Nieograniczone pole do działania

Rozmawiał Paweł GzylZaktualizowano 
Koncerty grupy Nemezis to multimedialne spektakle
Koncerty grupy Nemezis to multimedialne spektakle Fot. Archiwum zespołu
Rozmowa z Łukaszem Pawlakiem z grupy Nemezis o płycie z interpretacjami kompozycji Pawła Mykietyna – „Mykietyn”

- Od kiedy słuchasz muzyki klasycznej?

- Dopiero ją poznaję, choćby za sprawą współpracy z Dariuszem Przybylskim – zdolnym kompozytorem młodego pokolenia, który w mojej wytwórni, Requiem Records, prowadzić będzie linię wydawniczą, związaną właśnie z klasyką. Eksplorowanie nieznanych obszarów muzyki jest dla mnie dużym wyzwaniem, pobudzającym kreatywność, wzbogacającym mnie i moje spojrzenie na muzykę w ogóle, a dla Requiem Records to nowy, bardzo obiecujący rozdział.

- Pytam nie bez powodu, bo przecież Nemezis wywodzi się z nurtu muzyki industrialnej, która z założenia odrzucała wszelkie tradycyjne kanony. Czy to znaczy, że do klasyki trzeba dojrzeć?

- W moim przypadku tak. Nie znajduję już w muzyce industrialnej i jej okolicach, niczego, co może być dla mnie rozwojowe. Ten etap mam już za sobą. Teraz muzyka poważna i jazz są zdecydowanie bliższe memu sercu i uchu. Nemezis nigdy nie był zespołem w klasycznym tego słowa znaczeniu – funkcjonowaliśmy bardziej jako projekt, oparty o koncept. W tej chwili nie ma takowego, więc i Nemezis nie istnieje, i nie sądzę by ponownie zaistniał. Każdy z nas jest już w innym miejscu na swojej muzycznej drodze. I jest to bardziej powód do radości niż smutku, przynajmniej dla mnie, bo wreszcie robię dokładnie to, o czym zawsze marzyłem.

- Nemezis przeszedł ciekawą ewolucję od industrialu do ambientu. To właśnie dzięki temu dostrzegłeś paralele między nowoczesną elektroniką a muzyką klasyczną?

- Muzyka Nemezis to był ciągły proces – ideowy i stylistyczny. Rozwój powoduje zmiany, a bez zmian nie ma rozwoju, dlatego każda płyta w gruncie rzeczy jest inna. W dużej mierze wynikało to ze współpracy z różnymi osobowościami. Każdy z nas był inny, miał swój koncept, wnosił do projektu własne muzyczne doświadczenia. Co ciekawe, każdy z nas w którymś momencie życia doszedł do tego, czym jest muzyka klasyczna i jak nieograniczone stwarza możliwości.

- Wielu twórców ambientu, czy nawet techno, czerpie inspirację z dokonań gigantów muzyki współczesnej. Ty też masz swoich ulubieńców? Riley? Reich? Glass?

- Muzyka współczesna to dla mnie dziewicze tereny, które dopiero poznaję, więc trudno już mówić o ulubieńcach, ale niewątpliwie twórczość „tych trzech wspaniałych” jest na mojej top liście. Z kwartetu Nemezis ja miałem zdecydowanie najmniejszy kontakt z klasyczną strukturą i klasyką w ogóle. Jednak z powodzeniem nadrabiałem te braki biegłością w innych materiach!

- Jak wpadłeś na pomysł realizacji materiału na bazie wcześniejszych dokonań Pawła Mykietyna?

- Inicjatorem tego projektu był Konrad Kucz. Znał się z Pawłem od dawna i chyba w 2007 roku zaproponował mu wzięcie udziału w takim przedsięwzięciu.

- Dlaczego akurat Paweł Mykietyn? Co zafascynowało Was w jego twórczości?

- Kompozycje, jakie udostępnił nam Paweł – "Kartka z albumu", "4 for 4", "EineKleineHerbstmusik", "3 for 13”, "Before 4 for 4" – bardzo nas zainspirowały i poprowadziły w procesie twórczym, czego efektem były zaskakujące i intrygujące utwory. Taka też jest cała muzyka Pawła – elastyczna (szczególnie, jeśli chodzi elektroniczne środki wyrazu) i pobudzająca kreatywność, co daje nieograniczone pole do działania. Dlatego struktura dźwiękowa płyty jest bardzo szeroka – to wachlarz brzmień od melodii po elementy noise.

- Jak Mykietyn odniósł się do Twojego projektu?

- Idea bardzo mu się spodobała i od początku był otwarty na nasze pomysły. Na każdym etapie pracy był nam przychylny, za co jesteśmy mu wdzięczni. Myślę, że dla każdego kompozytora byłoby to niezwykle budujące i cenne doświadczenie – usłyszeć swoje utwory w zupełnie innej odsłonie, często zaskakującej.

- Na wkładce do płyty napisałeś, że Paweł był swego czasu uczestnikiem festiwali w Jarocinie. Myślisz, że to właśnie te kontrkulturowe korzenie sprawiają, że jego muzyka ma tak otwarty charakter na nowoczesne interpretacje?

- Tego typu festiwale i wydarzenia wywierają ogromny wpływ na ludzi, zostawiając po sobie mniej lub bardziej widoczne ślady. Niewątpliwie szerokie, nieograniczone ramami gatunku spojrzenie i różnorodne doświadczenia kształtują rozwój twórczy. Dlatego im więcej chłoniemy z otaczającego nas świata, tym ciekawsze i kreatywniejsze rzeczy możemy tworzyć.

- Nemezis wielokrotnie zmieniał skład w czasie swego istnienia. W jakiej konfiguracji personalnej zrealizowaliście ten materiał?

- Główny trzon stanowiły trzy osoby: Marcin Bociński, Konrad Kucz i ja. W tym projekcie Marcin jest najbardziej zasłużony – zajął się także produkcją i masteringiem. Ogromnie się cieszę, że udało mi się zarazić ideą Nemezis kolegów i tym razem oni poprowadzili cały projekt. To wspaniałe i budujące. A dla mnie, nie ukrywam, komfortowe.

- Jak wyglądało powstawanie utworów zamieszczonych na płycie?

- Cztery z nich to efekt kilkuetapowej pracy w studio: od aranżacji, po jej rozbudowę i udoskonalenie. Natomiast środkowy utwór – najdłuższy z nich – to fragmenty zapisu z dwóch koncertów festiwalowych (C3 Festiwal 2011 – Gdańsk i Ambient Festiwal 2008 – Gorlice). Na warstwę dźwiękową składają się spreparowane fragmenty oryginalnych nagrań, które stały się bazą do powstania utworu.

- Co było dla Was największym wyzwaniem w tym zmierzeniu się z akustycznym żywiołem kompozycji Pawła?
- Robiliśmy swoje, mając równocześnie ogromny szacunek do nagrań Pawła. Staraliśmy się
z jednej strony nie popaść w banał, a z drugiej oddać ducha oryginalnych kompozycji. Jak wspomniałem narzędzia i instrumenty elektroniczne pozwalają na nieograniczone możliwości – nam jednak nie do końca o to chodziło. Dlatego osoba znająca utwory Pawła, na pewno je rozpozna.

- Wydaje się, że na spotkaniu Nemezis z Mykietynem skorzystały obie strony: powstała płyta dosyć mroczna, ale zaskakująco przystępna w odbiorze. Byliście zaskoczeni takim rezultatem?

- Takie zawsze było Nemezis – znasz nasze płyty, więc wiesz, że zawsze byliśmy "pomiędzy". Myślę, że wymiernym sukcesem jest to, że dzięki tej współpracy Requiem Records mogło zaistnieć w innych środowiskach.

- Czy mieliście okazję prezentować gdzieś ten materiał na żywo?

- Kilkakrotnie, między innymi na wspomnianych festiwalach. Z ciekawością obserwujemy reakcje zaskoczonej publiki, która zna nasze wcześniejsze płyty. Ale to dobrze, bo ileż można nagrywać takie same?

- Jaki wpływ na Twoje dalsze dokonania będzie miało to doświadczenie z muzyką Mykietyna?

- Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. W tej chwili Nemezis nie istnieje, jak pojawi się nowy pomysł, to może coś zrobimy, ale ciężko powiedzieć mi, jaki to obierze kierunek. Obecnie najważniejsza jest dla mnie wydawnictwo. Jesteśmy w trakcie rozszerzania katalogu o dwie nowe serie wydawnicze: MAZZOLEUM – oscylujące wokół jazzu i muzyki improwizowanej, z Jerzym Mazzollem jako kuratorem, oraz wspomnianej na początku serii, związanej z muzyką klasyczną i Dariuszem Przybylskim.

W czerwcu mieliśmy ponad czternaście premier, na wrzesień szykujemy kolejne. Ponadto jesienią tego roku w warszawskich klubach, pod szyldem Requiem Records, ruszają regularne koncerty zespołów związanych z wydawnictwem. Jak widzisz, dzieje się dużo i ciekawie. A ile jeszcze przed nami!

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Wideo

Materiał oryginalny: Nieograniczone pole do działania - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3