Niecieczanie zapomnieli jak wygrywa się mecze wyjazdowe

Piotr Pietras
Mimo wielu zapowiedzi i szczerych chęci, niecieczanie po raz kolejny w meczu wyjazdowym zaprezentowali się znacznie poniżej swoich możliwości i doznali trzeciej tej wiosny porażki.

Widzew Łódź 2 (1)
Termalica Nieciecza 1 (0)

Bramki: 1:0 Zgarda 35, 2:0 Rybicki 53, 2:1 Sołdecki 83 karny.

Widzew: Krakowiak 7 – Kimura 6, Kasperkiewicz 6, K. Nowak 6, Wrzesiński 6 – Rybicki 6 (90 Kasprzak), Nishi 5, Zgarda 6, Mroziński 5 (65 Kwiek), Bernhardt 5 – Batrović 5 (70 Osmanaj).

Termalica Bruk-Bet: S. Nowak 5 – Fryc 5, Czerwiński 5, Sołdecki 6, Jarecki 7 – Włodyka 4 (55 Kamiński), Pleva 4, Kupczak 5, Foszmańczyk 5 (60 Paluchowski), Plizga 5 (74 Chomiuk) – Drozdowicz 4.

Sędziowali: Łukasz Bednarek (Koszalin) oraz Tomasz Niemirowski (Płochocin koło Warszawy) i Krzysztof Jabłoński (Koszalin). Widzów: 400.

Spotkanie z Widzewem przypominało rywalizację „Słoników” sprzed dwóch tygodni, gdy po słabej grze, pozbawionej strzałów na bramkę przeciwnika, podopieczni trenera Piotra Man­drysza przegrali z dużo niżej notowaną drużyną GKS-u Tychy.

Tym razem niecieczanie także rozpoczęli mecz od ofensywy, osiągnęli przewagę optyczną, z której niewiele jednak wynikało. Sytuacje bramkowe wypracowane przez gości w całym meczu można było bowiem policzyć na palcach jednej ręki. Najlepszą z nich, w 17 min, miał Dawid Plizga, lecz przegrał wtedy w sytuacji sam na sam ze znakomicie dysponowanym Maciejem Krakowiakiem.

Gospodarze nie mieli zbyt wielu atutów w grze ofensywnej, a mimo to oni, a nie zdecydowanie częściej będący w posiadaniu piłki zespół Termaliki Bruk-Betu, objęli prowadzenie. Po jednym z rzutów rożnych wykonywanych przez Veljko Batrovicia piłka przeleciała wzdłuż bramki, natomiast pozostawiony bez opieki Szymon Zgarda nie dał szans Sebastianowi Nowakowi.

W drugiej odsłonie przyjezdni zaatakowali łodzian z jeszcze większą pasją, jednak zamiast wyrównania, stracili drugiego gola. Do prostopadłej piłki wyszedł Mariusz Rybicki i, posyłając futbolówkę tuż obok wybiegającego z bramki S. Nowaka, podwyższył prowadzenie swojej drużyny. Niewiele brakło, by w 57 min po dośrodkowaniu Kosuke Kimury i strzale głową Edgara Bernhardta Widzew prowadził już 3:0. Znakomitą interwencją popisał się jednak bramkarz „Słoników”, zażegnując niebezpieczestwo. – Nie mając już nic do stracenia, odważnie ruszyliśmy wtedy do przodu, niestety długo nie mogliśmy znaleźć skutecznej recepty na rozmontowanie bardzo solidnej defensywy Widzewa. Kontaktowego gola zdobyliśmy więc dopiero z rzutu karnego – podkreślił trener Termaliki Bruk-Betu Piotr Mandrysz.

Wcześniej bliski wpisania się na listę strzelców był Adrian Paluchowski, lecz Krakowiak po raz kolejny popisał się kapitalną interwencją. Wreszcie w 83 min, po faulu na najaktywniejszym graczu „Słoników” Dariuszu Jareckim, arbiter wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Dawid Sołdecki i mocnym strzałem pokonał bramkarza rywali.

Potem goście mieli sporo szczęścia. Po strzale Liridona Osmanaja piłka poszybowała bowiem nad poprzeczką, natomiast chwilę później były zawodnik „Słoników” David Kwiek przegrał pojedynek z S. Nowakiem.

Zdaniem trenerów

Wojciech Stawowy, Widzew:
– Po ubiegłotygodniowym blamażu w Legnicy zwycięstwo z Termalicą było nam bardzo potrzebne. Wygraliśmy jak najbardziej zasłużenie, lecz jeżeli nie będziemy kontynuować serii zwycięstw w kolejnych meczach, to sukces z Termalicą może się okazać niewiele wart. Wspólnie mamy do osiągnięcia cel, do którego cały czas będziemy dążyć i wierzę, że utrzymamy się w pierwszej lidze.

Piotr Mandrysz, Termalica:
– Bardzo niepokoi mnie fakt, że przegraliśmy już trzeci mecz wyjazdowy z rzędu. Tym razem zagraliśmy nieco lepiej niż w przegranym meczu z GKS-em Tychy, małe to jednak posieszenie. Poza tym bardzo martwi mnie, że we wspomnianych meczach straciliśmy aż sześć bramek. Nigdy wcześniej nie traciliśmy bowiem tak wielu goli. (PIET)

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3