Niezapomniane płyty historii rocka (167): Talking Heads - "Little Creatures"

Redakcja

   Dziś, w dobie MTV, gdy światowy rynek muzyki rozrywkowej nieomal całkowicie się zamerykanizował, niełatwo pewnie uwierzyć, że jeszcze 20 lat temu niektóre i to prawdziwie wielkie gwiazdy rodem z USA z trudem trafiały, jeśli nie do wszystkich Europejczyków, to już na pewno do ich wschodniej połowy. Dotyczyło to głównie wykonawców, w których twórczości równie ważną rolę jak muzyka spełniało słowo. Decydowała o tym oczywiście bariera językowa.
   Był też i drugi, niewiele mniej ważny powód ignorowania gwiazd zza Atlantyku. Otóż, nawet jeśli niektórzy rozumieli, o czym one śpiewały, to wcale się z nimi nie utożsamiali. Życie codzienne w Polsce, w Czechosłowacji czy Bułgarii na tyle wtedy różniło się od codzienności Amerykanów, że ich opowieści niespecjalnie kogoś tu obchodziły.
   Dlatego tacy idole jak Dylan, Springsteen czy nieżyjący już Zappa w Europie Wschodniej byli znani, szanowani, ale tak naprawdę mało popularni.
   Do tego dochodził jeszcze element czysto muzyczny. Oto biali wykonawcy ze Stanów Zjednoczonych (a ci przecież grali rocka) swoją twórczość bardzo często opierali na czarnych i ludowych wzorcach. To powodowało, że na nasz gust w ich repertuarze nazbyt wyraźne były echa bluesa, soulu, funku, gospel czy country.
   Do grona tych nie do końca u nas akceptowanych gwiazd zza Atlantyku należała także grupa Talking Heads.
   O tym zespole, a ściślej o jego płytowym debiucie ("77") już kiedyś opowiedziałem. Pora zatem napisać, co działo się z nim później. W 1978 roku Gadające Głowy (Talking Heads) opublikowały następny, trochę podobny, ale także interesujący longplay "More Songs About Buildings And Food". Przyniósł kolejny sukces i dał grupie spory kredyt zaufania w jej wytwórni fonograficznej (Sire). Dzięki niemu, już podczas pracy nad trzecim albumem, formacja (a właściwie jej lider David Byrne) za namową swojego przyjaciela i producenta Briana Eno, zdecydowała się na wprowadzenie do swojej muzyki elementów (rytmicznych i wokalnych) typowych dla folkloru afrykańskiego. Efektem tego były dwie kolejne studyjne płyty zespołu - "Fear Of Music" i "Remains In Light", oraz koncertowa - "The Name Of This Band Is Talking Heads". Następne wydawnictwo grupy zaskoczyło wszystkich, bo opublikowany w 1983 roku album "Speaking In Tongues" przyniósł muzykę o wiele mocniejszą, prostszą, prawie taneczną. Też zyskał wielką popularność. Korzystając z niej, Talking Heads z pomocą reżysera Jonathana Demme ("Milczenie owiec") udokumentowało na taśmie filmowej jeden ze swoich koncertów. Obrazowi nadano tytuł "Stop Making Sense". Jego doskonałe przyjęcie - tak przez publiczność, jak i krytykę - spowodowało, że Gadające Głowy znalazły się na szczycie. W USA osiągnęły wtedy taką samą pozycję, jaką miał w Europie The Cure. Stali się zatem zespołem numer jeden wśród tych amerykańskich grup, które grały muzykę postnowofalową, a sam Byrne dzięki swoim inteligentnym i pełnym przenikliwości tekstom został uznany za jednego z najwybitniejszych autorów w USA. W 1985 roku zespół podkręcony sukcesami przystąpił do realizacji swojej szóstej płyty studyjnej - albumu - "Little Creatures". Bazując na poprzednich doświadczeniach, formacja znów postawiła na wyrazistość melodyki, prostotę aranżacji oraz perfekcję wykonawczą. I na rytm.
   Na rytm? A tak, bo każda piosenka w nowym albumie, nawet najbardziej "rozrywkowa" (np. "The Lady Don't Mind" czy superprzebój "Road To Nowhere") została mocno osadzona na szalenie precyzyjnym podkładzie instrumentów perkusyjnych.
   Trzeba jeszcze dodać, iż poza wspaniałością grania i wyrafinowaniem aranżacji (najwyraźniej to słychać w dwóch najdłuższych utworach na krążku - "Walk It Dawn" i "Television Man") Talking Heads na "Little Creatures" znów poruszyło Amerykanów drapieżną zjadliwością tekstów swego lidera. Już sam tytuł płyty - "Małe Kreatury" od razu wskazywał, komu tym razem miało się od niego dostać.
    JERZY SKARŻYŃSKI
Radio Kraków

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie