Nie oddamy archiwum do Spytkowic

Redakcja
W grudniu nowosądecki oddział Archiwum Państwowego w Krakowie będzie obchodził pół wieku istnienia. Nie to jednak absorbuje uwagę wieloletniego dyrektora tej placówki Tadeusza Dudy, a fakt, że miasto chce przeznaczyć obecną siedzibę archiwum przy ul. Nawojowskiej 43 na mieszkania socjalne. Od miesiąca ten temat pojawia się w rozmowach dyrekcji archiwum z kierownictwem Sądeckiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego, administrującego zasobami komunalnymi w mieście.

Tekst i fot.: (WCH)

 - Do tej pory - twierdzi dyrektor Duda - sugerowane propozycje przeprowadzki są nie do przyjęcia. Przenosiny do piwnic w blokach czy w szkołach, to fantazja. Nie możemy się na to zgodzić. Przez dziesięć lat pobytu przy Nawojowskiej dorobiliśmy się osiemnastu pomieszczeń i dobrego systemu zabezpieczenia przeciwpożarowego. Choć i tak wciąż jest nam bardzo ciasno. Sądy dopominają się o pilne zabranie od nich dokumentów. Z wielu innych instytucji powinniśmy odebrać materiały archiwalne, ale nie robimy tego, gdyż nie mamy gdzie. Ze wszystkich oddziałów Archiwum Państwowego, warunki pracy w Nowym Targu i Nowym Sączu są najgorsze. Gdyby się okazało, że nasze warunki by się jeszcze pogorszyły, dyrekcja krakowska jest zdeterminowana zlikwidować oddział w Nowym Sączu i przenieść go do zasobnego w pomieszczenia zamku w Spytkowicach.
 Na takie stanowisko dość zdecydowanie zareagował dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej, Mieszkaniowej i Ochrony Środowiska urzędu Miejskiego w Nowym Sączu Janusz Obtułowicz:
 - Uważam, że obawy dyrektora Dudy są stanowczo przedwczesne. Ta sprawa - powiedział "Dziennikowi" - była szczegółowo omawiana na jednym z posiedzeń Zarządu Miasta. Rzeczywiście, budynek przy Nawojowskiej 43, będący w zasobach komunalnych miasta, został przeznaczony na mieszkania o niższym standardzie, tak zwane socjalne, ale to nie znaczy, że miasto pozwoli na przeniesienie gdziekolwiek cennego archiwum. Będzie szukało stosownego pomieszczenia zastępczego o odpowiednich warunkach.
 Na blisko 350 metrach kw. powierzchni zgromadzono ok. kilometra akt w 408 zespołach archiwalnych. Każdy z nich, to zbiór z jednej instytucji. Są wśród nich białe kruki, jak na przykład szczątki staropolskich akt urzędowych ze Starego Sącza z 1480 roku. Samorząd nowosądecki ma tu także ogromne archiwa. Są akta sądowe, dokumentacja po byłej PZPR. Osobne miejsce zajmuje biblioteka Polskiego Towarzystwa Historycznego. Nie ma poważniejszej publikacji regionalnej, która nie opierałaby się na zasobach Archiwum Państwowego w Nowym Sączu. I tu jest jego miejsce, mówią władze miasta.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie