całość

BARDZO LUBIŁAM SŁUCHAĆ I OGLĄDAĆ P.BOGUSIA.FACET Z WIELKĄ KLASĄ-WSPANIAŁY ERUDYTA.PRZY TYM B.PRZYSTOJNY,NIE DZIWI ŻE UŻYWAŁ ŻYCIA DO WOLI.ALE ZWIĄZAŁ SIĘ Z MŚCIWĄ KOBIETĄ,KTÓRĄ NA DODATEK ZDRADZIŁ-NIE MOGŁA MU TEGO DAROWAĆ! ZEMSTA JEJ JEST OKRUTNA...zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo