Niepowszednia osobowość

RedakcjaZaktualizowano 
Zmarła Teresa Stanisławska, dziennikarka, długoletnia redaktor naczelna "Echa Krakowa", niepowszednia osobowość.

Żegnamy Redaktor Teresę Stanisławską

   - Kiedy zobaczyłam ją po raz pierwszy, ubraną na czarno, w spodniach, ze srebrnym medalionem, drobną, szczupłą, emanującą ogromną, trochę kostyczną, energią, poczułam respekt - wspomina długoletnia dziennikarka dawnego "Echa".
   Naczelną "Echa Krakowa" została Teresa Stanisławska w 1955 roku. Na początek odpolityczniła gazetę. "Echo" stało się popołudniówką z najprawdziwszego zdarzenia: gazetą w lekkiej, przystępnej formie traktującą o wszystkim, czym żyło miasto i czym warto by żyło - o sztuce, zabytkach, pamięci.
   Wielkopolanka z urodzenia, krakowianka z wyboru i upodobań, była konsekwentną orędowniczką krakowskości - i tej dostojnej, opowiadanej zabytkami, i tej najbardziej szalonej, której wyrazem była młoda Piwnica pod Baranami. To na łamach "Echa Krakowa" publikował recenzje plastyczne Piotr Skrzynecki, to tam został stworzony "piwniczny" organ prasowy.
   Nieczęsto w historii prasy polskiej zdarza się popołudniówka tak czynnie obecna w życiu kulturalnym miasta. Przecież i Krakowska Książka Miesiąca ma swój początek w "Echu", i wiele inicjatyw dziś zapomnianych, ale odciśniętych w pamięci ludzi.
   Wychowała dobrych i bardzo dobrych dziennikarzy: w "Echu Krakowa" debiutował Zbigniew Święch, z "Echa" wyszli Jerzy Piekarczyk, Ewa Smęder, świetna fotoreporterka Isia Rubiś, a nade wszystko Elżbieta Grzegorczyk i Andrzej Urbańczyk, którym matkowała w ich redakcyjnych początkach i wiązała z nimi duże nadzieje. Wprowadzała w zawód, jak niewielu potrafi i z równą skutecznością uczyła czegoś dziś zapominanego: lojalności wobec zawodu i środowiska.
   Z funkcji redaktora naczelnego i z zawodu odeszła z ogromną godnością, podczas "czystki" przeprowadzonej w środowisku dziennikarskim z początkiem 1982 roku. Nie musiała odejść na emeryturę, ale nie mogła, nie umiała i nie chciała redagować gazety na ten czas. Z odejściem Teresy Stanisławskiej odeszło "Echo Krakowa" - to, które krakowianie akceptowali, lubili, czytali.
   Gdy nadeszła wiadomość o śmierci red. Stanisławskiej, zwykłą koleją rzeczy zaczęliśmy szukać jej noty biograficznej we wszystkich dostępnych publikacjach encyklopedyczno-leksykonowych o Krakowie. Nie znaleźliśmy. Zrobiła to, co jest marzeniem każdego redaktora naczelnego i każdego wydawcy: gazetę, po którą przez z górą 20 lat ustawiały się w Krakowie kolejki pod kioskami. Jak się okazuje - nic ważnego...
   Jeżeli jest jakaś druga strona, ten drugi brzeg życia (a dlaczego miałoby nie być?), to czekają tam na Teresę Stanisławską prawie wszyscy, których kochała: mąż, świetny publicysta, Jan Adamczewski, z którym przeżyła kawał życia, Ela, Andrzej, Isia - wychowankowie "Echa", część "starego" zespołu gazety, której już nie ma.

polecane: Afera Amber Gold - liczby, które szokują

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3