Nikt nie zna się na wszystkim. Nawet jeżeli jest profesorem.

Nikt nie zna się na wszystkim. Nawet jeżeli jest profesorem.

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

Udział w uroczystościach państwowych to również element pracy posła FOT. ALEKSANDER GĄCIARZ

Udział w uroczystościach państwowych to również element pracy posła FOT. ALEKSANDER GĄCIARZ

ROZMOWA. Z posłem Prawa i Sprawiedliwości, prof. WŁODZIMIERZEM BERNACKIM o pierwszym roku pracy w Sejmie.
Udział w uroczystościach państwowych to również element pracy posła FOT. ALEKSANDER GĄCIARZ

Udział w uroczystościach państwowych to również element pracy posła FOT. ALEKSANDER GĄCIARZ

Udział w uroczystościach państwowych to również element pracy posła FOT. ALEKSANDER GĄCIARZ

- Czy po roku sprawowania mandatu posła ma Pan poczucie, że warto było wrócić do polityki?

- Zdecydowanie tak. I to z kilku powodów. Przede wszystkim ze względu na to, że mam szansę dzięki temu bezpośrednio uczestniczyć w najważniejszych sprawach dotyczących naszego państwa.
To, o czym dawniej czytałem, jest teraz częścią mojej codzienności. Uczestnicząc w pracach komisji sejmowych, składając zapytania oraz interpelacje mam poczucie wpływania na swoje otoczenie i to nie tylko to parlamentarne.

- Zadowala Pana rola posła opozycyjnego, który ma chyba nieporównywalnie mniejsze pole do konkretnego działania niż członek koalicji rządzącej?

- Jestem przede wszystkim posłem, dopiero później posłem opozycji. Owszem, status opozycji jest zupełnie odmienny od koalicji rządzącej. Jednak to właśnie dzięki temu mam możliwość o wiele bardziej krytycznie i w sposób nieskrępowany zajmować się problemami dotykającymi nas wszystkich.

- W Pana wystąpieniach i interpelacjach poselskich dominuje problematyka oświatowa, w tym głównie sprawy szkolnictwa wyższego. To niewątpliwie sprawy ważne, ale czy docenią je wyborcy z powiatu proszowickiego? Dla nich problemy środowiska naukowego mogą się wydać odległe.

- Być posłem to przede wszystkim być posłem Rzeczypospolitej, a więc reprezentować cały naród, w drugim rzędzie upominać się o sprawy pojedynczych obywateli, w tym mieszkańców Proszowic. Proszę mieć na uwadze, że okręg 15 to również powiaty: wielicki, bocheński, brzeski, tarnowski, m. Tarnów, dąbrowski... Proszę mi wierzyć nikt nie zna się na wszystkim, nawet jeśli jest posłem i profesorem. Wbrew pozorom materia, którą się zajmuję jest bliska wszystkim, którzy mają dzieci, wnuki to jest krewnych będących w wieku szkolnym. A poza tym, śmiem twierdzić, że jedyną inwestycją, która zwróci się nam Polakom w przyszłości i to z naddatkiem jest każda złotówka przeznaczona na edukację.

- W Pańskich wystąpieniach znalazłem jedno bardzo konkretne odniesienie to spraw stricte "proszowickich". Była to interpelacja dotycząca mniejszej subwencji oświatowej dla gminy Proszowice. Czy jest Pan zadowolony z udzielonej odpowiedzi? I czy nie sądzi Pan, że nawet z czysto praktycznego punktu widzenia tego typu zapytań powinno być więcej. Ktoś na spotkaniu z posłem może zapytać: a co Pan zrobił lub próbował zrobić dla swojego powiatu?

- Jeśli chodzi o odpowiedź na interpelację to ona jedynie objaśniała powody, dla których subwencja była niższa o tej zaplanowanej. Interpelacja dotyczyła również innych samorządów z terenu okręgu 15. Dzięki tej i innym interpelacjom poseł uświadamia poszczególnym ministrom to, że ich działania są na bieżąco monitorowane. Niektóre z odpowiedzi mogą służyć za wykładnię obowiązującego prawa. Co do spraw lokalnych podjąłem również inicjatywę, mająca na celu wyjaśnienie przez ministra Nowaka problemów dotyczących wywłaszczenia "pod obwodnicę" Proszowic. Nie mając wsparcia ze strony wojewody (PO), ani ministrów (PO i PSL) staram się budować na terenie powiatu środowisko obywatelskie grupujące osoby, którym leży na sercu dobro naszej Małej Ojczyzny.
1 3 »

Komentarze (5)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

bond (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Hołota rano wstała i zaraz na czczo zabrała głos na temat posła a co niby on ma dla nas zrobić tak sam indywidualnie-gdyby ktoś sobie zadał trochę trudu i poczytał na czym polega praca posła to by...rozwiń całość

Hołota rano wstała i zaraz na czczo zabrała głos na temat posła a co niby on ma dla nas zrobić tak sam indywidualnie-gdyby ktoś sobie zadał trochę trudu i poczytał na czym polega praca posła to by wiedział że sam nic nie może a to co może to właśnie robi-mówi,pisze,upomina się, ale hołota by chciała by im jeszcze krowy wydoił i na flaszkę wyrzucił.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

hm (gość)

Zgłoś naruszenie treści

jakos efektów dla regionu nie widac

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

czarny (gość)

Zgłoś naruszenie treści

mali PSLowcy, ale was boli serce, zdobyliśmy rynek proszowicki jesteśmy tam, to i w przyszłych wyborach samorządowych ZDOBĘDZIEMY CAŁY POWIAT PROSZOWIOCKI, wtedy zobaczycie co potrafimy oczyścimy z...rozwiń całość

mali PSLowcy, ale was boli serce, zdobyliśmy rynek proszowicki jesteśmy tam, to i w przyszłych wyborach samorządowych ZDOBĘDZIEMY CAŁY POWIAT PROSZOWIOCKI, wtedy zobaczycie co potrafimy oczyścimy z dziadostwa wszystko i zobaczycie jak włodek potrafi pomagać ludziom!!! Psl-owcy idziemy po was, zabierzemy wam butelki i wyrzucimy do kosza na śmieci, ciekawe co zrobicie na kacu!!!zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ksaduyhg (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Ciekawe czy poseł poza opowiadaniem farmazonów coś rzeczywiscie zrobi dla tego terenu. Oby to nie było tylko np. uświetnienie szaletu miejskiego imiemiem "Śp małżeństwa ze smoleńska", bo paza...rozwiń całość

Ciekawe czy poseł poza opowiadaniem farmazonów coś rzeczywiscie zrobi dla tego terenu. Oby to nie było tylko np. uświetnienie szaletu miejskiego imiemiem "Śp małżeństwa ze smoleńska", bo paza jazgotem o histori raczej nic nie będzie władny zrobićzwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

florek (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Stwierdzam, że pan profesor niech tak dalej wykonuje mandat posła, to będzie to jego ostatnie bycie w sejmie. Tym razem Józek nie załatwi mu pierwszego miejsca na liście a to oznacza , że...rozwiń całość

Stwierdzam, że pan profesor niech tak dalej wykonuje mandat posła, to będzie to jego ostatnie bycie w sejmie. Tym razem Józek nie załatwi mu pierwszego miejsca na liście a to oznacza , że "profesor uczelniany" kończy karierę bezbarwnego polityka. Niestety czasami niepiśmienny chłop swoją stanowczością i pracowitością załatwi więcej i to niezależnie od tego czy z partii rządzącej czy z opozycji. Trzeba chcieć pracować dla społeczeństwa , a nie wozić się na stopniu dr hab. przez całe życie. ( prof uczelnianego)zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo