Nie żyje Dorota Franaszkowa, w czasie wojny żołnierz Samodzielnego Batalionu Armii Krajowej „Skała”

Aleksander Gąciarz
Aleksander Gąciarz
Dorota Franaszkowa w 2006 roku
Dorota Franaszkowa w 2006 roku Aleksander Gąciarz
Dorota Franaszkowa zmarła w wieku 96 lat. Choc od wielu lat była związana z Krakowem, pochodziła z Proszowic. Msza pogrzebowa zostanie odprawiona w piątek (26 lutego) o godz. 10.30 w kościele Świętego Marka w Krakowie. Potem zmarła zostanie pochowana w grobowcu rodzinnym na cmentarzu w Proszowicach.

FLESZ - Trzecia fala - ważne zmiany

Sylwetkę Doroty Franaszkowej przypomnieliśmy kilkanaście lat temu, gdy w Radziemicach została uhonorowana medalem ministra kultury i dziedzictwa narodowego "Gloria Artis". Urodziła się w Proszowicach w 1925 roku jako Dorota Girtler. W chwili wybuchu II wojny światowej miała 14 lat. Jako siedemnastolatka wstąpiła do Armii Krajowej w charakterze łączniczki.

- Jako łączniczki zawsze chodziłyśmy z meldunkami same i bez broni. Jedyną naszą bronią był cyjanek. Była to trucizna, którą mieliśmy na wypadek wpadki. Ci, którzy bali się tortur, mogli zażyć truciznę

- wspominała Dorota Franaszkowa.

Członkowie Armii Krajowej bardzo często nie znali swoich nazwisk. Używali tylko pseudonimów. Działo się tak na wypadek ewentualnej wpadki. Im ktoś mniej wiedział, tym mniej mógł zdradzić w czasie przesłuchań. - Mnóstwo zawdzięczaliśmy miejscowej ludności. Przecież gdyby nie ci bezimienni ludzie, którzy nam pomagali, nie moglibyśmy działać. To dzięki nim mieliśmy gdzie spać, oni nas karmili. A przecież narażali się przy tym bardzo. Za pomoc rannemu partyzantowi groziło natychmiastowe rozstrzelanie, a już na pewno wywózka do Oświęcimia. Dzięki takiej postawie ludność ziemi proszowickiej i miechowskiej może powiedzieć, że zapisała wczasie II wojny światowej wspaniałą kartę - opowiadała.

Jednym z najbardziej tragicznych epizodów II wojny światowej na ziemi proszowickiej była zbrodnia w Pieczonogach. 4 listopada 1944 roku ośmioro członków baonu "Skała" stacjonującego wówczas w Bolowcu udało się na urlopy do swoich domów. Wbrew rozkazowi szli razem. W Pieczonogach natknęli się na patrol niemieckich żandarmów. Wszyscy zostali rozstrzelani. Drugi akt tragedii rozegrał się już po wojnie. - Z całej ósemki tylko jedyna dziewczyna w tej grupie, Klementyna Zienkiewicz, pseudonim "Fiołek", ma swój grób. Rodziny pozostałych nie mają nawet tego - wspominała Dorota Franaszkowa.

Miejsce pochówku partyzantów do dziś pozostaje tajemnicą. Klementyna Zienkiewicz została z mogiły praktycznie wykradziona. Nazajutrz po zbrodni kilkunastoosobowy patrol partyzancki dokonał ekshumacji pomordowanych. "Fiołek" została wówczas pochowana osobno. Po wojnie jej matka, zdeterminowana, by jedyną córkę mieć przy sobie, przy pomocy jej kolegów z partyzantki ekshumowała zwłoki i zawiozła do Zabierzowa.

Starania o ekshumację pozostałych zamordowanych partyzantów podjęli ich koledzy i rodziny. Bez skutku.

- Gdy już znaleźliśmy lekarza, który zgodził się asystować przy tym, było za późno. Prawdopodobnie zwłoki zostały wcześniej wykradzione przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Do dzisiaj nie wiadomo, co się z nimi stało. Ponoć furmankami zostały przewiezione do Proszowic, ale tam ślad się urywa -

wspominała.

Dorota Franaszkowa po wojnie pracowała jako nauczyciel, jest autorką książek wspomnieniowych i publikacji prasowych. Wielokrotnie gościła na łamach proszowickiego dodatku Dziennika Polskiego, dzieląc się swoimi wspomnieniami z czasów wojny i okresu stalinowskiego. Obdarzona doskonałą pamięcią ze szczegółami opowiadała o wydarzeniach sprzed kilkudziesięciu lat.

Za swoją działalność została odznaczona Krzyżem Walecznych, Krzyżem Armii Krajowej, Medalem Wojska Polskiego, Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami i wieloma innymi. Jej siostra Wanda, również łączniczka AK, została w styczniu 1945 roku zastrzelona przez patrol NKWD w Kościelcu. Spoczywa w grobie znajdującym się tuż obok bramy głównej proszowickiego cmentarza. W piątek Dorota Franaszkowa spocznie obok siostry.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie