Niezapomniane płyty historii rocka (166): Dire Straits - "Brother In Arms"

Redakcja

   Wpierwszej połowie lat 80. ubiegłego wieku zaczęły się upowszechniać płyty kompaktowe. Z dnia na dzień coraz więcej dawnych albumów wznawiano w wersji CD, a nowa metoda zapisu dźwięku sprawiała, że nawet słyszane już wiele razy krążki odsłaniały swoje wcześniej niezauważalne tajemnice.
   Oczywiście równolegle ze wznowieniami zaczęły powstawać też nowe longplaye, takie, które od razu rejestrowano z myślą o wydaniu ich na kompaktach. I właśnie wtedy uświadomiono sobie, że wprost idealną jakość nagrywanej muzyki można uzyskać poprzez jej cyfrowy zapis, czyli przez rejestrowanie jej nie na taśmie magnetofonowej, lecz od razu w pamięci komputera.
   Ta nowa technika dawała wspaniały efekt, ale była bardzo uciążliwa. Była szalenie kosztowna, gdyż odpowiednią do tego aparaturą dysponowały jedynie najlepsze, a więc i najdroższe studia, a od muzyków wymagała niezwykłej wprost perfekcji. Nawet najmniejszy błąd czy niedokładność były dzięki niej od razu zauważalne. Stąd też cyfrowe nagrywanie kusiło wielu, ale potem, gdy już się na nie zdecydowali, często je po prostu przeklinali.
   Wśród tych, którzy jako pierwsi zdecydowali się na całkowicie komputerowy proces zarejestrowania swojej płyty, znalazła się kierowana przez Marka Knopflera grupa Dire Straits.
   Po wydaniu i wielkim sukcesie pierwszej płyty ("Dire Straits" - '78) formacja Knopflera szybko przygotowała swój drugi krążek - album "Communique" ('79). Jego stosunkowo chłodne przyjęcie (zarzucano mu wtórność wobec "jedynki") doprowadziło do poważnego kryzysu w grupie, w wyniku którego od zespołu odszedł jego drugi gitarzysta, młodszy brat Marka - David.
   Jak się okazało, ta decyzja miała znaczący wpływ na późniejsze styl formacji, gdyż pozostali jej członkowie (Marc Knopfler, John Illsley i Pick Withers) postanowili zastąpić go nie tylko jakimś innym gitarzystą, ale także muzykiem grającym na instrumentach klawiszowych.
   W efekcie dwie kolejne płyty Dire Straits - "Making Movies" ('80) i "Love Over Gold" ('82) przyniosły muzykę mniej zwartą, bazującą na rozbudowanych partiach solowych.
   W 1982 roku w formacji Knopflera doszło kolejnego kryzysu, który spowodował, że opuścił ją Pick Withers, a na jego miejsce pojawił się nieco szalony perkusista Terry Williams. Zaraz potem cieszące się wtedy dużym uznaniem krytyki i fanów Dire Straits wylansowało serię popularnych przebojów (z "Private Invastigations" na czele) oraz podsumowało swoją dotychczasową działalność koncertowym wydawnictwem "Alchemia".
   W 1985 roku na rynku pojawiło się piąte studyjne dzieło zespołu, niezwykle starannie przygotowany krążek "Brothers In Arms". Perła w jego dyskografii.
   Biorąc się za pracę nad tą pierwszą od 3 lat płytą studyjną Mark postanowił pójść na całość. Stąd też nie tylko przez całe miesiące tworzył nowe piosenki, ale także poznawał tajniki komputerowej obróbki dźwięku. Zapragnął bowiem, aby nowy album Dire Straits był równie doskonały muzycznie, co i technicznie. Podjął też niezwykłą decyzję, że kompaktowe wydanie "Brothers In Arms" będzie znacznie dłuższe od jego wersji analogowej (piosenki na CD miały być przedłużone o bardziej rozbudowane partie instrumentalne!). Zapis cyfrowy podsunął mu też sporo niezwykłych pomysłów aranżacyjnych i brzmieniowych. Stąd nagrania były pełne pięknych przestrzennych, często delikatnych efektów dźwiękowych.
   Knopfler mając przeczucie, że oto powstaje krążek prawdziwie niezwykły, chcąc jeszcze bardziej wyśrubować poziom płyty, poprosił o pomoc w jej rejestracji kilku słynnych przyjaciół ze Stingiem, Tonym Levinem, Omarem Hakimem i Guyem Fletcherem na czele. Tak zrodziło się dzieło doskonałe. Zachwycające od otwierających go przebojów "So Far Away", "Money For Nothing" i "Walk Of Life", poprzez nastrojowe tematy "Your Latest Trick" i "Why Worry", aż po zamykający cały album jego genialny utwór tytułowy.
JERZY SKARŻYŃSKI
Radio Kraków

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie