Nieskuteczna Proszowianka pokonana przez Zieleńczankę. Dwa gole w minutę

Aleksander Gąciarz
Aleksander Gąciarz
Rafał Ciesielski (niebieska koszulka) przedziera się przez obronę Zieleńczanki
Rafał Ciesielski (niebieska koszulka) przedziera się przez obronę Zieleńczanki Aleksander Gąciarz
W spotkaniu ósmej kolejki I grupy krakowskiej okręgówki Proszowianka niespodziewanie przegrała na własnym boisku z Zieleńczanką 1:2 (0:1). Gola dla gospodarzy zdobył Sebastian Gorczyca, dla gości trafiali Michał Żywczak (z karnego) i Karol Zabiegaj.

Polka najpiękniejsza na świecie

Gospodarze wiedzieli, że przy wynikach, jakie padły w innych spotkaniach czołowych drużyn, zwycięstwo bardzo przybliżałoby ich do szczytu tabeli. Ta świadomość nie podziała jednak na nich mobilizująco, a raczej deprymująco. To goście w pierwszej fazie spotkania częściej atakowali, oddawali groźniejsze strzały i byli bliżsi objęcia prowadzenia. Sztuka udała im się w 22 minucie, gdy Zabiegaj popędził kilkadziesiąt metrów lewą stroną aż w polu karnym powalił go Szymon Chwał. Jedenastkę pewnie wykorzystał Żywczak, a winowajca, jako że miał już na koncie żółtą kartkę, na wszelki wypadek został zmieniony na Macieja Przeniosło.

Goście po zdobyciu gola skupili się na defensywie i praktycznie tylko dwa razy bito na alarm pod ich bramką. Za każdy razem szczęścia strzałami głową próbował Mateusz Stanek, ale w obu wypadkach uderzenia były niecelne. Gdy już do siatki trafił Mateusz Trzeciakiewicz, sędzia odgwizdał pozycję spaloną skrzydłowego.

Druga odsłona zaczęła się od przygniatającej przewagi Proszowianki. Bliscy powodzenia byli Stanek (z dystansu), Paweł Wasilewski (minimalnie pomylił się uderzając głowa) oraz Dawid Wrona, po którego strzale piłkę zmierzającą do bramki wybił Patryk Moskal. W końcu starania gospodarz przyniosły efekt. Z prawej strony dośrodkował Rafał Ciesielski, a Sebastian Gorczyca wyskoczył wyżej od pilnującego go rywala i głową skierował piłkę do siatki.

Radość miejscowych trwała jednak zaledwie kilkadziesiąt sekund. Oto bowiem po wznowieniu gry obaj bohaterowie poprzedniej akcji nie zdołali wybić piłki z własnej połowy, ta trafiła na lewą stronę, gdzie Zabiegaj najpierw przechytrzył Jakuba Wieczorka, a potem pokonał Cypriana Baranowskiego.

Szybko stracony gol podciął skrzydła miejscowym. Niby do końca meczu atakowali, ale już tak klarownych okazji strzeleckich nie stworzyli. Bliżsi zdobycia gola w doliczonym czasie byli goście, gdy po indywidualnej akcji Wiktor Hojnor z pojedynek z Baranowskim.

Proszowianka – Zieleńczanka 1:2 (0:1)

0:1 Żywczak 22 (z karnego), 1:1 Gorczyca 67 (głową), 1:2 Zabiegaj 67

Proszowianka: Baranowski – Bednarz, Wasilewski, Gorczyca, Chwał (29 M. Przeniosło) – Wieczorek (84 Wilk), Ciesielski, A. Przeniosło – Wrona (77 Kaczor), Stanek, Trzeciakiewicz

Zieleńczaka: Żylski – Rożek (57 Prochal), Michalak, Żywczak, Moskal – Bąk, Pomykacz (57 Kumor), Gumula (90 Hojnor) – Tracz, Koselak, Zabiegaj

Żółte kartki: Chwał, Wrona, Wilk, Trzeciakiewicz – Pomykacz
Sędziował Łukasz Marek
Widzów 120

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie