Nieletni napadli na nieletniego

Redakcja
ZAKOPANE. Pięciu sprawców, w tym dwóch nieletnich, napadło na 17-letniego chłopaka w centrum miasta. Nie był to jedyny rozbój, jakiego dokonali.

Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem na Równi Krupowej. Pomiędzy godziną 20 a 21 17-letni mieszkaniec Zakopanego zawiadomił policję, iż został napadnięty przez 5 nieznajomych, którzy doprowadzili go do stanu bezbronności oraz zabrali 50 zł i telefon komórkowy. Policja zatrzymała jednego ze sprawców - 17-letniego mieszkańca Zakopanego. Wczoraj ustaliła kim byli jego towarzysze i zatrzymała trzech z nich. Rozboju dokonali młodzi ludzie: - 15-, 17-, 22- i 23-latek. - Nie był to ich pierwszy wybryk - mówi podinspektor Kazimierz Pietruch, rzecznik prasowy Powiatowej Komendy Policji w Zakopanem.

Okazało się, iż mają oni na koncie inne rozboje, których również dokonali w centrum miasta. Policja ma informację, iż napadli na osobę o nieustalonych na razie personaliach i ukradli jej pieniądze i słodycze. Dokonali również rozboju na dwóch mieszkańcach Warszawy, którym zabrali aparat fotograficzny o wartości 3000 zł oraz telefon komórkowy. Aparat został odzyskany.

Zdaniem policji rozboje, jak i inne przestępstwa, dokonywane są w Zakopanem przez nieletnich sporadycznie. - Najczęściej są to drobne kradzieże w sklepach - mówi podinspektor Kazimierz Pietruch.

Podobnego zdania jest Marek Donatowicz - miejski radny i dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących im. Oswalda Balzera. Jest on w swojej szkole także opiekunem samorządu szkolnego. -Spotykam się z młodzieżą. Wiem, że bywa w różnych miejscach, są to w końcu ludzie dorośli, maturzyści. Jednak nie mam od nich informacji, że w mieście jest niebezpiecznie - mówi.

Wskazuje jednak na inny problem związany z bezpieczeństwem uczniów: zdarza się, że popołudniami na szkolne boiska wchodzą obce grupy, np. turystów. Wówczas w szkolnych budynkach nie ma już kadry nauczycielskiej ani dyrekcji. - Podobno niektóre grupy wchodzą na boiska po uzgodnieniach z właścicielami pensjonatów. Niestety z nami tego nikt nie uzgadnia - mówi Marek Donatowicz, który zaproponował ostatnio na sesji Rady Miasta wynajęcie jednej firmy ochroniarskiej, która strzegłaby boisk popołudniami i wieczorami.

Agnieszka Szymaszek

agnieszka.szymaszek@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie