Niezbędny respirator

E
Poważny kryzys przeszły 15-miesięczne siostry syjamskie Ola i Patrycja, przebywające w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie niemal od urodzenia. Dziewczynki musiały zostać podłączone do respiratora, który do dziś wspomaga ich oddychanie. Najgorsze minęło, ale ich stan nadal jest poważny.

Kłopoty zdrowotne sióstr syjamskich

Poważny kryzys przeszły 15-miesięczne siostry syjamskie Ola i Patrycja, przebywające w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie niemal od urodzenia. Dziewczynki musiały zostać podłączone do respiratora, który do dziś wspomaga ich oddychanie. Najgorsze minęło, ale ich stan nadal jest poważny.

   - Kryzys nastąpił w sobotę. U dzieci wystąpiła nagle niewydolność oddechowa, miały objawy zakażenia i wylądowały pod respiratorem - mówi doc. Adam Bysiek, kierownik Kliniki Chirurgii Dziecięcej, opiekujący się siostrami. - Przez kilkanaście godzin sytuacja była wręcz krytyczna. Istniało bezpośrednie zagrożenie życia dzieci. Ale od niedzieli każdy dzień jest lepszy, chociaż dziewczynki nadal oddychają z pomocą respiratora. Niestety, nie jest to jeszcze powrót do zdrowia.
   Lekarze, żeby zwiększyć komfort oddychania dzieci, musieli zmniejszyć objętość wszczepionych pod skórę ekspanderów, których zadaniem jest zwiększenia jej powierzchni, bo skóra będzie potrzebna do pokrycia rany pooperacyjnej.
   - Wróciliśmy prawie do punktu wyjścia, ale sprawą priorytetową było ratowanie życia - mówi doc. Bysiek. - Jestem jednak dobrej myśli. Jeśli tylko poczują się lepiej, szybko wrócimy do poprzedniej objętości, bo przestrzeń pod skórą jest już zrobiona.
   Ola i Patrycja urodziły się 13 marca ubiegłego roku w Bytomiu. Zaraz potem trafiły do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. Zrośnięte są wątrobą, przeponą i workiem osierdziowym. U Oli wykryto wrodzoną wadę serca i zdiagnozowano chorobę metaboliczną. To właśnie niestabilność stanu zdrowia Oli opóźnia podjęcie decyzji o rozdzieleniu sióstr, choć miesiąc temu przeszły zabieg przygotowujący do takiej operacji. Wykonano mianowicie wkłucie centralne, które umożliwia podawanie leków i płynów fizjologicznych bezpośrednio do naczyń krwionośnych.
   Ola i Patrycja pozostają pod troskliwą opieką anestezjologów, pediatrów, kardiologów i pielęgniarek krakowskiego szpitala. (E)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie