Nie tylko cenna kolekcja jest przedmiotem rozmów resortu kultury i Adama Karola Czartoryskiego

Łukasz Gazur
Adam Karol Czartoryski z małżonką oraz córką
Adam Karol Czartoryski z małżonką oraz córką fot. Andrzej Banaś
Muzea. Według nieoficjalnych informacji chodzi też m.in. o budynki muzeum.

Zarząd Fundacji Czartoryskich wciąż czeka na odpowiedź fundatora Adama Karola Czartoryskiego na swój zeszłotygodniowy list. Władze organizacji pytają w nim o swoją przyszłość oraz o to, czy informacje o negocjacjach prowadzonych z resortem kultury o sprzedaży państwu polskiemu kolekcji arystokratycznego rodu są prawdziwe. - Odpowiedź Fundatora nie przyszła - zawiadamia nas Rafał Slaski, wiceprezes zarządu fundacji, która od swojego powołania w 1991 roku przez fundatora jest właścicielem kolekcji. - Z końcem ubiegłego tygodnia dostaliśmy uchwałę o zmianach w statucie (przegłosowała ją Rada Fundacji, w której zasiada fundator wraz z rodziną i osobami przez siebie wyznaczonymi - przyp. redakcji). Zgodnie z naszymi obowiązkiem dzisiaj rano złożyliśmy tę uchwałę w KRS - dodaje.

Zmiany te powodują m.in. zmianę „wieczystego” charakteru fundacji. Teraz zapisy głoszą, że fundacja istnieć będzie aż do „wypełnienia swojej funkcji”.

Już wcześniej - gdy jako pierwsi poinformowaliśmy o negocjacjach pomiędzy Adamem Karolem Czartoryskim a Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego - prawnicy, z którymi rozmawialiśmy, zaznaczali, że taki scenariusz jest możliwy. To może być wstęp do odzyskania przez fundatora kolekcji, a następnie jej sprzedaży państwu polskiemu.

Według nieoficjalnych informacji negocjacje dotyczą nie tylko samej kolekcji Czartoryskich. Państwo polskie chce za kilkaset milionów złotych (różne źródła wskazują na sumy od 500 mln zł do nawet 1 mld zł) wykupić także budynki muzealne, w których dotąd mieściło się Muzeum Czartoryskich w Krakowie, będące oddziałem Muzeum Narodowego w Krakowie. Od kilku lat ów oddział jest w remoncie, a fundacja nie ma pieniędzy na jego dokończenie. Resort kultury z kolei nie chce wydatkować pieniędzy budżetowych, skoro nie ma umowy co do przyszłości tego miejsca. Fundacja bowiem od lat zabiegała o oddzielenie od MNK i stworzenie oddzielnego muzeum.

Ale dyskusji wymagają jak się okazuje także uregulowania dotyczące roszczeń księcia Czartoryskiego do pałacu w Sieniawie (jego właścicielem jest obecnie Agencja Nieruchomości Rolnych) oraz przyszłości obiektów uznanych za utracone (do nich należy m.in. „Portret młodzieńca” Rafaela Santiego, zaginiony w trakcie wojny). Poza tym dyskusje dotyczą też obiektów będących wcześniej depozytami ksiecia w zbiorach (chodzi o m.in. przedmioty będące przed 1939 roku własnością rodziny Czartoryskich, a w końcu lat 90. były wykupywane przez fundację).

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pogoń

Wnioskodawcy (w szerokim tego słowa rozumieniu) tej państwowej oferty kupna - to dla JO Fundatora tylko szaraczkowie, że pominę całkiem tych z gminu.

Dodaj ogłoszenie