Nie tylko igłą i szydełkiem

Redakcja
- "To jest jak narkotyk" - mówi Maria Fiołek, jedna autorek i sołtyska Moszczenicy. - "Gdy zacznę nie mogę przestać. Gdy przestanę, mogę przez dwa lata nie dotykać szydełka, ale później wszystko zaczyna się od nowa" - opowiada o swojej pasji.

CHEŁM. W jedynej w powiecie bocheńskim wiejskiej galerii można oglądać dzieła sztuki użytkowej tworzone z potrzeby serca...

Podobne są odczucia innych kobiet, którym Galeria "Chełm" udzieliła gościny organizując wystawę koronek i haftów "Igłą malowane". Podziwiać na niej można nie tylko pracowitość i precyzję kobiecych rąk, lecz także wyobraźnię artystyczną twórczyń. Wiele prac powstało nie według gotowych wzorów, lecz z potrzeby serca, jako oryginalne dzieła sztuki użytkowej.

Ekspozycja ma też spore walory edukacyjne. Autorki stosują bowiem bardzo różne techniki "robótek ręcznych". Sporo jest haftów, które należą do najstarszych, a zarazem najpiękniejszych sposobów zdobienia zarówno odzieży jak i wielu innych przedmiotów - obrusów, serwet, pościeli czy wykonywania obrazów. To, co jest pokazywane na chełmskim wzgórzu nie ma jednak nic wspólnego z stosowanym w przemyśle "made in China" maszynowym haftem sterowanym przez programy komputerowe. Wszystko jest robione ręcznie, a motywy pokazują zainteresowania autorek. Wpływ rynku jest niewidoczny gdyż twórczynie tylko w wyjątkowych przypadkach sprzedają swe wyroby. Z reguły stają się one prezentami dla rodziny i bliskich. Niektórym zaś bardzo trudno rozstać się ze swymi dziełami, którym poświęciły całe tygodnie pracy. A o tym jak ona jest skomplikowana świadczy chociażby wyliczenie stosowanych haftów: ścieg przed igłą, ścieg za igłą, ścieg krzyżowany, haft właściwy, haft nakładany, aplikacje... Tak powstają haftowane obrazy. Największa ilość spośród prezentowanych prac powstała jednak techniką szydełkowania. Są to przede wszystkim serwety i obrusy. Mniej popularną, lecz także reprezentowaną w Chełmie techniką wytarzania tego rodzaju wyrobów są hafty richelieu, które wykonuje się na materiale gęsto i równo tkanym, takim jak: płótno lniane, bawełniane, batyst. Po wykonaniu haftu, przeważnie białą nicią, wycina się w płótnie otoczone wypukłą obwiednią kształty. Powstają ażurowe, bardzo efektowne, wyroby.

Niedzielny wernisaż poprzedził koncert w wykonaniu Marcina Korbuta. Dedykował on swe piosenki autorkom prezentowanych prac, czyli: Agacie Babiarz z Siedlca, Marii Fiołek z Moszczenicy, Marii Gajewskiej z Nieprześni, Bogusławie Janik z Moszczenicy, Marii Janik z Brzeźnicy, Halinie Lis z Brzeźnicy, Władysławie Migdał z Moszczenicy, Marcie Oleksik z Moszczenicy, Krystynie Postawie z Cikowic, Lidii Reinfuss z Chełmu, Krystynie Trepa z Brzeźnicy i Stanisławie Woźnickiej z Brzeźnicy. - Przygotowaną przez Gminne Centrum Kultury Czytelnictwa i Sportu w Bochni wystawę można zwiedzać bezpłatnie w godzinach otwarcia chełmskiej galerii.

Przemysław Konieczny

bochnia@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie