Niepołomice. Gigantyczne utrudnienia na drodze wojewódzkiej 964 - od czerwca

Jolanta Białek
Jolanta Białek
Budowa autostradowego Węzła Niepołomice
Budowa autostradowego Węzła Niepołomice Joanna Musiał
Od 3 czerwca zacznie się ruch wahadłowy, a tym samym gehenna na jednej z najruchliwszych tras w Małopolsce - na niepołomickim odcinku drogi 964. Utrudnienia potrwają aż 12-13 miesięcy.

Utrudnienia w ruchu obejmą ok. 400-metrowy odcinek drogi 964 na granicy Niepołomic i Podłęża, gdzie powstaje dodatkowy zjazd z autostrady A4. Na potrzeby nowego traktu trzeba wykonać dwa ronda na trasie wojewódzkiej. Trzeba budować je „połówkami” , co spowoduje, że DW 964 będzie częściowo zamknięta aż do czerwca 2020 roku, kiedy ma być gotowy cały autostradowy Węzeł Niepołomice.

Wcześniej jako prawdopodobny termin wprowadzenia „wahadła” podawano 27 maja. Jednak w czwartek budowniczy zjazdu z A4 poinformował, że „w związku z intensywnymi opadami deszczu w minionym tygodniu i wynikającym z tego przestojem w prowadzeniu prac” nastąpi to nieco później: ok. 3 czerwca.

- Ustaliliśmy z wykonawcą węzła, że w godzinach prowadzenia robót ruch będzie sterowany ręcznie, natomiast w pozostałym czasie pokieruje nim sygnalizacja świetlna. Rozmawiałam już także z policją, która deklaruje, że od chwili wprowadzenia „wahadła” w rejon Podłęża i Staniątek będą wysyłane dodatkowe patrole - powiedział nam burmistrz Niepołomic Roman Ptak.

Utrudnienia dotkną nie tylko kierowców, ale także pasażerów MPK (drogą 964 kursuje oblegana linia 301) oraz busów prywatnych przewoźników, którzy najpewniej szybko poszukają objazdów, co sprawi, że mogą omijać niektóre swoje przystanki na niepołomickim odcinku trasy wojewódzkiej.

Kłopoty czekają wszystkich mieszkańców. W Podłężu jest wiele obaw, że spowodowane „wahadłem” korki (według szacunków w godzinach szczytu mogą mieć nawet 5 km długości) uniemożliwią wyjazd z posesji. Z kolei w Staniątkach ludzie boją się zwiększonego ruchu na wąskich lokalnych drogach. Taki scenariusz jest tam nieunikniony, bo przez Staniątki wiedzie naturalny objazd podłęskiego odcinka DW 964.

Przypomnijmy, że Niepołomice wnioskowały o zamknięcie drogi 964 na czas budowy „autostradowych” rond. Wykonawca zjazdu deklarował bowiem, że przy wyłączeniu z ruchu 400 m trasy wykona ronda w ciągu czterech miesięcy, natomiast przy „wahadle” prace takie potrwają około roku. Na „blokadę” DW 964 nie zgodzili się jednak jednogłośnie Zarząd Dróg Wojewódzkich, policja i inne służby.

WIDEO: Polscy kierowcy są nabuzowani. Widzimy nieżyczliwość u innych, nie widzimy u siebie

Źródło: TVN Turbo/x-news

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Alojzy

Bo tu potrzebny zjazd niewiem poco, teraz nasze dzieci nieprzejda bezpiecznie przez droge ani mieszkancy niewyjazda z wlasnej posesji bo te mieszczychy zasrane z krakowa jeda jedno za drugim na strefe i albo bybdodali gazu albo przychamowali w celu mozliwosci wlaczenia sie do ruchu i zeby dzieci bezpiecznie przeszli przez ulice

G
Gość
2019-05-17T09:21:06 02:00, Krakus:

I jeszcze takie pytanie, w którym to miejscu na tej drodze Niepołomice graniczą z Podłężem?

Dokładnie!! Nie ma to jak rzetelne dziennikarstwo...

Swoją drogą jak już to zbudują, ludzie w Podłężu nie będą mieli lekko. Cały ruch przez wioskę pójdzie, chyba że jakaś obwodnica powstanie.

K
Krakus

I jeszcze takie pytanie, w którym to miejscu na tej drodze Niepołomice graniczą z Podłężem?

K
Krakus

"...oraz busów prywatnych przewoźników, którzy najpewniej szybko poszukają objazdów, co sprawi, że mogą omijać niektóre swoje przystanki na niepołomickim odcinku trasy wojewódzkiej. " Dostając zgodę urzędową na kursowanie na danej linii busiarz musi mieć wyznaczoną trasę i rozkłady jazdy na przystankach. Jeśli zaczną jeździć "po swojemu" to powinny posypać się kary lub nawet powinna zostać odebrana koncesja dla danej firmy przewozowej.

Dodaj ogłoszenie