Niepotrzebni ratownicy?

e
(INF. WŁ.) Umiejętność udzielania pierwszej pomocy często decyduje o życiu człowieka. Czas, jaki mija od wypadku do wezwania karetki może być zbyt długi dla rannego. Tymczasem polscy kierowcy, podobnie jak większość służb drogowych, nie znają podstawowych zasad udzielania doraźnej pomocy.

Polscy kierowcy nie znają podstawowych zasad udzielania doraźnej pomocy

Polskie przepisy nakazują wprawdzie, by każdy kierowca przeszedł szkolenie w udzielaniu pierwszej pomocy, ale nikt nie egzekwuje sposobu nauczania i jego wyników. W czasie kursu na prawo jazdy szkolenie trwa zbyt krótko - w najlepszym razie parę godzin - a wiadomości przekazywane są w formie wykładu lub filmu. Tymczasem udzielania pierwszej pomocy można się nauczyć jedynie ćwicząc na fantomach lub na sobie wzajemnie.
Przy Krakowskim Pogotowiu Ratunkowym działa Szkoła Ratownictwa Medycznego, wyposażona w znakomity sprzęt do ćwiczeń. Odpłatnie organizowane są kursy udzielania doraźnej pomocy przedmedycznej dla różnych grup zawodowych: dla sanitariuszy, pielęgniarek, lekarzy (bo nie każdy lekarz potrafi takiej pomocy udzielić), dla kierowców, strażaków, ochroniarzy, górników itd.
- Nie przypominam sobie, żeby zgłosił się kiedykolwiek kierowca z własnej woli po to tylko, by poszerzyć swoją wiedzę - mówi Antonina Gawron ze Szkoły Ratownictwa Medycznego. - Owszem, szkoliliśmy kierowców karetek, ale płaciła za nich firma, czasem szkolimy ludzi, którzy prowadzą szkoły nauki jazdy i chcą się czegoś dowiedzieć. Jeśli przychodzi ktoś "z ulicy", to tylko kobieta - z motywacją, że ma dzieci i chce się dowiedzieć, jak im pomóc w razie wypadku. Myślę, że główną barierą jest jednak cena. Ludzie dziś nie mają pieniędzy.
Podstawowy, standardowy kurs dla laików w Szkole Ratownictwa Medycznego trwa 5 dni i kosztuje 326 zł.
W Nowej Hucie działa z kolei Medyczne Studium Zawodowe, w którym jedna klasa szkoli ratowników. Po dwóch latach nauki wychodzą świetni fachowcy i... nie znajdują zatrudnienia. W każdym razie nie w dziedzinie, do jakiej są przygotowani. Pracują jako sanitariusze, czasem jako pielęgniarze, dyspozytorzy, lub w najlepszym razie w ambulatoriach szpitali.
- Istnieje opór środowiska lekarskiego przed powierzaniem czynności medycznych ratownikowi - _mówi Janina Palińska, dyrektorka szkoły ratowników. - _Mimo to szkolimy, bo wierzymy, że ratownicy będą potrzebni. Zdumiewające jest dla nas to, że różne służby drogowe, do których zwracamy się z propozycją szkolenia, nie są nim zainteresowane. A zdawałoby się, że kto, jak kto, ale np. policjant z "drogówki" powinien znać zasady udzielania pierwszej pomocy medycznej.
W Polsce nie ma takiej tradycji udzielania pomocy doraźnej, jaka jest na Zachodzie. Tam karetką do wypadku lub na wezwanie do domu jadą ratownicy, którzy potrafią udzielić pierwszej pomocy, stwierdzić zagrożenie życia. Lekarz zajmuje się chorym dopiero w szpitalu, albo w domu - wezwany przez ratownika, jeśli ten stwierdzi taką potrzebę.
Jak się szacuje, w Polsce utrzymanie karetki ratunkowej wraz z obsadą (lekarz, kierowca, sanitariusz) kosztuje miesięcznie 44 tys. zł. W krajach zachodnich karetka jadąca do wezwania z dwoma ratownikami, z których jeden jest również kierowcą, kosztuje - w przeliczeniu - około 27 tys. zł. (E)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3