Niech "bone" zostanie kością

perkusja
Grający już od kilku lat krakowski zespół jazzowy New Bone wydaje pierwszą płytę. W związku z tym rozmawiamy z liderem zespołu TOMASZEM KUDYKIEM.

Z TOMASZEM KUDYKIEM o pierwszej płycie jego zespołu

   - New Bone wydaje pierwszą płytę…
   - Tak, to będzie pierwsza płyta z prawdziwego zdarzenia, bo wcześniej nagrywaliśmy tylko składanki (m.in. płyta z Zaduszek Jazzowych). Będzie nosiła tytuł "Something for now" lub "Sky Way". Na krążku znajdzie się osiem moich kompozycji, pisanych przez ostatnie cztery lata. Nie planujemy żadnych gościnnych muzyków na płycie, zagra tam tylko New Bone, tak będzie autentyczniej. Właśnie wchodzimy do studia i mam nadzieję, że płyta ukaże się jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Chciałbym ją promować również poza granicami kraju. Po jej wydaniu planujemy wiele promocyjnych koncertów w Krakowie i nie tylko, ale jeszcze nic nie jest zaplanowane. Na razie najważniejsza jest płyta i jej nagranie.
   - New Bone - to dość oryginalna nazwa?
   - Nazwa powstała jeszcze w liceum, wymyśliliśmy ją z kolegą. Potoczne tłumaczenie to Nowa Kość, ale gdzieś w czasopismach o jazzie amerykańskim wyczytaliśmy, że bone to słowo związane z sekcją instrumentów dętych. Ale nie wdawajmy się w szczegóły i niech "bone" zostanie kością.
   - Zespół stworzyłeś jednak później…
   - W 1995 r., już w czasie studiów na Akademii Muzycznej w Krakowie. Graliśmy wtedy standardy, bo wydaje mi się, że tak powinien zaczynać każdy muzyk jazzowy. Wzorowaliśmy się wtedy m.in. na Waynie Shorterze. Tak minęło pięć lat najbardziej prężnej pracy. Od trzech lat gramy mój autorski program, bo chciałem, by nasza muzyka była oryginalna i kojarzyła się z tym, jak odbieram świat.
   - Styl grania New Bone to neobop...
   - Hmm, sam nie wiem, jak do końca określić nasz styl, można go jeszcze nazwać hardbop. Moje kompozycje są podzielone stylistycznie; część jest bardziej nowoczesna, część nawiązuje też do tradycji. Ostatnio odkrywam w sobie zafascynowanie oldmanami jazzu, analizuję np. sposób dzielenia frazy przez Armstronga. Nie komponuję nic na siłę i pod publikę, bo jazz jest muzyką elitarną i chcę, by taką pozostał.
   - Projekt New Bone to nie jedyna rzecz, jaką się zajmujesz, działasz w szeroko pojętym środowisku muzycznym.
   - New Bone to mój autorski projekt. Oprócz tego gram w kwintecie Leszka Kułakowskiego. Jestem też członkiem Little Egoist Marka Stryszowskiego - w kwietniu tego roku graliśmy w Ronnie's Scott w Londynie; to ogromne przeżycie dla muzyka. Z Cezarym Chmielem i Markiem Stryszowskim nagraliśmy "Drogę Krzyżową" do testów ks. Jana Twardowskiego. Uczestniczę też w autorskich projektach Janusza Grzywacza, w których współpracuję z aktorami PWST.
   - Łatwo było dorastać w domu jazzmana, Jana Kudyka, grającego od przeszło 40 lat na trąbce w Jazz Band Ball Orchestra? Czy tata jakoś wpływa na Twoją twórczość? Na Twoim koncercie widać, że świetnie się bawi…
   - Takie dorastanie ma dużo plusów, ale także minusów. Po pierwsze sprawiło, że mam w sobie chęć doskonalenia się, bo bardzo chciałem ojcu dorównać. Po drugie - i chyba najważniejsze, gdyby nie tato, w ogóle nie grałbym na trąbce, bo zaczynałem od perkusji. Zdanie ojca było ważne, bo kazało się zastanowić, co powie tata? To było budujące. I do dziś, tato, jeśli może, przychodzi na koncerty i potem mamy prywatne rozmowy o muzyce.
   - Czy jest coś z czego jesteś naprawdę dumny?
   - Cieszę się z tego, że mam w sobie chęć pracy i determinację do tego, by stale się rozwijać, stawać się bardziej kreatywnym, pisać nowe kompozycje i cieszyć się z muzyki.
Rozmawiała: KATARZYNA
WIECZORKIEWICZ
   W skład zespołu New Bone wchodzą: Tomasz Kudyk (trąbka), Marcin Ślusarczyk (saksofon), Joanna Gajda (fortepian), Maciek Adamczak (kontrabas), Paweł Dobrowolski (perkusja)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.