Nikt nie ma pieniędzy, żeby ratować zabytek i świetlicę

Zbigniew Wojtiuk
Dwór w Janowiczkach czeka na ratunek
Dwór w Janowiczkach czeka na ratunek Zbigniew Wojtiuk
Udostępnij:
Gmina Racławice. W Janowiczkach murszeje prawie stuletni dwór, choć pierwsze wzmianki o nim pochodzą z XVIII wieku. Podobnie niszczeje świetlica wiejska w Górce Kościejowskiej.

Dwór klasycystyczny w Janowiczkach umiera.Dach przegrywa z pleśnią i mikrobami. Wali się drewniany sufit. Na zawilgoconej posadzce leżą szczątki gnijącego drewna i masy wapiennej, którą kiedyś uszczelniono powałę. Z kąta spogląda na zniszczenia Wojciech Bartos Głowacki z kosą na sztorc.

Przez pewien okres zabytkowy obiekt dzierżawił Antoni Godzic - miejscowy przedsiębiorca i restaurator, potomek racławickich kosynierów, posiadający nadany uroczyście certyfikat. -Wymówiłem dzierżawę miesiąc temu. W takich warunkach nie da się prowadzić biznesu - odpowiada nam zagadnięty.

- Bo warunków sanitarnych żadnych; tylko szambo, wychodek na zewnątrz i woda bieżąca z kranu. Dwa pomieszczenia w lewym skrzydle stanowiły zaplecze klubowe dla drużyny Kapitolu grającej w krakowskiej klasie B. Jednak w tej anormalnej sytuacji, klub będzie musiał od nowego sezonu poszukać sobie innego lokum.

Kościuszko miał lepsze oddziały…
Wójt Adam Samborski gospodarzy gminą od maja 1991 roku. Przy każdej okazji podkreśla, że jest niestrudzonym orędownikiem wszystkiego, co jest związane z postacią naczelnika w chłopskiej sukmanie. Wójt najmniejszej gminy w powiecie miechowskim musi się jednak na co dzień zderzać z jej wielką historią. I oby tylko z nią.

O wszystkim decydują pieniądze, a tych nie ma. I raczej nie będzie. Mimo, że rozporządzeniem Prezydenta RP z 14 kwietnia 2004 roku (w 210. rocznicę Insurekcji Kościuszkowskiej) teren historycznej bitwy został uznany za Pomnik Historii.

Na remont dworu oraz rewitalizacją okalającego go ogrodu parkowego, potrzeba ok. 4 - 4,5 mln zł. Ekspertyza z 2004 r. wykazała, iż budynek nie ma mocnych fundamentów (stoi na wapiennej podmurówce). Nie ma też solidnych ścian. Drewniany strop sufitowy jest zmurszały, więźba dachowa do wymiany, dachówki nie chronią przed deszczem i śniegiem.

Projekt remontu dworu był gotowy w 2004 r., nie było go za co zrobić. Wystosowano pisma do Ministerstwa Kultury i marszałka województwa małopolskiego. Nic z tego nie wyszło - pokazuje dokumenty wójt.

W 2008 r. gmina złożyła pismo do marszałka o wsparcie i ewentualne przejęcie jednostki przez województwo. Na przełomie 2008/2009 r. złożono wniosek do MRPO na remont całego obiektu wraz z parkiem i ogrodzeniem (kwota prawie 3,2 miliona zł.).

W roku 2010 wnioskowano do Ministerstwa Kultury o remont całości (kwota ponad 2,1 mln zł). Dwa lata później wystosowano ponowne pismo do marszałka o wsparcie i ewentualne przejęcie dworu i parku, jako jednostkę województwa. Adresatem była też Politechnika Krakowska (wspólne ustalenie strategii i planu zagospodarowania przestrzeni historyczno - turystycznej w tym dworku).

W roku 2014 wysłano poszło pismo w sprawie utworzenia grupy roboczej (adresaci: Urząd Marszałkowski, PK, Instytut Krajobrazu Przestrzeni, konserwator wojewódzki, konserwator krakowski) dotyczące utworzenia swoistego parku kulturowego na terenie Pomnika Historii, w tym dworu.

- Jeszcze jesienią ubiegłego roku jeden z marszałków deklarował, że przejmie dwór z przyległościami, na instytucję kultury.

Czekamy do dziś… - wspomina jesień wójt.

Wyzwanie przerasta możliwości gminy
Dwór w Janowiczkach wraz z otaczającym go parkiem powstał na przełomie XVIII i XIX wieku. W tym okresie był budynkiem drewnianym krytym gontem o wymiarach 21,5 na 10,5 m. Za dworem znajdował się folwark murowany ze słomianym dachem wraz z zabudowaniami gospodarczymi (chlew i wołownia z drzewa kryta słomą, stodoły z chrustu kryte słomą, stajnia i wozownia).

W II poł. XIX wieku nastąpiła gruntowna przebudowa budynku. Ostateczna forma dworu po następnej przebudowie w ok. 1930 r., zachowała się do obecnych czasów.

Można by go remontować, za pieniądze z UE, ale do tego trzeba mieć wkład własny. - W tym roku praktycznie nie mamy środków na inwestycje. Poradziłem sobie z drogami, infrastrukturą wiejską, wodociągami, oświetleniem, kolektorami słonecznymi (jest ich 270), przydomowymi oczyszczalniami ścieków. Z tym wyzwaniem nie mogę sobie poradzić… - skarży się Samborski.

Rzecz jednak w tym, że nawet jeśli jakimś cudem dworek zostałby wyremontowany to, jak wynika z kalkulacji, rocznie na jego utrzymanie będzie trzeba 300 - 350 tys. zł. Skąd wziąć aż tyle pieniędzy? Racławice mają 20 procentowe zadłużenie (ok. 2 mln. zł). Dla małej gminy "dociążonej" wielką historią, to bardzo dużo.

Gmina złożyła wnioski o dotację na remont dworu do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego: w marcu 2013 - o prawie 850 tys. zł na remont fundamentów. W październiku tegoż roku, o ponad 2,3 mln zł na remont całego dworu (bez parku i ogrodzenia). W październiku 2014 r., o prawie 1,9 mln zł (remont dworku, etap I). W tej chwili trwają rozmowy ze spółką Aero Fun na temat wydzierżawienia dworu w Janowiczkach. O sprzedaży na obecny czas nikt z radnych nawet nie chce słyszeć.

- Czasami myślę, że Małopolska ma zbyt dużo tych dóbr kultury i dlatego tak ciężko coś uszczknąć dla kościuszkowskich Racławic - zastanawia się wójt.

Świetlica gnuśnieje w zaroślach
Nie mniejszym, choć już nieobciążonym wielką historią problemem jest świetlica wiejska w Górce Kościejowskiej, wybudowana jeszcze w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Licząca 45 numerów wieś chciałaby ją odremontować. Zwolennikiem gruntownej modernizacji piętrowego budynku jest mieszkaniec tej wsi, radny powiatowy Grzegorz Placek. Sprawa ta był wnikliwie omawiana na sesji Rady Gminy 19 maja.

Wójt Samborski odrzucił pomysł kosztownego remontu budynku postawionego ponoć bez stosownych zezwoleń na podmokłym do tego terenie. Chciał też wiedzieć, na co przeznaczony zostałby budynek, jeśli remont zostałby wykonany.

Niektóre gminy powiatu, jak chociażby Książ Wielki obrały kurs na budowę lub modernizację świetlic wiejskich. - W latach 2012/2013 był wniosek na budowę świetlicy w Dziemięrzycach. Rada Gminy jednogłośnie go odrzuciła - wraca do przeszłości Adam Samborski.

Każdy prowadzi swoją politykę. Wójt Samborski prowadzi ostrożną, może czasami zachowawczą, aby nie zapisać się w historii lokalnej samorządności, jako ten, który pozostawił po sobie długi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

a
ab
sprzedać
m
miechowiak
Za to na kościoły władzy nie brakuje funduszy.
m
mieszkańcy Racławic
przepraszamy za błąd drukarski w tytule naszego apelu.
m
mieszkaniecy Racławic
Apel szczególnie do ludzi kultury, wójta gminy, marszałka województwa, wojewody, ministra kultury - bądcie uczciwymi ludżmi i pomóżcie uratować ten dworek ,świadka racławickiej, polskiej historii, obiektu kultury. Koszty nie są istotne, ważne jest podejście rządzących.
Apelujemy o refleksję polskich Władz i uczciwość w działaniu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie